Dramat do samego końca. Conolly i Gilchrist triumfują w Aletsch Arena-Bellwald
Przedostatnia runda Pucharu Świata UCI Enduro 2026 dostarczyła wszystkiego, czego można oczekiwać od finałowej części sezonu. W Aletsch Arena-Bellwald Ella Conolly umocniła się na prowadzeniu w klasyfikacji kobiet, Ryan Gilchrist odniósł pierwsze zwycięstwo w karierze, a dyskwalifikacja Alexa Rudeau sprawiła, że nowym liderem rywalizacji mężczyzn został Lief Rodgers. W Szwajcarii poznaliśmy również pierwszych tegorocznych triumfatorów klasyfikacji generalnych.

Dwa wyczerpujące dni ścigania, niemal 50 minut jazdy na czas, problemy techniczne, przebite opony i zmieniająca się z odcinka na odcinek sytuacja w klasyfikacji. Przedostatnia runda Pucharu Świata UCI Enduro w Aletsch Arena-Bellwald trzymała w napięciu aż do ostatnich metrów.

Conolly przetrwała kryzys i powiększyła przewagę
Ella Conolly po pierwszym dniu znajdowała się w bardzo dobrej sytuacji, ale w niedzielę musiała walczyć nie tylko z rywalkami, lecz także z własnym rowerem i narastającym zmęczeniem. Brytyjka znakomicie poradziła sobie na liczącym 3,3 km odcinku Cow Safari, na którym zawodniczki miały do pokonania aż 806 metrów różnicy wysokości. Zwycięstwo pozwoliło jej powiększyć przewagę do 51 sekund i wydawało się, że liderka klasyfikacji generalnej spokojnie kontroluje przebieg zawodów.

Sytuację skomplikowało przebicie opony na szóstym odcinku. Conolly zdołała jednak ograniczyć straty, podczas gdy aktualna mistrzyni świata Elly Hoskin rozpoczęła pogoń. Kanadyjka wygrała dwa kolejne odcinki, w tym liczący 4,9 km Lord of the Rims, i awansowała na drugie miejsce.
Na siódmym etapie Into The Wild problemy Brytyjki trwały nadal. Conolly wypadła poza pierwszą trójkę odcinka, a Hoskin zmniejszyła różnicę do 35,8 sekundy. O wszystkim decydowała więc ostatnia próba Back to the Roots.

Najszybsza była na niej Nadine Ellecosta, która wyprzedziła Hoskin o 1,2 sekundy. Conolly finiszowała 3,6 sekundy za Włoszką, co wystarczyło do odniesienia zwycięstwa w całych zawodach. Brytyjka pokonała mistrzynię świata o 33,4 sekundy i jeszcze bardziej umocniła się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej.
- To był naprawdę pełen wydarzeń weekend. Mieliśmy ogromną ilość ścigania, prawie 50 minut. Po jednym z odcinków musiałam poradzić sobie z niewielkim problemem technicznym, ale najtrudniejsze było utrzymanie tempa przez tak długi czas. Organizm jest wyczerpany. Na ostatnich odcinkach bardzo się męczyłam, było mnóstwo pedałowania, a moje nogi były kompletnie zużyte. Bolały mnie również plecy, więc pod koniec próbowałam już tylko utrzymać się na rowerze i dotrzeć do mety - przyznała Conolly.
Pierwsze zwycięstwo Ryana Gilchrista
Jeszcze więcej zwrotów akcji przyniosła rywalizacja mężczyzn. Prowadzący po pierwszym dniu Sławomir Łukasik nie zdołał utrzymać tempa, a jego przewaga zaczęła szybko topnieć.

Na piątym odcinku najlepszy był Raphaël Giambi, który pokonał rywali o ponad 10 sekund. Błędy Łukasika wykorzystał Adrien Dailly, obejmując prowadzenie w całych zawodach z przewagą zaledwie 2,2 sekundy. Francuz nie nacieszył się jednak pierwszym miejscem zbyt długo. Na Lord of the Rims kapitalnie pojechał Ryan Gilchrist. Australijczyk wygrał odcinek, wyszedł na prowadzenie, a następnie triumfował również na dwóch ostatnich próbach.

