​Motion X-Elium: 1,2 kg, 120 mm i anti-dive. Francuzi idą własną drogą w XC

Motion Engineering nie próbował zbudować lżejszej wersji klasycznego widelca teleskopowego. Francuzi poszli w zupełnie inną stronę. X-Elium ma jedną karbonową nogę, układ wahaczy, osobne ramię hamulca i damper Fox Float SL. Przy 120 mm skoku producent deklaruje masę zaledwie 1,2 kg. Jeśli dane potwierdzą się na wadze, będzie to jeden z najlżejszych, a według Motion najlżejszy widelec 120 mm dostępny na rynku.

Sam pomysł nie pojawił się nagle. Motion Engineering od lat eksperymentuje z alternatywnymi konstrukcjami zawieszenia i już w 2018 roku pokazywał widelce oparte na układach wahaczy. X-Elium jest jednak znacznie bliżej produktu, który rzeczywiście może trafić do rowerów. Firma uruchomiła preordery i chce rozpocząć produkcję po zebraniu pierwszych 100 zamówień.

Najbardziej rzuca się w oczy jednostronna konstrukcja przypominająca na pierwszy rzut oka Cannondale Lefty, ale podobieństwo kończy się bardzo szybko. Zamiast teleskopowej goleni mamy tutaj karbonowy monokok i układ przegubów prowadzących przednie koło po określonej trajektorii.

120 mm skoku bez klasycznych goleni

W wersji przeznaczonej do kół 29" X-Elium oferuje 120 mm skoku. Za pracę sprężyny i tłumienie odpowiada Fox Float SL, czyli lekki damper dobrze znany z pełnozawieszonych rowerów XC. To ciekawy wybór również od strony serwisowej. Motion nie buduje własnego egzotycznego wkładu, którego po kilku sezonach nie będzie miał kto naprawić. Float SL jest popularnym produktem, a jego części i obsługa serwisowa są dostępne praktycznie na całym świecie.

Górna część widelca wraz z rurą sterową wykonana jest z włókna węglowego. Element, do którego zamocowana jest oś przedniego koła, powstaje z aluminium obrabianego CNC. Pozostałe części układu wahaczy mogą być znacznie lżejsze, ponieważ nie przenoszą tak dużych obciążeń.

Motion deklaruje masę 1,2 kg wraz z damperem. Dla porównania Intend Samurai CC, który również należy do najlżejszych widelców XC o takim skoku, ma według producenta ważyć około 1,385 kg. RockShox SID w mocniejszych wersjach jest już cięższy. Różnica nie jest więc kosmetyczna.

Niska masa niewiele by jednak znaczyła, gdyby konstrukcja była wiotka. Według wewnętrznych pomiarów Motion X-Elium ma osiągać sztywność skrętną i wzdłużną porównywalną z RockShoxem SID 35. Na razie są to dane producenta i trzeba będzie poczekać na niezależne testy.

Najważniejsze dzieje się podczas hamowania

Kluczowym elementem X-Elium jest system anti-dive. W klasycznym widelcu teleskopowym podczas mocnego hamowania ciężar rowerzysty przesuwa się do przodu, a zawieszenie zagłębia się w skoku. Zmienia się przy tym geometria roweru: przód siada, kąt główki robi się bardziej stromy, a część dostępnego skoku zostaje wykorzystana jeszcze zanim koło trafi na przeszkodę.

Motion próbuje ograniczyć ten efekt mechanicznie, a nie przez zwiększenie ciśnienia czy tłumienia wolnej kompresji. Zacisk hamulca znajduje się na osobnym, ruchomym elemencie układu. Siły powstające podczas hamowania są przekazywane na wahacze w taki sposób, aby przeciwdziałać ugięciu zawieszenia wywołanemu przeniesieniem masy na przednie koło.

Według producenta przy ustawieniu w punkcie SAG anti-dive wynosi 100 procent. Nie oznacza to, że widelec zostaje zablokowany podczas hamowania. Koło nadal może reagować na nierówności, natomiast sam moment hamujący ma nie powodować dodatkowego zapadania się przodu roweru.

To właśnie ten punkt jest najciekawszy z perspektywy współczesnego XC. Trasy Pucharu Świata od dawna nie przypominają już łagodnych rund po leśnych ścieżkach. Są strome sekcje, dropy, kamienie i mocne hamowania, a jednocześnie każdy gram nadal ma znaczenie. Motion próbuje więc pogodzić dwie rzeczy, które zwykle trudno połączyć: bardzo niską masę i zachowanie zawieszenia znane raczej z bardziej rozbudowanych konstrukcji.

