​Nowy Targ Road Challenge 2026. Cztery starty, trzy dni i góry, które od 11 lat budują charakter tej etapówki

Nie ma w Polsce wielu amatorskich wyścigów, które po ponad dekadzie istnienia nadal potrafią przyciągać zarówno zawodników walczących o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej, jak i tych, którzy chcą po prostu sprawdzić się w formule prawdziwej etapówki. Nowy Targ Road Challenge od lat należy do tej grupy imprez, które wypracowały własną tożsamość. Nie dzięki wielkim budżetom czy marketingowym sloganom, ale dzięki trasom, atmosferze i formule ścigania przypominającej zawodowe wyścigi etapowe. 

W dniach od 3 do 5 lipca odbędzie się jedenasta edycja imprezy organizowanej przez Tatra Cycling Events. Przez trzy dni zawodnicy zaliczą aż cztery starty, a o klasyfikacji generalnej będą decydowały nie tylko podjazdy, lecz także sekundy wywalczone podczas czasówki i kryterium. Przez lata o losach Nowy Targ Road Challenge decydowały przede wszystkim podjazdy Podhala, Spisza i Orawy. W 2026 roku do tego równania dochodzi jednak nowy element. Po raz pierwszy w historii wyścigu pierwszy dzień rywalizacji stworzą dwie zupełnie odmienne konkurencje połączone wspólną walką o klasyfikację generalną. Poranna jazda indywidualna na czas i popołudniowe kryterium nie będą osobnymi wydarzeniami, lecz dwoma częściami tego samego sportowego rozdania, które jeszcze przed rozpoczęciem górskich etapów może wyraźnie uporządkować klasyfikację.

 Trasa liczy około 5,4 kilometra i niespełna 200 metrów przewyższenia. To krótka, intensywna próba, w której każdy błąd w rozłożeniu sił może kosztować cenne sekundy. Kilka godzin później zawodnicy wrócą na trasę podczas kryterium rozgrywanego na asfaltowej pętli CNB Klikuszowa. Samo kryterium nie jest nowością, ale zmieniają się zasady jego rozgrywania. Uczestnicy będą startować grupami utworzonymi na podstawie wyników porannej czasówki, dzięki czemu w poszczególnych wyścigach spotkają się zawodnicy prezentujący zbliżony poziom sportowy. To jednak dopiero początek. Na każdym okrążeniu będzie można zdobywać punkty zamieniane następnie na bonifikaty czasowe w klasyfikacji generalnej. Punkty przewidziano zarówno na lotnych finiszach, jak i na mecie wyścigu. Jednocześnie zawodnicy zdublowani otrzymają kary czasowe, które mogą znacząco wpłynąć na układ klasyfikacji. W praktyce oznacza to, że jeszcze przed pierwszym górskim etapem będzie można zarówno wypracować przewagę nad rywalami, jak i stracić znaczną część szans na dobry wynik końcowy. Po zsumowaniu rezultatów czasówki i kryterium poznamy pierwszych liderów całego wyścigu. 

Łapszanka ponownie w centrum wydarzeń 

Po piątkowej walce o sekundy przyjdzie czas na to, z czego Nowy Targ Road Challenge znany jest najbardziej. Sobotni etap prowadzący przez Łopuszną, Dursztyn, Łapszankę i Czarną Górę ponownie stanie się pierwszym poważnym sprawdzianem dla kandydatów do zwycięstwa w klasyfikacji generalnej. Dystans PRO liczy 95,5 km i około 1615 m przewyższenia. Profil trasy nie opiera się na jednym podjeździe. To nieustanna jazda góra dół po drogach Spisza i Podhala, gdzie trudno znaleźć dłuższy fragment pozwalający na pełną regenerację. Dystans FUN będzie miał 55,8 km i około 868 m przewyższenia. Krótsza trasa nadal zachowuje jednak górski charakter i pozwala poczuć atmosferę etapówki bez konieczności mierzenia się z pełnym dystansem PRO. To właśnie podczas drugiego etapu rozegrane zostaną również Mistrzostwa Polski Pracowników Samorządowych. W specjalnej klasyfikacji na dystansie FUN rywalizować będą między innymi pracownicy urzędów miast i gmin, starostw, jednostek samorządowych oraz radni. 

