​Nowe Pinarello DOGMA X. Włosi odświeżają swój rower ultra z wyścigowym DNA

Pinarello pokazało nową generację modelu DOGMA X, czyli roweru, który w gamie włoskiego producenta ma łączyć wysokie osiągi, komfort i większą uniwersalność na długich trasach. To konstrukcja ustawiona obok czysto wyścigowego DOGMA F oraz gravelowego DOGMA GR, ale zaprojektowana z myślą o kolarzach, którzy spędzają w siodle wiele godzin i nie chcą wybierać między szybkością a wygodą. 

DOGMA X od początku była dla Pinarello próbą odpowiedzi na pytanie, jak powinien wyglądać nowoczesny rower endurance klasy premium. Nie chodziło więc o stworzenie spokojniejszej, zmiękczonej wersji szosówki, ale o zachowanie sportowego charakteru przy lepszym tłumieniu drgań i większej pewności prowadzenia na drogach, które nie zawsze przypominają idealnie gładki asfalt. Nowa generacja rozwija właśnie ten kierunek. 

Najbardziej charakterystycznym elementem ramy pozostaje system X-STAYS, który w najnowszej odsłonie otrzymał nazwę X-STAYS 2.0. Pinarello przeprojektowało górne partie tylnego trójkąta, stosując nowy układ podwójnych wsporników połączonych z rurą podsiodłową w czterech punktach. Według producenta niższy punkt mocowania oraz zmieniona geometria mają skuteczniej rozpraszać drgania pochodzące z nawierzchni, a jednocześnie ograniczać niepożądany efekt odbicia. W praktyce ma to dawać bardziej kontrolowaną jazdę na gorszych drogach, bez odbierania rowerowi reaktywności, której oczekuje się od ramy z napisem DOGMA. 

Nowa DOGMA X korzysta z włókna węglowego Torayca M40X, czyli materiału znanego z najnowszego DOGMA F. Pinarello podkreśla, że zastosowany laminat ma łączyć niską masę, sztywność, trwałość i bardziej wyrafinowaną charakterystykę pracy ramy. W materiałach producenta pojawia się także wartość modułu rozciągania 377, co ma potwierdzać zaawansowanie konstrukcji. Dla użytkownika najważniejsze jest jednak to, że DOGMA X nie ma być tylko wygodniejszą szosą na długie trasy, ale rowerem, który nadal zachowuje dynamikę podczas przyspieszania, jazdy po płaskim i wspinaczki. 

Włosi sporo uwagi poświęcili również aerodynamice. W nowym modelu zastosowano przeprojektowaną główkę ramy z eliptyczną rurą sterową oraz szerszą dolną częścią układu sterowego. Rozwiązanie to ma poprawiać przepływ powietrza i zwiększać sztywność skrętną przedniej części roweru. Zmieniono także kształt dolnej rury, która jest teraz węższa i zwężana, co według Pinarello ma ograniczać opór aerodynamiczny oraz poprawiać sztywność boczną. Przód ramy otrzymał też zamknięte haki widelca oraz ukrytą oś przelotową, co wpisuje się w aktualny kierunek projektowania rowerów szosowych z segmentu premium. 

DOGMA X ma jednak pozostać rowerem bardziej wszechstronnym niż klasyczna wyścigowa maszyna. Rama przyjmuje opony o szerokości do 35 mm, co otwiera drogę do korzystania z nowoczesnych zestawów tubeless i znacznie zwiększa zakres zastosowań roweru. To nadal nie jest gravel w pełnym znaczeniu tego słowa, ale przy takim prześwicie DOGMA X może sprawdzić się na długich trasach, maratonach szosowych, gran fondo, alpejskich zjazdach, kiepskim asfalcie czy drogach, na których komfort i trakcja zaczynają mieć realny wpływ na utrzymanie tempa. 