Koło nie porusza się po linii prostej

Układ wahaczy daje jeszcze jedną możliwość, której nie oferuje klasyczny widelec teleskopowy. Konstruktor może zaprojektować dokładną drogę osi koła podczas ugięcia.

W X-Elium na początku skoku oś przesuwa się o około 7 mm do przodu. Później zaczyna poruszać się w przeciwnym kierunku, a przy pełnym ugięciu jej pozycja jest około 40 mm bardziej z tyłu względem początkowej. Motion podaje, że całkowita zmiana położenia odpowiada mniej więcej temu, co dzieje się w klasycznym widelcu pracującym przy kącie główki około 67 stopni.

W praktyce najważniejsze będzie jednak nie to, jak wygląda wykres drogi osi, ale jak rower zachowuje się podczas szybkiego wejścia w zakręt na hamulcu i następujących po sobie uderzeń. Tego nie da się rozstrzygnąć na podstawie samej kinematyki.

29 albo 32 cale

X-Elium wpisuje się również w temat, który w tym sezonie coraz częściej wraca w świecie XC. Widelec został zaprojektowany zarówno dla kół 29", jak i 32". W przypadku większego koła skok zostaje ograniczony do 90 mm.

To interesujące, bo dostępność odpowiednich widelców jest obecnie jednym z problemów stojących przed 32-calowym standardem. Można zbudować ramę i coraz łatwiej znaleźć obręcze czy opony, ale bez lekkiego zawieszenia trudno myśleć o seryjnym rowerze wyścigowym. Motion od początku zostawia sobie otwartą drogę do obu rozmiarów.

Jednostronna konstrukcja wymaga własnej piasty. Motion przygotował aluminiowy model obrabiany CNC z 32 otworami. Symetryczne rozmieszczenie kołnierzy ma pozwalać na równomierne napięcie szprych. Firma przewidziała również wersję przystosowaną do bardzo lekkich szprych BERD.

Opcjonalnie dostępny będzie system QR-F1 pozwalający szybko zdjąć koło bez demontażu zacisku hamulcowego. Przy nietypowym układzie widelca jest to istotny detal – szczególnie dla zawodników, którzy podczas wyścigów muszą liczyć się z szybką wymianą przedniego koła.

Lekki, nietypowy i wcale nie tani

X-Elium nie jest jeszcze produktem, który można zamówić dziś i za kilka dni zamontować w rowerze. Motion Engineering uzależnia rozpoczęcie pierwszej serii od zebrania 100 zamówień. Dostawy mają rozpocząć się najpóźniej wiosną 2027 roku.

Promocyjna cena dla pierwszych klientów wynosi 875 euro netto. W zestawie znajduje się widelec, odpowiednio przygotowany Fox Float SL oraz dedykowana piasta przednia. Po zakończeniu pierwszej akcji zamówień cena ma wzrosnąć do 1250 euro netto. Producent udziela dwuletniej gwarancji.

To dużo jak na widelec XC, ale w świecie topowych komponentów zawieszenia nie jest to już kwota całkowicie oderwana od rzeczywistości. Znacznie większym pytaniem pozostaje to, czy zawodnicy będą chcieli zamienić konstrukcję teleskopową, dopracowywaną przez dziesięciolecia przez Foxa i RockShoxa, na układ z kilkoma przegubami i własną piastą.

Motion ma jednak kilka argumentów, których trudno nie zauważyć: 1,2 kg, 120 mm skoku, anti-dive i gotowość na koła 32". Na papierze wygląda to bardzo dobrze. Teraz X-Elium musi udowodnić na trasie, że jego przewaga nie kończy się na wadze i ciekawym wyglądzie.


o autorze

Paweł Waloszczyk

Twórca portalu, absolwent Politechniki Śląskiej który zamiast pisać o tym co zrobić by sprzęt rowerowy był lepszy, co robił przez ostatnie lata, postanowił sam się za to zabrać. Pasjonat nowych technologii i materiałów. 

Powiązane posty


komentarze

Powiązane treści

WiadomościWszystkie

GalerieWszystkie

kontakt

velonews.pl
  • ,
  • redakcja(USUŃ)@(USUŃ)velonews(USUŃ).pl