Niedziela pod znakiem Pyzówki 

Ostatni dzień wyścigu tradycyjnie zapowiada się jako najtrudniejszy. Dystans PRO liczy 88,4 km, ale aż 1948 m przewyższenia. To największa wartość spośród wszystkich etapów tegorocznej edycji. Trasa prowadzi między innymi przez okolice Bukowiny Osiedle, a finałowa część rywalizacji zakończy się w Pyzówce. Po dwóch dniach ścigania nawet krótkie podjazdy mogą okazać się znacznie trudniejsze niż wskazywałby ich profil. Właśnie dlatego niedziela od lat bywa etapem rozstrzygającym losy klasyfikacji generalnej. Dystans FUN będzie liczył 61,4 km oraz około 1346 m przewyższenia, co samo w sobie stanowi parametry pełnoprawnego górskiego wyścigu. Dla zawodowców i amatorów Jedną z cech wyróżniających Nowy Targ Road Challenge pozostaje możliwość wyboru pomiędzy dystansem PRO i FUN. Na dystansie PRO mogą startować zarówno amatorzy, jak i zawodnicy posiadający licencje Masters, Cyklosport, Junior czy U23. To właśnie tutaj od lat pojawiają się jedni z najmocniejszych zawodników krajowego środowiska amatorskiego. Dystans FUN przeznaczony jest przede wszystkim dla osób bez licencji, które chcą spróbować swoich sił w formule etapowej bez konieczności rywalizacji z najmocniejszymi zawodnikami w kraju. Organizatorzy pozostawiają również możliwość startu tylko w wybranych etapach, co pozwala dopasować udział do własnych możliwości i planów treningowych. Trzy dni prawdziwej etapówki W czasach dominacji jednodniowych wyścigów i gran fondo Nowy Targ Road Challenge pozostaje jedną z niewielu imprez, które zachowały ducha klasycznej etapówki. Żółte koszulki liderów, klasyfikacja generalna, premie górskie, klasyfikacja drużynowa i codzienna walka o sekundy sprawiają, że wynik budowany jest tutaj przez trzy dni, a nie podczas jednego decydującego ataku. Tegoroczna edycja zachowuje wszystko to, z czego wyścig znany jest od lat. Góry pozostaną najważniejszym sędzią rywalizacji, ale po raz pierwszy od dawna równie ważny może okazać się już sam początek imprezy. Zanim peleton dotrze na Łapszankę czy do Pyzówki, pierwsze cenne sekundy będzie można zdobyć albo stracić na rundzie w Klikuszowej. A w wyścigu etapowym właśnie takie sekundy często decydują o końcowym sukcesie.

O pozycji Nowy Targ Road Challenge nie decydują jednak wyłącznie trasy i przewyższenia. Przez lata wyścig wypracował sobie opinię imprezy organizowanej przez ludzi, którzy sami znają realia kolarskiego ścigania od środka. Dyrektor wyścigu Cezary Szafraniec jest byłym zawodnikiem, co w wielu detalach widać już od pierwszego dnia rywalizacji. Punkty żywieniowe ustawiane są w miejscach pozwalających bezpiecznie pobrać bidony i uzupełnić zapasy bez nerwowego hamowania czy walki o pozycję. Na trasie funkcjonuje mobilny serwis wyposażony między innymi w koła, dzięki czemu awaria nie musi oznaczać końca marzeń o dobrym wyniku. Na mecie zawodnicy trafiają do dobrze przygotowanego miasteczka wyścigu z bufetem i zapleczem umożliwiającym regenerację przed kolejnym etapem. To jednak tylko część atmosfery, z której słynie Road Challenge. Od lat tworzą ją nie tylko sami uczestnicy, ale również organizatorzy, którzy potrafią wnieść do wyścigu sporą dawkę dystansu, energii i własnych pomysłów. Charakterystyczny doping przy trasie, nieoczywiste elementy oprawy oraz dbałość o szczegóły sprawiają, że wielu zawodników wraca do Nowego Targu nie tylko dla wymagających podjazdów Podhala, Spisza i Orawy, ale także dla atmosfery, która bardziej przypomina kolarskie święto niż kolejny punkt w kalendarzu startów.

Na Nowy Targ Road Challenge patrzymy również z nieco innej perspektywy. Przez lata byliśmy obecni na tej imprezie nie tylko jako obserwatorzy, ale przede wszystkim jako uczestnicy. Startowaliśmy na podhalańskich trasach, a niejednokrotnie wracaliśmy tam również z aparatami fotograficznymi i notesami dziennikarskimi. Dzięki temu mogliśmy obserwować, jak wyścig rozwijał się z roku na rok. Z perspektywy zawodnika widać było coraz lepiej dopracowaną organizację i rosnący poziom sportowy. Z perspektywy redakcji równie interesujące było to, że mimo rozwoju impreza nie straciła swojego charakteru. W czasach, gdy wiele wydarzeń sportowych staje się do siebie podobnych, Road Challenge nadal zachowuje własną tożsamość opartą na wymagających trasach, etapowej formule i atmosferze tworzonej przez ludzi, którzy sami doskonale rozumieją kolarskie ściganie.

Zwycięzcy Nowy Targ Road Challenge (2016–2025)

2025 – Kamila Mróz / Wojciech Szczepanik

2024 – Joanna Kalman / Dawid Nytko

2023 – Kamila Mróz / Adrian Stempniak 

2022 – Kamila Wójcikiewicz / Adam Wójcik 

2021 – Kamila Wójcikiewicz / Jakub Jąkała 

2020 – Kamila Wójcikiewicz / Adam Wójcik 

2019 – Aleksandra Żórawska / Piotr Tomana

2018 – Angelika Grabiec / Jarosław Górecki 

2017 – Agnieszka Sikora / Piotr Tomana 

2016 – Agnieszka Sikora / Artur Sowiński


o autorze

Piotr Szafraniec

Kolarz, kucharz, akrobata. Dwukrotny Mistrz Polski Dziennikarzy w kolarstwie szosowym.

Powiązane posty


komentarze

Powiązane treści

kontakt

velonews.pl
  • ,
  • redakcja(USUŃ)@(USUŃ)velonews(USUŃ).pl