Koniec Pucharu Świata Enduro. Eksperyment UCI i Warner Bros. Discovery wytrzymał cztery sezony

Sezon 2026 był ostatnim dla UCI Enduro World Cup w obecnej formule.. UCI i Warner Bros. Discovery Sports oficjalnie potwierdziły, że od przyszłego roku Enduro znika ze struktury WHOOP UCI Mountain Bike World Series. Nie oznacza to końca samej dyscypliny. Zostają mistrzostwa świata, ale regularnego Pucharu Świata w 2027 roku już nie będzie. Na razie nie wiadomo również, co pojawi się w jego miejsce.

To koniec dość krótkiego rozdziału w historii profesjonalnego Enduro. W 2023 roku Enduro World Series została włączona do nowego projektu UCI i Warner Bros. Discovery, który zebrał najważniejsze odmiany kolarstwa górskiego pod jesnym szyldem. XCO, short track, downhill i Enduro znalazły się w jednej strukturze organizacyjnej. Cztery sezony później Enduro z niej wypada.

Enduro znika z Pucharu Świata, ale nie z UCI

UCI nie rezygnuje całkowicie z Enduro. Mistrzostwa świata Enduro i E-Enduro pozostają w kalendarzu, a federacja zapowiada zwiększenie ich znaczenia. Tegoroczna edycja odbędzie się od 16 do 18 października w Finale Outdoor Region we Włoszech. Obie konkurencje znalazły się również w programie UCI Cycling World Championships 2027 w Haute-Savoie.

Gorzej wygląda sytuacja z regularnym ściganiem na najwyższym poziomie. Na dziś nie ogłoszono żadnej międzynarodowej serii, która w przyszłym sezonie zastąpi UCI Enduro World Cup. UCI i WBD informują jedynie o rozmowach z organizatorami, miejscówkami i innymi podmiotami związanymi z dyscypliną. Zawodnicy wiedzą więc, że w 2027 roku będą mieli mistrzostwa świata, ale nie wiedzą jeszcze, jak będzie wyglądała pozostała część sezonu.

Enduro ma znowu pójść własną drogą

UCI i Warner Bros. Discovery tłumaczą swoją decyzję specyfiką Enduro. Według organizatorów dyscyplina potrzebuje własnej struktury, większej swobody organizacyjnej, miejsca na nowe rozwiązania oraz mocniejszego połączenia profesjonalnego ścigania z zawodnikami amatorskimi i lokalnymi społecznościami.

Brzmi to znajomo, bo właśnie w taki sposób przez lata rozwijała się Enduro World Series. EWS miała własną tożsamość, a podczas tych samych imprez obok najlepszych zawodników świata ścigali się również amatorzy. Zawody były czymś więcej niż wyłącznie wyścigiem elity. W 2023 roku ten model został włączony do większej struktury UCI Mountain Bike World Series. Teraz organizatorzy chcą ponownie dać Enduro więcej niezależności.

Zresztą już wcześniej było widać próby powrotu do części rozwiązań znanych z czasów EWS. W sezonie 2025 WBD przywróciło podczas wybranych rund dwudniowe zawody, argumentując to chęcią powrotu Enduro do jego korzeni, z większym naciskiem na przygodę, długie trasy i samodzielność zawodników.

Najtrudniej było pokazać same zawody

Jednym z problemów pozostawała relacja z wyścigów. Enduro jest pod tym względem znacznie trudniejsze od XCO czy downhillu. Rywalizacja odbywa się na kilku odcinkach specjalnych rozrzuconych na dużym obszarze, a pomiędzy nimi zawodnicy pokonują odcinki dojazdowe. Przygotowanie transmisji przypominającej to, co znamy z DH lub XCO, jest przez to znacznie bardziej skomplikowane.

W efekcie kibice często dostawali wyniki i materiały wideo już po zakończeniu rywalizacji. Warner Bros. Discovery próbowało poprawić sytuację również w inny sposób. W 2025 roku powstała ośmioodcinkowa seria dokumentalna „Grit & Glory”, która miała przybliżyć zawodników i kulisy Pucharu Świata Enduro. Nie zmieniało to jednak podstawowego problemu: same zawody trudno było śledzić na żywo.

