Kim Le Court-Pienaar wygrała w Tournon-sur-Rhône. Świetny etap Dominiki Włodarczyk przed Mont Ventoux
Kim Le Court-Pienaar została zwyciężczynią szóstego etapu Tour de France Femmes. Reprezentantka Mauritiusa najpierw musiała wracać do grupy po problemach technicznych, a następnie przeskoczyła do czołowej ucieczki i wygrała po długim sprincie. Bardzo dobrze pojechała Dominika Włodarczyk, która zajęła dziewiąte miejsce. Katarzyna Niewiadoma-Phinney utrzymała trzecią pozycję w klasyfikacji generalnej przed królewskim etapem na Mont Ventoux.
Liczący 153,4 kilometra odcinek z Montbrison do Tournon-sur-Rhône prowadził przez sześć kategoryzowanych podjazdów. Profil porównywano do klasyków ardeńskich i rzeczywiście etap od początku sprzyjał atakom, a nie kontroli prowadzonej przez jedną drużynę. Na pierwszych kilometrach żadnej grupie nie udało się uzyskać większej przewagi. Dopiero na podjeździe Côte de la Prunerie odjechały Loes Adegeest, Katrine Aalerud i Nikola Nosková. Czeszka zbierała punkty na kolejnych górskich premiach, a przewaga ucieczki wzrosła maksymalnie do dwóch minut i 25 sekund.

Tempo w peletonie zaczęły następnie podkręcać zawodniczki EF Education-Oatly, wspierane przez Fenix-Premier Tech. Na podjeździe Col de Lalouvesc mistrzyni świata Magdeleine Vallieres mocno rozciągnęła grupę. Z przodu pozostało około 30 zawodniczek, a z grupą problemy miały między innymi Anna van der Breggen, Marianne Vos i Lorena Wiebes. Kim Le Court-Pienaar znalazła się przez pewien czas za grupą faworytek po problemach technicznych i zmianie roweru. Zawodniczka AG Insurance-Soudal zdołała jednak wrócić do czołówki, choć jej późniejsze zwycięstwo wydawało się w tym momencie mało prawdopodobne.

Po zjeździe z Lalouvesc zaatakowała Célia Gery. Do Francuzki dołączyły Sarah Van Dam, Cédrine Kerbaol, Liane Lippert, Elisa Longo Borghini i Puck Pieterse. Obecność Longo Borghini sprawiła, że zespoły zawodniczek walczących o klasyfikację generalną nie mogły pozwolić ucieczce na uzyskanie dużej przewagi. W grupie liderek ciężar pościgu wzięła na siebie między innymi Antonia Niedermaier, pracująca dla Katarzyny Niewiadomej-Phinney. Przewaga czołówki utrzymywała się jednak w granicach kilkudziesięciu sekund.
Około 15 kilometrów przed metą z grupy faworytek zaatakowały Riejanne Markus i Kim Le Court-Pienaar. Obie dołączyły do prowadzącej szóstki jeszcze przed premią bonifikacyjną w Saint-Barthélemy-le-Plain. Le Court-Pienaar zdobyła tam sześć sekund bonifikaty, a Longo Borghini cztery. W ośmioosobowej czołówce kolejne ataki przeprowadzały Markus, Kerbaol i Le Court-Pienaar. Żadnej zawodniczce nie udało się jednak odjechać na stałe i o zwycięstwie zdecydował sprint.

Le Court-Pienaar rozpoczęła finisz około 300 metrów przed metą. Długi atak okazał się skuteczny. Reprezentantka Mauritiusa utrzymała prędkość i wyprzedziła Cédrine Kerbaol oraz Puck Pieterse. Było to jej drugie zwycięstwo etapowe w historii Tour de France Femmes. Elisa Longo Borghini zajęła siódme miejsce, tracąc dwie sekundy, a Riejanne Markus była ósma ze stratą pięciu sekund. Grupa z liderką wyścigu Marlen Reusser przyjechała 28 sekund za zwyciężczynią.
W tej grupie znalazły się Demi Vollering, Katarzyna Niewiadoma-Phinney oraz Dominika Włodarczyk. Włodarczyk została sklasyfikowana na dziewiątym miejscu, co jest kolejnym bardzo dobrym wynikiem Polki w tegorocznym Tour de France Femmes. Niewiadoma-Phinney zajęła 18. pozycję. Obie zachowały wysokie miejsca w klasyfikacji generalnej.

Pozostałe Polki również ukończyły wymagający etap. Karolina Perekitko zajęła 46. miejsce ze stratą 12 minut i 16 sekund, Agnieszka Skalniak-Sójka była 63. ze stratą 13 minut i 44 sekund, a Malwina Mul zakończyła rywalizację na 100. pozycji, 25 minut i 33 sekundy za zwyciężczynią. Marlen Reusser pozostała liderką klasyfikacji generalnej. Szwajcarka ma 12 sekund przewagi nad Demi Vollering. Katarzyna Niewiadoma-Phinney jest trzecia ze stratą minuty i 17 sekund.
Dzięki udziałowi w finałowej ucieczce Elisa Longo Borghini awansowała na czwarte miejsce i traci dwie minuty i 28 sekund. Piąta jest Antonia Niedermaier ze stratą dwóch minut i 40 sekund, a szóste miejsce zajmuje Dominika Włodarczyk. Polka traci do Reusser dwie minuty i 54 sekundy. W pierwszej szóstce klasyfikacji generalnej są więc aż dwie reprezentantki Polski.

W piątek zawodniczki zmierzą się z królewskim etapem tegorocznego wyścigu. Trasa z La Voulte-sur-Rhône na Mont Ventoux liczy 146,8 kilometra i obejmuje około 3500 metrów przewyższenia. Finałowy podjazd na jeden z najbardziej znanych szczytów w historii kolarstwa może całkowicie zmienić klasyfikację generalną. Dla Katarzyny Niewiadomej-Phinney będzie to najważniejszy dzień tegorocznego Touru i prawdopodobnie najlepsza okazja do zmniejszenia straty do Reusser oraz Vollering. Dominika Włodarczyk stanie natomiast przed szansą obrony miejsca w pierwszej dziesiątce, a być może także dalszego awansu.

komentarze