Marco Brenner wygrał Tour de Pologne. Stefan Küng najszybszy w finałowej czasówce
83. Tour de Pologne zakończył się w Wieliczce kompletnym przetasowaniem klasyfikacji generalnej. Stefan Küng wygrał finałową jazdę indywidualną na czas, ale największym zwycięzcą dnia został jego kolega z Tudor Pro Cycling Team, Marco Brenner. Niemiec rozpoczął ostatni etap na czwartej pozycji, przejechał znakomitą czasówkę i po siedmiu dniach ścigania sięgnął po zwycięstwo w całym wyścigu. Najlepszym Polakiem w klasyfikacji generalnej został Filip Gruszczyński, a Radosław Frątczak wygrał klasyfikację najaktywniejszego zawodnika.
Przed ostatnim etapem wszystko pozostawało otwarte. Christian Scaroni prowadził w klasyfikacji generalnej, ale Louis Barré tracił do niego tylko trzy sekundy, Bart Lemmen pięć, a Marco Brenner jedenaście. W pierwszej dziewiętnastce różnice nie przekraczały minuty, więc 12,5-kilometrowa czasówka wokół Kopalni Soli „Wieliczka” miała zdecydować o praktycznie całym podium.

Küng wrócił po zwycięstwo
Najlepiej z trasą poradził sobie Stefan Küng. Szwajcar przejechał 12,5 kilometra w czasie 14:25.49, osiągając średnią prędkość przekraczającą 52 km/h. Finn Fisher-Black stracił do niego nieco ponad cztery sekundy, a Callum Thornley tylko dwie dziesiąte sekundy więcej od swojego kolegi z Red Bull-BORA-hansgrohe. Czwarty był Iván Romeo, dziewięć sekund stracił piąty Magnus Sheffield.
Dla Künga było to wyjątkowo ważne zwycięstwo. Szwajcar złamał kość udową podczas Omloop Het Nieuwsblad i do ścigania wrócił dopiero podczas mistrzostw Szwajcarii. Tour de Pologne był jego pierwszym wyścigiem etapowym po długiej przerwie, a triumf w Wieliczce pierwszym zwycięstwem od Chrono des Nations w 2024 roku.

Brenner pojechał po cały wyścig
W walce o klasyfikację generalną liczył się jednak przede wszystkim czas Marco Brennera. Niemiec był siódmy na etapie z wynikiem 14:36.93, tracąc do Künga nieco ponad 11 sekund. To wystarczyło do odrobienia strat do wszystkich trzech zawodników, którzy przed czasówką znajdowali się przed nim. Brenner odrobił stratę do wszystkich trzech zawodników, którzy przed czasówką znajdowali się przed nim, i objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej.
Jeszcze większy skok wykonał Finn Fisher-Black. Nowozelandczyk rozpoczynał dzień na szóstej pozycji ze stratą 28 sekund do Scaroniego, ale drugi wynik czasówki dał mu również drugie miejsce w całym Tour de Pologne. Podium uzupełnił Iván Romeo. Hiszpan przed etapem był dopiero dziesiąty, a w Wieliczce uzyskał czwarty czas i awansował na trzecie miejsce klasyfikacji generalnej.
Dla prowadzącego od soboty Christiana Scaroniego ostatni dzień okazał się znacznie trudniejszy. Włoch uzyskał czas 15:12.20, co dało mu 49. miejsce na etapie i oznaczało stratę ponad 35 sekund do Brennera. Z pierwszego miejsca spadł na siódme. Louis Barré zakończył Tour de Pologne na czwartej pozycji, Bart Lemmen na piątej, a Jan Christen na szóstej.

Dziesięć sekund zdecydowało o zwycięstwie
Marco Brenner zakończył 83. Tour de Pologne z czasem 24:33:49. Fisher-Black stracił do niego 10 sekund, Romeo 16, Barré 19, a Lemmen 20. Kolejne miejsca zajęli Christen ze stratą 22 sekund, Scaroni 25, Matteo Sobrero 28, Alberto Bettiol 30 i Aleksandr Vlasov 34 sekundy. Cała pierwsza dziesiątka zmieściła się więc w zaledwie 34 sekundach.
Dla 23-letniego Brennera jest to pierwsze w karierze zwycięstwo w klasyfikacji generalnej wyścigu etapowego. Niemiec nie wygrał w Polsce żadnego etapu, ale na trzech najtrudniejszych dniach był kolejno czwarty, drugi i trzeci, a bardzo dobra czasówka pozwoliła mu zamienić regularność na największy dotychczasowy sukces w karierze.
Filip Gruszczyński najlepszym Polakiem
Najlepszym z Polaków w finałowej czasówce był Michał Kwiatkowski. Zawodnik Netcompany INEOS uzyskał 15:01.94, stracił do Künga 36 sekund i zajął 31. miejsce. W klasyfikacji generalnej przesunął się z 41. na 40. pozycję.
Najwyżej w całym wyścigu sklasyfikowany został jednak Filip Gruszczyński. 21-letni zawodnik reprezentacji Polski przed czasówką zajmował 23. miejsce. W Wieliczce był 86., ze stratą 1:18 do Künga, co oznaczało spadek o dwie pozycje. Tour de Pologne zakończył ostatecznie na 25. miejscu, 2:48 za Brennerem. Przy obsadzie tegorocznego wyścigu jest to bardzo solidny wynik młodego Polaka startującego w narodowych barwach.
Cały Tour de Pologne ukończyło ośmiu polskich zawodników. Oprócz Gruszczyńskiego i Kwiatkowskiego byli to Kamil Małecki, który zajął 63. miejsce, Jakub Kaczmarek 80., Filip Maciejuk 89., Patryk Stosz 113., Radosław Frątczak 118. oraz Norbert Banaszek 126. Tobiasz Pawlak nie ukończył szóstego etapu, natomiast Marceli Bogusławski nie wystartował do finałowej czasówki.

Polak z niebieską koszulką
Na końcowym podium mieliśmy jednak także polski sukces. Radosław Frątczak wygrał klasyfikację najaktywniejszego zawodnika i odebrał niebieską koszulkę LOTTO. Marco Brenner, oprócz zwycięstwa w klasyfikacji generalnej, wygrał również klasyfikację punktową. Najlepszym góralem został Walter Calzoni z Pinarello-Q36.5 Pro Cycling Team, a klasyfikację drużynową wygrał Visma | Lease a Bike.
Tour de Pologne od sprintów Milana do czasówki w Wieliczce
Tegoroczny Tour de Pologne miał wyraźnie dwa oblicza. Pierwszą część zdominował Jonathan Milan, który wygrał trzy pierwsze etapy z rzędu. Po wjechaniu w góry sytuacja zmieniła się całkowicie. Bart Lemmen zwyciężył w Karpaczu podczas etapu skróconego po dużej kraksie, Jan Christen był najlepszy na Kocierz Resort, a Louis Barré wygrał królewski etap w Bukowinie Tatrzańskiej.
Finałowa czasówka ponownie wywróciła klasyfikację i pokazała, jak niewielkie były różnice pomiędzy kandydatami do zwycięstwa. Ostatecznie 83. Tour de Pologne przejechał 1096,1 kilometra, nieco mniej niż pierwotnie planowano ze względu na skrócenie czwartego etapu po dużej kraksie na mokrym zjeździe. Po siedmiu dniach i niemal 25 godzinach ścigania o zwycięstwie zdecydowało zaledwie dziesięć sekund.

komentarze