Trzy zwycięstwa etapowe z rzędu dały zawodnikowi Yeti / Fox Factory Race Team pierwszą wygraną w Pucharze Świata UCI Enduro w karierze. Gilchrist zakończył zawody z przewagą ponad 20 sekund nad konkurentami.
- Startuję w tych zawodach już od dłuższego czasu, dlatego pierwsze zwycięstwo, szczególnie tutaj, na tak wymagającej trasie i w rywalizacji z najlepszymi zawodnikami na świecie, bardzo wiele dla mnie znaczy. Nie mógłbym być bardziej dumny powiedział Gilchrist.
Australijczyk zdradził również, że po trudniejszych poprzednich rundach zwrócił się o pomoc do swojego byłego kolegi z zespołu, Micka Hannah.
- Powiedział mi, żebym jeździł jak Ryan. A kiedy Ryan jeździ jak Ryan, dzieją się dobre rzeczy - dodał zwycięzca.

Drugie miejsce zajął Lief Rodgers. Równa i spokojna jazda pozwoliła mu również objąć prowadzenie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Dotychczasowy lider Alex Rudeau został bowiem zdyskwalifikowany już w sobotę. Łukasik, który pierwszego dnia czterokrotnie kończył odcinki w pierwszej piątce, w niedzielę nie zdołał utrzymać swojej pozycji i ostatecznie wypadł z walki o podium.
Elena Frei wygrywa przed własną publicznością
Powody do radości mieli także szwajcarscy kibice. W rywalizacji juniorek pierwsze zwycięstwo w Pucharze Świata odniosła Elena Frei. Osiemnastoletnia zawodniczka wykorzystała problemy liderki klasyfikacji generalnej Nežki Libnik na trzecim odcinku. Frei regularnie zajmowała miejsca w pierwszej trójce kolejnych prób i zwyciężyła z ogromną przewagą 4 minut i 51,9 sekundy. Sukces nie przyszedł jednak bez problemów. Szwajcarka dwukrotnie upadła na piątym odcinku i doznała urazu barku.

- Początkowo nie byłam pewna, czy będę w stanie kontynuować. Po podjeździe między odcinkami zaczęłam jednak czuć się trochę lepiej. Powiedziałam sobie wtedy: „Dalej, dam radę”. Szósty odcinek poszedł bardzo dobrze, a na siódmym i ósmym również czułam się dobrze - relacjonowała Frei.
Mimo nieudanego początku zawodów Libnik odrobiła część strat drugiego dnia i zachowała prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Marti Montessinos z tytułem przed finałem Wśród juniorów po raz kolejny najlepszy był Hugo Marti Montessinos. Francuz wygrał dwa odcinki i nawet przebicie opony na finałowej próbie nie pozbawiło go zwycięstwa. Ostatecznie osiemnastolatek pokonał Nico Caseya Schrodera o zaledwie 4,9 sekundy.
- To było niesamowite ściganie w Szwajcarii. Podczas sobotniego treningu miałem upadek, więc czułem zmęczenie. Na drugim odcinku przebiłem oponę, ale mimo wszystko świetnie się bawiłem. Dzisiejszy dzień był bardzo długi i fizyczny, ale właśnie taki rodzaj rywalizacji lubię. Kolejną gumę złapałem na samej górze ostatniego odcinka, więc zakończenie było trudne, ale bardzo cieszę się ze zwycięstwa – powiedział Francuz.

Była to jego czwarta wygrana w sezonie. Zdobyte punkty zapewniły mu także końcowy triumf w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata UCI Enduro juniorów. Marti Montessinos ma już przewagę, której Jules Janniaud nie będzie w stanie odrobić podczas ostatniej rundy.
Speed Project najlepszym zespołem sezonu
W Aletsch Arena-Bellwald rozstrzygnęła się również rywalizacja drużynowa. Speed Project zapewnił sobie zwycięstwo w klasyfikacji generalnej na jedną rundę przed końcem sezonu. Zawody w Szwajcarii wygrał Yeti / Fox Factory Race Team, który zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji sezonu. Trzecią pozycję utrzymuje Abetone Vittoria Nencini Sport Factory Team.
Finał Pucharu Świata UCI Enduro odbędzie się w dniach 14–16 sierpnia w Morillon w departamencie Górna Sabaudia we Francji. Największe emocje zapowiadają się w rywalizacji elity mężczyzn, gdzie po dyskwalifikacji Rudeau liderem został Lief Rodgers. Wśród kobiet bardzo blisko obrony tytułu znajduje się Ella Conolly.

komentarze