Pinarello podkreśla także dopracowaną geometrię. DOGMA X będzie dostępna w 11 rzeczywistych rozmiarach ramy, a geometria została zatwierdzona przez UCI. To ważny szczegół, bo pokazuje, że mimo endurance’owego przeznaczenia rower nie został wypchnięty poza sportowe ramy. Producent opisuje go jako maszynę stabilną na długich dystansach, ale nadal precyzyjną w zakrętach i gotową do ścigania. W praktyce DOGMA X ma być propozycją dla doświadczonych kolarzy, którzy potrzebują szybkiego roweru na wiele godzin jazdy, ale nie chcą pozycji i zachowania aż tak bezkompromisowych, jak w typowej konstrukcji WorldTour. 

Nowa rama otrzymała również system mocowania kompatybilny ze standardem SRAM UDH oraz rozwiązaniami Shimano. To dobra informacja z punktu widzenia przyszłej obsługi i ewentualnej wymiany osprzętu, bo w rowerach tej klasy kompatybilność i dostępność części mają coraz większe znaczenie. W white paperze producent wspomina także o drukowanym w 3D zacisku sztycy z tytanowymi elementami, który ma obniżać masę i zapewniać niezawodność na nierównych nawierzchniach. 


"Nowa DOGMA X to ostateczny all-rounder. Podobnie jak DOGMA F oferuje wyjątkową reaktywność, sztywność i przyspieszenie, ale z laminatem karbonowym i konstrukcją zoptymalizowaną pod codzienne nawierzchnie drogowe. To rower stworzony dla kolarzy, którzy rozumieją, że prawdziwa wydajność polega na zdolności do utrzymania pozycji i mocy na różnych dystansach oraz w różnym terenie” – powiedział Fausto Pinarello, prezes marki. 
„Ponieważ innowacja jest wpisana w nasze DNA, wzięliśmy cechy, które przesądziły o sukcesie pierwszej DOGMY X, i dopracowaliśmy każdy detal, aby stworzyć rower żywy i responsywny niezależnie od tego, czy jesteś dwie godziny w trasie, czy dziesięć. Każdy komponent został wykonany na możliwie najwyższym poziomie, a kolarze poczują to od pierwszych kilometrów” – dodał Fausto Pinarello. 

Nowe Pinarello DOGMA X będzie dostępne w kilku wersjach kolorystycznych, w tym Moonlight Frost, Etna Lucente, Aqua Veil oraz premierowym Jade Eclipse. Od 24 lipca rower trafi także do platformy MyWay, pozwalającej na indywidualną konfigurację malowania. W ofercie znajdą się wersje z grupami Shimano Dura-Ace Di2, SRAM Red AXS oraz Campagnolo Super Record, a także z kołami Campagnolo Bora WTO 45, DT Swiss ERC 1100 45 Dicut i Princeton Grit 4540 Evolution. 

Cena samego framesetu została ustalona na 6700 euro, 6950 dolarów, 5500 funtów, 134 000 randów południowoafrykańskich lub 6550 franków szwajcarskich. Kompletne rowery mają startować od 14 900 euro, 15 500 dolarów, 12 600 funtów, 289 000 randów lub 14 600 franków. Lokalne ceny i szczegółowe konfiguracje będą zależeć od rynku. 

Nowa DOGMA X pokazuje, że w segmencie endurance coraz mniej chodzi o klasycznie rozumiany komfort, a coraz bardziej o utrzymanie wysokiej prędkości przez długi czas. Pinarello nie próbuje zrobić roweru turystycznego w karbonowym wydaniu. Zamiast tego proponuje maszynę dla tych, którzy chcą jechać szybko, długo i skutecznie, nawet wtedy, gdy droga przestaje być perfekcyjna.


o autorze

Paweł Waloszczyk

Twórca portalu, absolwent Politechniki Śląskiej który zamiast pisać o tym co zrobić by sprzęt rowerowy był lepszy, co robił przez ostatnie lata, postanowił sam się za to zabrać. Pasjonat nowych technologii i materiałów. 

Powiązane posty


komentarze

Powiązane treści

kontakt

velonews.pl
  • ,
  • redakcja(USUŃ)@(USUŃ)velonews(USUŃ).pl