​ClearProtect - test nalepek ochronnych

Sprawdziliśmy naklejki ochronne na rower. Czy warto kupić te a nie inne dowiecie się z lektury testu.

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Właśnie staliście się posiadaczami nowego roweru i chwilę po jego złożeniu korci Was, aby odbyć nim pierwszą przejażdżkę. Pokusa jest wielka, a i jeśli do tego pogoda jest sprzyjająca większość z nas się złamie i pojedzie.

Po drodze jednak zaliczyliście jakiś szuterek, zjazd po kamieniach mniejszych lub większych, przejeżdżaliście przez łaty piachu i szczęśliwi z nowego dobrze sprawującego się nabytku wróciliście do domu. Nie wywaliliście się na żadnej przeszkodzie, rower pokonywał wszystko z gładkością masła ale okazuje się że po umyciu roweru pojawiły się na ramie maleńkie ryski, lub nie daj boże te większe spowodowane przez kamyki wystrzeliwane spod kół. No cóż lakier nie jest przeciwpancerny. 

Zadajecie sobie pytanie: Jasny gwint, co mnie podkusiło? przecież mogłem rower wpierw zabezpieczyć. Nic, trzeba będzie nauczyć się z tym żyć. Tej sytuacji możecie uniknąć. Żeby uchronić Wasz sprzęt przed takimi przykrymi niespodziankami służą nalepki ochronne.

Na rynku jest tego całkiem spory wybór. Możecie wybierać spośród wielu producentów, każdy zachwalający swój towar i przekonujący, że to właśnie jego jest najlepszy na rynku. Przyznam że sprawdziłem tego całkiem sporo - od liderów rynku do produktów firm mało znanych. Zazwyczaj jednak zawsze wracałem do sprawdzonych rozwiązań.

Różnice pomiędzy poszczególnymi produktami są całkiem spore. Zazwyczaj dotyczą one materiału z jakiego są wykonane, siły adhezji, czyli inaczej mówiąc jak klej mocno trzyma się powierzchni na której ją zaaplikowano oraz grubości samego materiału. Wiele firm wietrząc łatwy interes, wykonuje swoje produkty ze zwykłych folii używanych w celach reklamowych i żeby jeszcze bardziej zaoszczędzić, stosują zwykłe folie monomerowe zamiast polimerowych, o polimerowych wylewanych nie wspominając. Wymagania wobec folii reklamowych są inne, niż te stosowane w urządzeniach mechanicznych. Najważniejszym czynnikiem jest odporność mechaniczna i odporność na promieniowanie UV. Wyklejając reklamę na tablicy, stoi ona w jednym miejscu, nie porusza się, nie jest atakowana przez piach, pył, kamienie czy błoto. Folie ochronne do zastosowań mechanicznych, typu rowery czy samochody muszą spełniać o wiele bardziej restrykcyjne warunki.

Co znajdziemy na stronie dystrybutora marki o tym produkcie?

ClearProtect wykonany jest z przeźroczystej folii poliuretanowej wykorzystywanej w przemyśle lotniczym i zbrojeniowym, dzięki temu jest dyskretny i skuteczny. Produkt jest niewidoczny, wodoodporny i odporny na działanie promieni UV, a jednocześnie nie wymaga konserwacji, ponieważ: - nie żółknie - nie rozdziera się - jest przyjazny dla środowiska - odporny na skrajne temperatury od (-40 C do + 135 C) - po usunięciu nie pozostawia śladów kleju. Produkty ClearProtect objęte są 5 letnią gwarancją na żółknięcie, pęknięcia i rozwarstwienia..!!!

Tradycyjne folie wykonane są z PVC. Jaka jest róznica między tymi dwoma materiałami. Wyszukałem informacje w internecie i znalazłem takie coś.

PU, czyli skrótowe określenie poliuretanu, to surowiec składający się z izocyjanianu i poliolu. Uzyskuje się go z surowej ropy naftowej. Bardzo dużą zaletą poliuretanu jest fakt, że poprzez odpowiedni proces mieszania surowców można otrzymać materiał o różnej sztywności i elastyczności. Po stronie wad poliuretanu można wymienić praktycznie tylko wyższą cenę w porównaniu do klasycznego PVC. Jednak za jakość w tym przypadku naprawdę warto dopłacić.

PVC, czy inaczej PCV, to polimer syntetyczny, który otrzymuje się w procesie polimeryzacji chlorku winylu. Jest to bardzo popularny surowiec, wykorzystywany do produkcji tworzyw sztucznych: profili okiennych, elementów plastikowych itd. Spotyka się go także w tapicerstwie. Tkaniny powleczone PVC funkcjonują, podobnie jak te z PU, w kategorii tzw. eko skór.

Niestety, tkaniny powleczone PVC mają wiele wad, które ujawniają się przede wszystkim w trakcie użytkowania tapicerki:

• materiał nie przepuszcza wilgoci i powoduje nadmierne pocenie;
• korzystanie z tego typu tapicerki jest mniej komfortowe;
• materiał jest słabo rozciągliwy;
• dużo niższa trwałość w stosunku do PU.

Jeśli będziecie bardziej dociekliwi to w necie informacji na temat tych dwóch materiałów jest naprawdę sporo. Dla mniej dociekliwych wystarczy to co powyżej - unikamy PVC i tyle. Może z tym być o tyle kłopot, że sprzedawca może się nie przyznawać z jakiego materiału są jego folie lub zwyczajnie okłamać. Wtedy najlepiej wyszukać informacji w sieci, a gdy ich nie znajdziecie, to wybierzcie te co do których macie pewność. Zazwyczaj za tym idzie też cena (choć nie zawsze). Super okazje to tylko w Erze.

