19,7°C i 9 godzin 34 minuty. Luis, jego materace i kolejne marginal gains w UAE.
Marginal gains. Jak daleko możemy się posunąć w stworzeniu "laboratoryjnie" najbardziej optymalnych warunków do ścigania i regeneracji? W przypadku UAE Team Emirates-XRG indywidualnie programowany "materac" stał się kolejnym elementem infrastruktury zespołu, który można przygotować, zmierzyć, powtarzać i dostosowywać do konkretnego zawodnika. W sezonie 2026 ekipa korzysta z systemu Eight Sleep podczas trzech wielkich tourów, a wraz z nią po hotelach przemieszcza się człowiek, którego stanowisko brzmi dość nietypowo jak na zawodowy peleton: Sleep Technician.
Jego zadanie jest jednak całkiem poważne - sprawić, żeby zawodnik po przyjeździe do kolejnego hotelu nie musiał zastanawiać się, czy tej nocy będzie miał 18, 22 czy 27 stopni w sypialni. Skala tego przedsięwzięcia robi się ciekawsza, kiedy spojrzymy na konkretne liczby. Podczas Vuelta a España 2026 Eight Sleep i UAE pokazały dane dotyczące snu zawodników. W jednej z nocy Tadej Pogačar przespał 9 godzin i 34 minuty, najwięcej spośród zawodników zespołu, podczas gdy Ivo Oliveira uzyskał 7 godzin i 21 minut. W przypadku Pogačara podano również temperaturę systemu na poziomie 19,7°C. Jeszcze niższe wartości mieli Jay Vine - 19,3°C - oraz Pavel Sivakov - 18,7°C. Dane zostały pokazane publicznie przez Eight Sleep i komentowane między innymi w programie THE MOVE. Nie są to jednak wyniki niezależnego badania naukowego, lecz dane udostępnione przez technicznego partnera zespołu. Sam wynik Pogačara jest interesujący przede wszystkim dlatego, że pokazuje skalę podejścia UAE do regeneracji. Dziewięć i pół godziny snu podczas wielkiego touru nie jest żadnym dowodem na to, że system Eight Sleep „robi wyniki”, bo takiego związku z pojedynczym rezultatem po prostu nie da się uczciwie wyprowadzić. Pokazuje natomiast coś innego: przy całym chaosie wielkiego touru można próbować stworzyć zawodnikowi możliwie powtarzalne warunki do regeneracji, a następnie sprawdzać, co rzeczywiście wydarzyło się w nocy.
W przypadku Pogačara było to szczególnie widoczne, ponieważ podczas Vuelty przez pierwszych osiem etapów prowadził klasyfikację generalną, zanim jego udział w wyścigu zakończył ciężki wypadek na ósmym etapie. UAE jako zespół objęło systemem Eight Sleep Giro, Tour de France i Vuelta a España, czyli cały cykl trzech trzytygodniowych wyścigów. Pogačar korzystał z niego podczas Touru i Vuelty, a w Giro rozwiązanie było częścią zespołowej operacji regeneracyjnej. Podczas Tour de France system był używany przez całą ósemkę UAE. W składzie znaleźli się Pogačar, Isaac del Toro, Adam Yates, Brandon McNulty, Felix Großschartner, Tim Wellens, Nils Politt i Florian Vermeersch, a Eight Sleep deklarowało, że każdy z nich korzystał z Pod każdej nocy wyścigu. Była to szczególnie interesująca sytuacja ze względu na temperatury panujące podczas francuskiej części sezonu i obciążenie organizmu związane z jazdą w wysokiej temperaturze.

Louis Tu/ Instagram- Eight Sleep
Zespół pokazał zresztą fragment danych z Touru. W jednym z opublikowanych zestawień Tim Wellens osiągnął 9 godzin i 9 minut snu, Isaac del Toro 7 godzin i 24 minuty, natomiast Pogačar 8 godzin i 12 minut. To także dobry przykład, dlaczego pojedyncze liczby trzeba traktować ostrożnie. Pogačar nie miał w tym zestawieniu najdłuższego snu, a mimo to był liderem zespołu i później wygrał Tour. Dane dotyczące snu są elementem układanki, a nie tabelą wyników, z której można wyliczyć zwycięzcę klasyfikacji generalnej. Człowiek od łóżek jedzie przed peletonem Najbardziej niezwykłym elementem całego projektu nie jest jednak sama nakładka na materac, lecz sposób, w jaki UAE wykorzystuje ją podczas Grand Touru.
Eight Sleep stworzyło dla zespołu coś w rodzaju mobilnego działu regeneracji, określonego jako „Night Shift”. Louis Tu, zatrudniony jako Sleep Technician, podróżuje przed zawodnikami, przyjeżdża do kolejnego hotelu, instaluje systemy w pokojach, konfiguruje je pod konkretnych zawodników, a następnego ranka demontuje wszystko i rusza do kolejnego miasta. Według opisu Eight Sleep operacja obejmuje wszystkie trzy Grand Toury i łącznie 63 kolejne noce pracy. Brzmi efektownie, dopóki nie wyobrazimy sobie tego w praktyce. Hotelowy pokój nie jest laboratorium. Raz problemem jest zbyt mała winda, innym razem zawodnicy zostają zakwaterowani na kilku piętrach, a jeszcze innym system przestaje działać, ponieważ zasilanie pokoju jest uzależnione od karty hotelowej albo Wi-Fi nie utrzymuje stabilnego połączenia.
Tu opisuje również sytuacje, w których kontroluje aplikację podczas kolacji zawodników, żeby ewentualny problem rozwiązać przed ich powrotem do pokoi. Następnego ranka zbiera informacje od zawodników i na tej podstawie koryguje ustawienia. Właśnie ten element jest z punktu widzenia sportu zawodowego znacznie ciekawszy niż marketingowa opowieść o „inteligentnym łóżku”. Wielki tour jest środowiskiem skrajnie niepowtarzalnym. Zawodnik codziennie śpi w innym hotelu, na innym materacu, w innym pokoju, z inną klimatyzacją i często po zupełnie innym przebiegu dnia. Fizjologia zawodnika jest natomiast ta sama. Jeżeli więc można ograniczyć przynajmniej jedną grupę zmiennych- temperaturę powierzchni, na której śpi- pojawia się możliwość stworzenia bardziej powtarzalnego środowiska regeneracji.

