​SEKA Spear. Ambitny outsider w segmencie all-round.

Rynek szosowych rowerów typu all-round od kilku lat wydaje się szczelnie obsadzony przez wąską grupę bardzo rozpoznawalnych marek. Każda nowa konstrukcja aspirująca do tej ligi musi zmierzyć się nie tylko z wysokimi oczekiwaniami użytkowników, ale także z ugruntowaną reputacją konkurencji. W tym kontekście premiera modelu SEKA Spear wzbudziła wyraźne zainteresowanie, głównie dlatego, że mówimy o rowerze chińskiej marki, który od początku pozycjonowany jest jako pełnoprawny rywal dla konstrukcji pokroju Tarmac SL8, Madone czy RCR, a nie jako budżetowa alternatywa. 

Producent komunikuje projekt Spear jako efekt kompleksowej pracy inżynieryjnej obejmującej masę, aerodynamikę i charakter prowadzenia. Nie jest to narracja oparta wyłącznie na atrakcyjnym stosunku ceny do masy. Naturalnie rodzi się więc pytanie, czy za obiecującymi danymi stoją realne cechy użytkowe, które można odczuć na drodze. SEKA Spear oferowany jest w dwóch wariantach ramy, standardowym oraz lżejszym oznaczonym jako RDC. Według deklaracji producenta masa surowej ramy RDC w rozmiarze M mieści się w przedziale około 680 do 690 gramów, natomiast wersja standardowa waży w przybliżeniu 770 do 780 gramów przed malowaniem. Masa widelca określana jest na poziomie około 350 gramów. Są to wartości, które bez wątpienia plasują Speara w ścisłej czołówce segmentu all-round pod względem masy ramy, a nie jedynie w kategorii lekkich konstrukcji górskich. Projekt ramy powstał przy intensywnym wykorzystaniu symulacji CFD oraz testów w tunelu aerodynamicznym Silverstone Sports Engineering Hub, realizowanych we współpracy z Aerocoach. Z opublikowanego przez markę materiału technicznego wynika, że rama w konfiguracji testowej generuje oszczędności rzędu kilku watów przy prędkości 40 km/h w porównaniu do wybranych referencyjnych konstrukcji all-round. 

Producent przekłada to na potencjalny zysk czasowy liczony w kilkunastu sekundach na dystansie czterdziestu kilometrów przy trasie z przewyższeniami. Niezależne testy redakcyjne potwierdzają, że Spear nie odstaje aerodynamicznie od topowych ram w tym segmencie. Jednocześnie podkreślają, że ewentualna przewaga nie jest jednoznaczna i w dużym stopniu zależy od pozycji zawodnika, doboru kół oraz kompletnej konfiguracji roweru. W praktyce oznacza to, że Spear funkcjonuje jako nowoczesny all-round, który nie traci watów względem najlepszych, ale też nie próbuje redefiniować segmentu jako konstrukcja stricte aero. Geometria Speara pozostaje zgodna z aktualnym kanonem wyścigowym. Krótkie tylne widełki, relatywnie stromy kąt główki ramy oraz umiarkowany reach sytuują rower bliżej maszyn typowo wyścigowych niż modeli endurance. Recenzenci zwracają uwagę na bardzo wysoką responsywność przy przyspieszaniu oraz bezpośrednie i precyzyjne prowadzenie w szybkim terenie, szczególnie przy wyższych prędkościach. Charakter przodu roweru określany jest jako zdecydowany i wymagający aktywnej kontroli. Producent deklaruje poprawę pionowej elastyczności w porównaniu do wcześniejszych projektów dzięki odpowiedniemu profilowaniu rur podsiodłowych oraz pracy węzła tylnego trójkąta. W codziennej jeździe przekłada się to na umiarkowaną poprawę komfortu, która jednak nie zmienia ogólnego charakteru konstrukcji. Spear pozostaje rowerem nastawionym na efektywność i transfer mocy, a nie na filtrowanie nierówności. 

Wrażenia użytkowe są w dużej mierze spójne. Spear opisywany jest jako rower bardzo sztywny bocznie, dynamiczny i wyraźnie sprężysty pod obciążeniem. Jazda na stojąco oraz szybkie zmiany tempa nie powodują uczucia strat energii. Komfort oceniany jest jako poprawny, ale nie ponadprzeciętny. To nie jest konstrukcja, która próbuje imitować cechy nowoczesnych rowerów endurance. Jest to klasyczny all-round o wyścigowym DNA, w którym priorytetem pozostaje precyzja prowadzenia i skuteczny transfer mocy. 

Jednym z najczęściej podnoszonych atutów Speara jest potencjał wagowy kompletnych konfiguracji. Przy zastosowaniu grup Shimano Ultegra Di2 lub SRAM Force AXS oraz kół o profilu w okolicach 45 do 50 milimetrów użytkownicy raportują masy kompletnych rowerów na poziomie 6,8 do 6,9 kg bez konieczności stosowania ekstremalnie lekkich i kosztownych komponentów. Przy bardziej agresywnych buildach z kołami o niższym profilu oraz lżejszym kokpitem zejście w okolice limitu UCI pozostaje realne bez kompromisów strukturalnych. Rama oferuje pełne wewnętrzne prowadzenie przewodów, zintegrowany kokpit oraz aerodynamiczne mocowania koszyków na bidony. Rozwiązania te poprawiają estetykę i aerodynamikę, jednak są jednocześnie jedną z najczęściej wskazywanych wad przez użytkowników. Serwis oraz późniejsze modyfikacje wymagają większej precyzji i doświadczenia, a dostępność dedykowanych elementów bywa ograniczona poza rynkiem azjatyckim. Jest to problem typowy dla młodych marek, który w segmencie premium często bywa czynnikiem decydującym o wyborze sprzętu.

Drugim regularnie podnoszonym zastrzeżeniem pozostaje kwestia długoterminowej trwałości oraz wsparcia posprzedażowego. Pierwsze opinie dotyczące jakości wykonania, lakieru i spasowania elementów są bardzo pozytywne, jednak część recenzentów słusznie zauważa, że pełna weryfikacja nastąpi dopiero po kilku sezonach intensywnego użytkowania, również w warunkach wyścigowych. W tym obszarze uznani producenci nadal posiadają przewagę wynikającą z lat doświadczeń oraz rozbudowanej sieci serwisowej. 

SEKA Spear nie jest konstrukcją uniwersalną i nie próbuje nią być. To rower skierowany do świadomego użytkownika, który poszukuje wysokich osiągów, niskiej masy oraz nowoczesnej aerodynamiki, a jednocześnie akceptuje kompromisy związane z serwisem, dystrybucją i mniejszą rozpoznawalnością marki. W zamian otrzymuje sprzęt, który pod względem czysto technicznym nie odstaje od rynkowej czołówki i w odpowiednich konfiguracjach potrafi realnie z nią rywalizować. W szerszym ujęciu Spear jest także sygnałem zmian zachodzących w segmencie performance road. Rynek przestaje być zamkniętym klubem kilku zachodnich marek, a coraz większą rolę odgrywają dane, inżynieria i realne właściwości jezdne. SEKA Spear nie stanowi rewolucji, ale wyraźnie pokazuje, że konkurencja w segmencie all-round wchodzi w nową fazę i jest to fakt, który trudno dziś ignorować.


o autorze

Piotr Szafraniec

Kolarz, kucharz, akrobata. Dwukrotny Mistrz Polski Dziennikarzy w kolarstwie szosowym.

Powiązane posty


komentarze

Powiązane treści

kontakt

velonews.pl
  • ,
  • redakcja(USUŃ)@(USUŃ)velonews(USUŃ).pl