Podczas weekendów łączących kilka konkurencji Enduro musiało dodatkowo rywalizować o uwagę z XCO i downhillem. Te dyscypliny są prostsze do pokazania, mają ustalone godziny transmisji i łatwiej oglądać je od startu do mety.

Profesjonalnych ekip ubywało

W ostatnich latach zmniejszała się również liczba zespołów koncentrujących swój program właśnie na Enduro. Nie oznacza to braku zawodników czy zainteresowania samymi zawodami, bo duża część tej dyscypliny zawsze funkcjonowała poza klasycznym modelem fabrycznych ekip znanym z XCO czy downhillu. Mimo wszystko wycofywanie się kolejnych marek trudno było uznać za dobry sygnał dla profesjonalnej części sportu.

Jednocześnie same rowery enduro pozostają bardzo ważną częścią rynku MTB, a lokalne i amatorskie zawody nadal przyciągają wielu uczestników. Dobrym przykładem był tegoroczny finał Pucharu Świata w Morillon, gdzie według organizatorów w zawodach profesjonalnych oraz imprezach towarzyszących wystartowało łącznie ponad 500 osób. Problem nie sprowadza się więc do tego, że ludzie przestali interesować się Enduro.

Jeszcze niedawno planowano sezon 2027

Decyzja UCI i WBD jest tym bardziej interesująca, że kilka miesięcy temu do sieci trafił roboczy kalendarz Mountain Bike World Series na 2027 rok. Zawierał sześć rund Enduro. Od początku było wiadomo, że dokument nie jest ostateczną wersją kalendarza, ale pokazuje, że na pewnym etapie przygotowań zakładano kontynuowanie serii.

Ostatecznie ostatnią rundą UCI Enduro World Cup pozostanie rozegrany w sierpniu finał w Morillon. Od przyszłego sezonu zawodnicy będą musieli ścigać się w innej formule, której szczegółów jeszcze nie znamy.

Co dalej z Enduro?

Na razie odpowiedzi jest mniej niż pytań. UCI pozostawia mistrzostwa świata, natomiast WBD i federacja prowadzą rozmowy dotyczące przyszłej struktury zawodów. Nie podano terminu jej ogłoszenia ani informacji, czy powstanie jedna międzynarodowa seria będąca bezpośrednim następcą Pucharu Świata.

Wyjście ze wspólnej struktury World Series nie musi być dla Enduro złym rozwiązaniem. Własny kalendarz pozwala łatwiej dobierać miejsca odpowiednie dla tej konkurencji, organizować dłuższe zawody i mocniej łączyć rywalizację zawodowców ze ściganiem amatorów. Dokładnie na takich podstawach zbudowano wcześniej Enduro World Series.

Największym problemem jest obecnie brak konkretów. Zawodnicy i zespoły przygotowujące program na przyszły sezon nie wiedzą jeszcze, gdzie i w jakiej formule będą mogli rywalizować poza mistrzostwami świata. Dopiero ogłoszenie następcy obecnej serii pozwoli ocenić, czy likwidacja UCI Enduro World Cup oznacza krok wstecz, czy po prostu zmianę modelu, który przez ostatnie cztery sezony nie sprawdził się tak, jak zakładano.

Cztery sezony wspólnego Pucharu Świata

Enduro World Series weszła pod skrzydła UCI i Warner Bros. Discovery w 2023 roku. Ostatni sezon wspólnej struktury kończy się w 2026. Od przyszłego roku Enduro ponownie ma funkcjonować według zasad lepiej dopasowanych do tej konkretnej konkurencji.

Nie wiemy jeszcze, kto będzie organizował nową serię, ile będzie miała rund ani jak mocno zaangażują się w nią producenci. Wiemy natomiast, że UCI Enduro World Cup w obecnej postaci właśnie przechodzi do historii. Teraz znacznie ciekawsze od samej decyzji o jego likwidacji będzie to, co powstanie w jego miejsce.


o autorze

Paweł Waloszczyk

Twórca portalu, absolwent Politechniki Śląskiej który zamiast pisać o tym co zrobić by sprzęt rowerowy był lepszy, co robił przez ostatnie lata, postanowił sam się za to zabrać. Pasjonat nowych technologii i materiałów. 

Powiązane posty


komentarze

Powiązane treści

WiadomościWszystkie

GalerieWszystkie

kontakt

velonews.pl
  • ,
  • redakcja(USUŃ)@(USUŃ)velonews(USUŃ).pl