Basso Venta 2020, stateczny wojownik. Test.

Historia Basso Bikes sięga roku 1974 i produkcji ram przez brata Mistrza Świata w domowym garażu. Brzmi bardzo ciekawie już na samym starcie tej historii. Dziś to jedna z większych manufaktur w Italii której nazwa nieodłącznie wiąże się z kolarskimi nazwiskami. Nasz testowy Basso Venta wkomponował się w słoneczną, jesienną aurę i pozwolił poszaleć po podbeskidzkich szosach dając przy tym sporo frajdy podczas treningów. 

RAMA:

Rok 2020 przyniósł w tym modelu istotne zmiany w porównaniu do swoich starszych braci. Cały set ramy z widelcem nabrał bardziej dynamicznego charakteru wnosząc dużo większą sztywność zarówno boczną, jak i pionową co jest zasługą skrócenia górnego widelca w części tylnej, powiększenia przekroju rury podsiodłowej, oraz wzmocnienia połączenia mufy sterów ze skośną rurą ramy w dolnej części mufy. Dodatkowo jako standard pojawia się już sztywna oś w obu kołach, co winduje usztywnienie zestawu do maksimum. Jest to odczuwalne podczas bardziej agresywnej jazdy. Według informacji jakie mamy od producenta, rama zbudowana jest z trzech rodzajów włókien węglowych 1K, 3K i UD układanych w trzech kierunkach. Inżynierowie  Basso postawili więc zdecydowanie na bardzo uniwersalne rozwiązanie konstrukcyjne zapewniające kompromis pomiędzy sztywnością i komfortem jazdy. Ponadto w całym zestawie nie znajdziemy wbudowanych w ramę elementów aluminiowych. Czy przyniesie to więcej korzyści, czy kłopotów pokaże czas. Rama Venta ponadto przystosowana jest zarówno do osprzętu elektrycznego, jak i wyposażona w mocowanie do hamulców tarczowych, co mieliśmy okazje sprawdzić podczas testu.

Zrezygnowano również z tradycyjnej sztycy na rzecz zintegrowanego zestawu z dociskiem klinowym wewnętrznym by podnieść zarówno estetykę, jak i sztywność i aerodynamikę roweru. I ten trend do budowania coraz szybszych maszyn szosowych jest tu również bardzo widoczny. Standardem stało się również w dobrych rowerach prowadzenie linek wewnątrz ramy i widelca przedniego, co w połączeniu z solidnie wykonanymi i estetycznymi gniazdami z tworzywa w ramie nadaje ramie Venta w swoim minimalizmie charakteru już bardziej wyścigowego. Jednak nie każdy sprzęt ma już wbudowane na stałe kanały przelotowe linek pod mufą suportu z możliwością zabezpieczenia całości pokrywą mocowaną niewielką śrubą. Doceniamy kunszt i pomysł podnoszący zdecydowanie trwałość tego miejsca w ramie i kompletne zabezpieczenie pracujących linek przerzutek.

OSPRZĘT:

Tutaj szaleństwa nie ma. Jest jednak większa trwałość w stosunku do lżejszych odpowiedników z wyższych półek. Shimano 105 to bardzo dobry wybór dla pasjonata dwóch kółek nie szukającego adrenaliny w wyczynowym ściganiu, czerpiącego przyjemność z jazdy jak i sporadycznych mocniejszych akcentów podczas treningów, czy wycieczek. Napęd 2 x 11 zadomowił się na stałe i w oczekiwaniu na kolejne modernizacje inżynierów Shimano grupa 11 rzędowa dopracowana została już na tyle solidnie, że nie sprawia najmniejszych kłopotów technicznych podczas jazdy. Zakres przełożeń to przód 34/50, klasyczna korba kompaktowa, oraz tył 11-32 w przedłużonym hakiem ramy i długim wózkiem przerzutki tylnej. Zestaw dla opornych na szosie i bezpieczny nawet na bardzo stromych podjazdach. Brakuje w pewnych sytuacjach nieco twardszego obrotu (zjazd), ale nie jest to zbyt duży kłopot, rower bowiem sam nabiera prędkości przy swojej nieco wyższej masie. Pamiętać należy jedynie o płynnej i spokojnej zmianie przełożeń podczas intensywnej jazdy, z racji sporych przeskoków łańcucha pomiędzy zębatkami. Hydraulika w hamulcach tarczowych to oczywiście miód na serce i radość dla dłoni podczas zjazdów i pokonywania zakrętów, oraz w dynamicznym ruchu miejskim.