Foto UAE Team
Podczas Giro zawodnicy sami szybko zaczęli personalizować system. Tu opisywał, że po kilku dniach każdy z nich wiedział już, jakie temperatury odpowiadają mu w różnych momentach nocy. Jeden z zawodników, Igor, miał powiedzieć po jednej z nocy, że był to jego najlepszy sen podczas całego Giro i że spał dziesięć godzin. Mikkel Bjerg początkowo nie korzystał z systemu, ale po nocy spędzonej w szczególnie ciepłym pokoju zmienił zdanie. Według relacji Eight Sleep ostatecznie każdy z zawodników korzystał z funkcji chłodzenia, gdy różnice temperatur w hotelach zaczęły mieć znaczenie.
To nie jest inteligentny materac
Od strony technicznej Pod 5 jest rozwiązaniem znacznie prostszym, niż sugeruje określenie „inteligentne łóżko”. Eight Sleep nie sprzedaje materaca, który zastępuje ten znajdujący się w sypialni. Podstawą systemu jest nakładka zakładana na istniejący materac oraz stojący obok łóżka Hub. W nakładce znajduje się obieg płynu, który pozwala aktywnie chłodzić albo ogrzewać powierzchnię spania. System może regulować obie strony niezależnie, więc dwie osoby śpiące na jednym łóżku nie muszą prowadzić nocnej wojny o temperaturę. Zakres regulacji jest szeroki: producent podaje możliwość chłodzenia do 12°C oraz ogrzewania do 43°C. Nie oznacza to oczywiście, że całe łóżko w każdej chwili ma dokładnie taką temperaturę. Jest to zakres pracy systemu, a temperatura jest regulowana zależnie od ustawień i przebiegu nocy. Eight Sleep wykorzystuje przy tym dane dotyczące między innymi tętna, HRV, faz snu oraz chrapania, a funkcja Autopilot ma na ich podstawie automatycznie dostosowywać warunki. W praktyce można więc potraktować Pod jako bardzo zaawansowany termostat dla powierzchni spania, połączony z systemem monitorowania snu.

Z punktu widzenia kolarza jest to interesujące dlatego, że nie próbuje ingerować w trening ani bezpośrednio zwiększać mocy. System ma stworzyć warunki, w których organizm może wykonać swoją pracę regeneracyjną możliwie bez zakłóceń. To zdecydowanie bardziej przyziemne rozwiązanie niż kolejny „hack” obiecujący natychmiastowy wzrost FTP, ale właśnie przez to jest bardziej interesujące. Dlaczego temperatura ma znaczenie? Organizm człowieka nie utrzymuje przez całą noc identycznej temperatury. Regulacja cieplna jest powiązana z rytmem dobowym i przebiegiem snu, dlatego temperatura otoczenia może wpływać na komfort zasypiania oraz ciągłość snu. W przypadku sportowca dochodzi jeszcze jeden problem: po kilku godzinach intensywnego wysiłku cieplnego organizm niekoniecznie trafia wieczorem do warunków, które sprzyjają szybkiemu przejściu w regenerację. Właśnie tutaj pojawia się sens aktywnego chłodzenia powierzchni materaca. Klimatyzacja w hotelowym pokoju oddziałuje na całe pomieszczenie i często ma ograniczoną precyzję. Pod działa bezpośrednio na miejsce kontaktu ciała z łóżkiem. Można więc uzyskać efekt, który dla zawodnika jest bardziej przewidywalny niż próba ustawienia hotelowej klimatyzacji na konkretną wartość i liczenie na to, że termostat w pokoju rzeczywiście zrobi to, czego od niego oczekujemy.
Eight Sleep przedstawia własne dane sugerujące poprawę parametrów snu i regeneracji, między innymi wzrost ilości głębokiego snu, poprawę HRV czy obniżenie nocnego tętna. Firma powołuje się również na własne badania i analizy obejmujące setki milionów godzin snu. Trzeba jednak bardzo wyraźnie oddzielić dwie rzeczy: fakt, że istnieją badania dotyczące wpływu termoregulacji na sen, oraz fakt, że Eight Sleep wykorzystuje te mechanizmy w swoim konkretnym produkcie. Dane publikowane przez producenta są wartościowym materiałem do analizy, ale nie powinny być automatycznie traktowane jako niezależne potwierdzenie wszystkich deklarowanych efektów. To rozróżnienie jest szczególnie istotne w przypadku sportu wyczynowego. Jeśli zawodnik śpi dziewięć godzin i trzydzieści cztery minuty, nie możemy na tej podstawie stwierdzić, że Eight Sleep dało mu konkretną liczbę watów, sekund czy metrów przewagi. Możemy natomiast powiedzieć, że zespół potraktował środowisko snu jako parametr, którym warto zarządzać równie świadomie jak temperaturą ciała podczas wysiłku, żywieniem czy nawodnieniem.