Jak wygląda folia markowa (ale nie najlepsza), po pół roku użytkowania możecie zobaczyć tutaj:

Zauważcie spore ubytki kleju, który został na ramie i trzeba było miejsce aplikacji oczyścić odtłuszczaczem. Do tego z racji jej grubości sporo brudu zostało na brzegach. Widoczne są także rysy i odkształcenia powstałe przy ściąganiu.

A tak po pół roku użytkowania wygląda folia ClearProtect. Nie ma rys, klej w całości odszedł z folią, brzegi czyste.

Wnioski chyba oczywiste.

Trochę o sposobach aplikacji. Zasadniczo mamy dwie metody - na sucho i na mokro. Na sucho jest o tyle bardziej kłopotliwa, że musimy bardzo dokładnie wypozycjonować folię względem miejsca w którym ma być zaaplikowana, a potem dokładnie ją naklejać, usuwając pęcherzyki powietrza już na tym etapie. Próba poprawki zazwyczaj skończy się zniszczeniem naklejki. Grube folie zazwyczaj wymagają klejenia na zimno z racji ich sztywności. Takiej folii na mokro nie zaaplikujecie na przetłoczeniach, bo będzie wracała do swojego kształtu.

Klejenie na mokro jest o wiele prostsze. Jak to zrobić. Podobnie jak w pierwszym przypadku, co oczywiste, powierzchnia musi być dokładnie oczyszczona i odtłuszczona. Następnie bierzemy płyn do okien lub jego rozcieńczony roztwór w proporcjach 2:1 lub 3:1 (stosunek woda-płyn) i spryskujemy miejsce aplikacji. Odklejamy folię od podłoża i stronę po której jest klej także dokładnie spryskujemy. Taką mokrą folię przykładamy do ramy i wyrównujemy. Dzięki temu że spryskaliśmy klej i ramę mamy taką możliwość. Potem bierzemy tylko rakle lub kawałek filcu który znajdziemy w zestawie i wypychamy płyn poza miejsce aplikacji. Ostateczną adhezję folia uzyskuje po mniej więcej 24 godzinach. Z racji tego że folia ClearProtect jest stosunkowo cienka, to ładnie się układa, jej aplikacja jest prosta, a możliwe jest także jej fajne układanie na wszelkiego rodzaju przetłoczeniach. Sugeruję aby płyn do szyb był przezroczysty. Użycie kolorowego - niebieskiego, zielonego czy jakiegokolwiek innego może spowodować, że pod folią pozostaną nam drobinki niewypchniętego płynu i będzie widać kolor w miejscu, w którym nie powinno go być.

Folia ClearProtect oferowana jest w dwóch wersjach - błyszczącej i matowej. Do utrzymania w czystości łatwiejsza jest ta pierwsza. Jednak jeśli masz ramę matową warto się skusić na taką wersję, która wkomponuje się w ramę i będzie prawie niewidoczna. Matową również dobrze się czyści, ale z racji jej dość szorstkiej powierzchni, radzę unikać tkanin mechacących się.

Przyznam że ten kawałek, którego zdjęcie widzieliście wyżej odkleiłem tylko po to żeby pokazać na kartce jak wygląda po jakimś okresie użytkowania. W innym przypadku nie było potrzeby jej ściągać, bo była w idealnym stanie.

Co do ściągania folii ważna uwaga. Generalnie przed próbą zdejmowania jakiejkolwiek folii z ramy podgrzejcie ją delikatnie za pomocą suszarki do włosów. W wielu przypadkach tanich produktów odklejanie na zimno może spowodować że wraz z folią ściągniecie lakier z ramy, a chyba tego nie chcecie. Możliwe jest także że folia będzie tak twarda, że będzie pękać i będziecie ją usuwać w kawałkach. Przyjmijcie to po prostu jako generalną zasadę.

Czy polecam? Zdecydowanie tak. ClearProtect jest łatwą w aplikacji, wysokiej jakości folią chroniącą rower z 5-cio letnią gwarancją. Dostępna w kilku zestawach od chroniącej poszczególne części lub fragmenty ramy, do dużych zestawów, którymi zabezpieczycie wszystkie newralgiczne miejsca roweru. Jest dość cienka, a więc będzie prawie niewidoczna, przy tej grubości jest jednak bardzo skuteczna. Zdecydowanie warta wydanych na nią pieniędzy. Cenowo w zależności od wielkości zestawu osiąga przedział 23 - 170 PLN. Do testów otrzymaliśmy dwa największe zestawy w błysku i macie i po oklejeniu fatbików, zostało jeszcze sporo folii, którą dało się okleić jeszcze jeden rower.

Dystrybutorem folii ClearProtect jest Bikeline.pl, któremu dziękujemy za dostarczenie folii do testów.


o autorze

Paweł Waloszczyk

Twórca portalu, absolwent Politechniki Śląskiej który zamiast pisać o tym co zrobić by sprzęt rowerowy był lepszy, co robił przez ostatnie lata, postanowił sam się za to zabrać. Pasjonat nowych technologii i materiałów. 

komentarze

WiadomościWszystkie

  • KUDU 20 od Camelbak

    Ostatnio w nasze testowe łapki wpadła nowa wersja plecaka z serii  KUDU od Camelbak. To połączenie ochrony kręgosłupa i typowego plecaka...

    Więcej...

WydarzeniaWszystkie

kontakt

velonews.pl
  • ,
  • redakcja(USUŃ)@(USUŃ)velonews(USUŃ).pl