Za płynną pracę korb odpowiadają łożyska press fit w szerszej niż standardowo mufie suportu. Miejsce to jest narażone na duże przeciążenia podczas siłowej jazdy, dlatego bardzo nas ciekawi trwałość tego elementu. Niestety test jest krótkoterminowy i nie jesteśmy w stanie ocenić wytrzymałości gniazda łożysk. Kierownica, mostek i zestaw kół noszą logo Microtech i w dużej mierze odpowiadają za wygodę podczas jazdy. Anatomiczne gięcie kierownicy klasycznie pozwala na swobodę wyboru chwytu, a aluminium sztywno przenosi siłę rąk w cały rower. Koła zbudowane również na bazie aluminium bardzo dobrze spełniają powierzone im zadanie i odznaczają się dużą trwałością, sądząc po budowie obręczy i szprychach wykorzystanych do zaplotu kół. Obręcze czekają po zakupie na system bezdętkowy, jeśli właściciel będzie myślał o wykorzystaniu tego systemu. Dopełnieniem kół są opony Michelin Dynamic Sport o szerokości 28 mm z bieżnikiem slick i dobrze dobraną mieszanką gum, pozwalającą na swobodne pokonywanie zakrętów. Jedynym ich małym minusem jest obniżona nieco przyczepność w warunkach mokrych. Siodło ze stajni Selle Italia Squadra to średnio miękka wyściółka i otwór wzdłuż środka korpusu które pozwalają dość szybko przyzwyczaić się do nowego profilu, co nie pozwala odczuć dyskomfortu nawet po dwóch godzinach jazdy. Jedyne co może lekko irytować, to podobnie jak w cały rower- waga podzespołów.

Dodatkiem, który bardzo nam się spodobał jest bardzo gruba, elastyczna okleina otaczająca częściowo mufę suportu i obie rury w okolicy prawej korby. Bardzo skutecznie chroni ona ramę przed niszczeniem jej spadającym od czasu do czasu łańcuchem, w przestrzeń między korbą, a ramą.

WRAŻENIA Z JAZDY:

Klasyka w geometrii ramy jest odczuwalna po pierwszych mocniejszych depnięciach i kilku zakrętach pokonanych na większej prędkości. Wpływa ona  na większą płynność jazdy i podsterowność podczas manewrowania w zakrętach. Rower nie ma charakteru wyłącznie wyścigowego, mimo że bardzo duża sztywność boczna może prowokować do takiego stylu jazdy. I głównie dzięki tej sztywności Venta najlepiej się czuje na bardziej stromych, krótkich ściankach, sprintach i szybszych, ale nie ciasnych zakrętach. Geometria i opony dają poczucie stabilności przy większej prędkości zarówno podczas zjazdu, jak i podczas amatorskiego wyścigu w terenie płaskim. Dużą rolę odgrywają w tych miejscach również hydrauliczne hamulce tarczowe. Przyjemność z miękkich, ale zdecydowanych dohamowań w ostatniej chwili przed zakrętem jest ogromna. 

Tyle od strony hardcorowej. Druga twarz tego roweru, to stateczny przyjazny partner w dłuższych wyprawach. Niegroźne mu są gorszej jakości asfalty ( nie udało nam się "złapać gumy" podczas testu), bardzo wygodny zestaw kierownica+ siodło pozwolą na dużo swobody nawet po kilku godzinach jazdy, a  duża sztywność niezauważalnie przeniesie szybkość pokonywanej trasy o jeden stopień wyżej, bez większej straty energetycznej. Nie jest to jednak rower idealny, chociaż kupując ten sprzęt każdy będzie się raczej liczył z jego trwałością niż wykorzystaniem w sporcie wyczynowym. Chodzi w głównej mierze o wagę całego zestawu, który bez pedałów, na naszej redakcyjnej wadze pokazał 9,0 kg. Dlatego nie będzie on najlepszym wyborem dla osób lubiących wielokilometrowe górskie podjazdy.

Cena na sezon 2020 modelu Venta 105 disc to 9969 PLN . Model ten będzie objęty specjalną promocją i ma kosztować 8699 PLN

Dystrybutorem w Polsce jest  https://www.snow-how.cz/


o autorze

Piotr Szafraniec

Nieuleczalnie chorujący od ponad 20 lat na pasję do roweru. Próbował uciec od swojej choroby łowiąc olbrzymie dorsze na kole podbiegunowym, jednak przegrał tą walkę i zaraża teraz swoim ADHD na szosowych zjazdach. Dzieli się...

Powiązane posty


komentarze

Powiązane treści

WiadomościWszystkie

WydarzeniaWszystkie

kontakt

velonews.pl
  • ,
  • redakcja(USUŃ)@(USUŃ)velonews(USUŃ).pl