450 gramów w rurze sterowej roweru XC. Victor Koretzky zrobił coś, co jeszcze niedawno wydawałoby się absurdem

W wyścigowym XC przez lata walczono o każdy gram. Lżejsza rama, koła, kokpit – jeśli można było gdzieś urwać kilkanaście gramów bez utraty niezawodności, zwykle warto było to zrobić. Tymczasem w rowerze Victora Koretzkiego podczas mistrzostw świata w Val di Sole znalazł się element ważący około 450 gramów. Co więcej, został tam zamontowany specjalnie.

W rurze sterowej Specializeda Epic Francuza ukryto Rimpact TMD, czyli Tuned Mass Damper. To tłumik wykorzystujący ruchomą masę do ograniczania drgań. Rozwiązanie spotykane już w downhillu i enduro trafiło więc do roweru jednego z najlepszych zawodników XC na świecie.

Po co 450 gramów w rurze sterowej?

Wewnątrz TMD znajduje się masa zawieszona pomiędzy sprężynami. Podczas jazdy porusza się w odpowiedzi na drgania roweru i w ten sposób ogranicza część wibracji przenoszonych na kierownicę i zawodnika.

Rimpact umieszcza cały mechanizm wewnątrz rury sterowej widelca. Z zewnątrz praktycznie go nie widać. Według producenta system ma poprawiać kontrolę nad rowerem oraz ograniczać zmęczenie dłoni i ramion podczas jazdy po nierównościach.

TMD nie zastępuje oczywiście amortyzatora i nie służy do przejmowania dużych uderzeń. Ma przede wszystkim ograniczać drobne, szybko powtarzające się drgania, które docierają do kierownicy i zawodnika.

W XC 450 gramów to ogromna różnica

Według informacji zebranych podczas mistrzostw świata w Val di Sole rower Koretzkiego został wyposażony w produkcyjną wersję Rimpact TMD ważącą około 450 gramów.

Aktualny Rimpact TMD V2 według danych producenta waży 420 gramów, z czego 250 gramów przypada na ruchomą masę pracującą wewnątrz urządzenia. Różnica względem wartości podanej przy rowerze Koretzkiego może wynikać z wersji zastosowanego systemu.

W przypadku wyścigowego roweru XC dodatkowe 400–450 gramów trudno uznać za drobiazg. Zwłaszcza że dokładnie tyle producenci potrafią próbować zaoszczędzić, przechodząc na znacznie droższe ramy, koła czy kokpity. Tutaj tę masę świadomie dodano.

Koretzky i jego zespół najwyraźniej uznali, że na trasie w Val di Sole więcej można zyskać dzięki lepszemu zachowaniu roweru na zjazdach i nierównościach, niż stracić przez dodatkową masę na podjazdach.

Rowery XC są coraz cięższe. I nie bez powodu

Jeszcze kilkanaście lat temu wyścigowy rower XC miał być przede wszystkim lekki. Dzisiaj sama masa nie jest już najważniejszym parametrem. Trasy stały się szybsze i bardziej techniczne, pojawiły się większe skoki, kamienie i sekcje, na których kontrola nad rowerem ma bezpośrednie przełożenie na czas.

Dlatego do rowerów XC trafiły regulowane sztyce, szersze opony, większy skok zawieszenia czy systemy automatycznie sterujące jego pracą. Jeszcze niedawno część z tych rozwiązań kojarzyła się głównie z trailami i enduro. TMD jest kolejnym przykładem tego samego kierunku.

Sam system nie powstał specjalnie dla Koretzkiego. Rimpact rozwija go już od pewnego czasu, a podobne rozwiązania pojawiały się przede wszystkim w downhillu i enduro. Producent wskazuje również na wykorzystanie TMD przez zawodników ekip fabrycznych związanych między innymi z Trek, Canyon, Scott czy Cube.

Ekstremalny kokpit Koretzkiego

TMD nie jest jedynym nietypowym elementem Specializeda Francuza. Koretzky korzysta również z mostka Darimo o długości 89 mm i kącie -30 stopni. Pozwala mu to ustawić kierownicę bardzo nisko i uzyskać agresywną pozycję na rowerze.

Z jednej strony mamy więc ultralekki kokpit i komponenty typowe dla sprzętu z najwyższej półki XC, a z drugiej ponad 400 gramów dołożonych wewnątrz widelca. Jeszcze kilka lat temu taka konfiguracja byłaby trudna do wyobrażenia.

Czy TMD przyjmie się w XC?

Na razie trudno powiedzieć. Rimpact deklaruje poprawę kontroli nad rowerem i mniejsze zmęczenie zawodnika, ale niezależnych danych pozwalających dokładnie określić zysk jest niewiele.

Sam fakt zastosowania systemu przez Koretzkiego podczas mistrzostw świata jest jednak ciekawy. W XC 400 gramów nadal ma znaczenie i jeśli zespół zdecydował się je dołożyć, musiał widzieć w tym konkretną korzyść.

Być może za kilka sezonów tłumik masowy w rowerze XC nikogo już nie będzie dziwił. Na razie widok zawodnika dokładającego niemal pół kilograma do wyścigowego Epica nadal mocno kłóci się z tym, czego przez lata uczono nas o budowaniu szybkich rowerów cross-country.


o autorze

Paweł Waloszczyk

Twórca portalu, absolwent Politechniki Śląskiej który zamiast pisać o tym co zrobić by sprzęt rowerowy był lepszy, co robił przez ostatnie lata, postanowił sam się za to zabrać. Pasjonat nowych technologii i materiałów. 

Powiązane posty


komentarze

Powiązane treści

WiadomościWszystkie

kontakt

velonews.pl
  • ,
  • redakcja(USUŃ)@(USUŃ)velonews(USUŃ).pl