Pogačar i łóżko jako część sprzętu
To właśnie tutaj cały projekt UAE robi się naprawdę interesujący. W profesjonalnym kolarstwie granica między „sprzętem” a „zapleczem” coraz bardziej się zaciera. Zawodnik ma rower dopasowany do geometrii i pozycji, mierniki mocy, system monitorowania tętna, dane treningowe, dietę, fizjoterapeutę, lekarza, analityka, a teraz także przygotowane środowisko snu. Eight Sleep wpisuje się w tę samą logikę: nie jest urządzeniem, które ma zastąpić zawodnika, lecz narzędziem mającym ograniczyć zmienność warunków. W przypadku Pogačara trudno zresztą znaleźć lepszy przykład zawodnika, u którego każdy szczegół ma znaczenie. W 2026 roku wygrał Tour de France, a następnie rozpoczął Vuelta jako jeden z głównych faworytów i lider UAE.

Jego udział w hiszpańskim wyścigu zakończył się jednak po kraksie na ósmym etapie, kiedy doznał między innymi złamania obojczyka i stabilnego złamania kręgu C7 oraz wstrząśnienia mózgu. Nie ma żadnego sensu łączyć tego zdarzenia z systemem regeneracji; jest to po prostu przypomnienie, że nawet najbardziej dopracowane zaplecze nie usuwa podstawowego ryzyka zawodowego kolarstwa. Ciekawsze jest to, że Pogačar nie jest tutaj wyjątkiem. Podczas Touru system był dostępny dla całej ósemki UAE, a podczas Giro i Vuelty podobna infrastruktura była elementem działania zespołu. Jeżeli technologia ma rzeczywiście przynosić korzyści w sporcie zespołowym, musi działać nie tylko dla lidera, ale również dla pomocnika, który przez pięć godzin jechał na czele peletonu, dla zawodnika wracającego po kontuzji czy dla kolarza, który następnego dnia ma wykonać ogromną pracę dla lidera.
Ile kosztuje sen Pogačara?
W tym miejscu technologia schodzi na ziemię, ponieważ Pod 5 nie jest produktem dla każdego. Europejska strona Eight Sleep pokazuje obecnie cenę 3099 Euro za Pod 5 w promocji, przy cenie regularnej 3299 Euro, a dodatkowo system wykorzystuje płatny plan Autopilot. Producent oferuje pięcioletnią gwarancję, 30-dniowy okres próbny oraz bezpłatne zwroty i wysyłkę na obsługiwanych rynkach. Za ponad trzy tysiące euro można kupić bardzo dobry rower, koła, grupę elektroniczną albo całkiem przyzwoity zestaw treningowy, dlatego trudno udawać, że Pod jest produktem masowym dla przeciętnego kolarza. Dla zawodnika WorldTouru sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Jeżeli jeden system pozwala zespołowi przenieść znane zawodnikowi warunki snu z domu do hotelu w środku trzytygodniowego wyścigu, cena przestaje być najważniejszym argumentem.

W profesjonalnym sporcie koszt trzeba zestawiać z wartością procesu, który ma wspierać. Dla amatora sprawa jest znacznie mniej oczywista. Jeżeli ktoś śpi dobrze, ma odpowiednio chłodną sypialnię, stabilny rytm dnia i nie budzi się w nocy z powodu przegrzania, Pod może być drogim rozwiązaniem problemu, którego właściwie nie ma. Jeżeli natomiast ktoś regularnie trenuje, śpi w bardzo ciepłym pomieszczeniu, ma problem z kontrolowaniem temperatury albo chce świadomie eksperymentować z termoregulacją podczas snu, system staje się bardziej interesujący- choć nadal pozostaje produktem premium.

komentarze