​Najtrudniejszy Tour de France Femmes w historii? Mont Ventoux, rekordowa trasa i walka największych gwiazd

Już dziś 1 sierpnia w szwajcarskiej Lozannie rozpocznie się piąta edycja Tour de France Femmes avec Zwift. Organizatorzy przygotowali trasę, która już przed startem budzi ogromne emocje. Dziewięć etapów, blisko 1175 kilometrów, niemal 19 tysięcy metrów przewyższenia, indywidualna jazda na czas i pierwszy w historii kobiecego Touru finisz na legendarnym Mont Ventoux sprawiają, że wiele osób mówi o najbardziej wymagającej odsłonie wyścigu od jego powrotu w 2022 roku. 

Tour de France Femmes z roku na rok rośnie w siłę. Rosną nie tylko zainteresowanie kibiców i poziom sportowy, ale również ambicje organizatorów. Tegoroczna edycja wydaje się kolejnym krokiem naprzód. Trasa została zaprojektowana tak, aby premiować najbardziej wszechstronne zawodniczki, a nie tylko specjalistki od wspinaczki czy jazdy na czas. 

Mont Ventoux napisze historię 

Najwięcej mówi się oczywiście o siódmym etapie. Po raz pierwszy w historii Tour de France Femmes peleton wjedzie na Mont Ventoux – jeden z najbardziej kultowych podjazdów światowego kolarstwa. Liczący ponad 15 kilometrów podjazd o średnim nachyleniu przekraczającym 8 procent od dziesięcioleci budzi respekt nawet wśród najlepszych zawodników świata. 

To właśnie tutaj może dojść do najważniejszych rozstrzygnięć klasyfikacji generalnej. Jeśli różnice po wcześniejszych etapach pozostaną niewielkie, "Gigant Prowansji" bez wątpienia wyłoni główne kandydatki do zwycięstwa. 

Nie tylko góry 

Choć Mont Ventoux przyciąga największą uwagę, tegoroczny Tour będzie wymagał od zawodniczek znacznie więcej niż tylko umiejętności wspinaczkowych. Już czwarty etap to ponad 20-kilometrowa indywidualna jazda na czas, która może wywrócić klasyfikację generalną jeszcze przed wejściem wyścigu w najwyższe góry. Kolejne dni przyniosą wymagające, pagórkowate odcinki, na których trudno będzie kontrolować przebieg rywalizacji. To idealne warunki dla odważnych ataków i niespodziewanych zmian liderki. 

Finał wyścigu również odbiega od klasycznych schematów. Zamiast spokojnego dojazdu do mety czekają wymagające rundy wokół Nicei i podjazd na Col d'Èze. Nawet ostatniego dnia walka o żółtą koszulkę może pozostać otwarta. 

Rekordowa edycja 

Liczby najlepiej pokazują skalę wyzwania. Trasa liczy 1174,5 kilometra, co czyni ją najdłuższą w historii Tour de France Femmes. Na zawodniczki czeka także 18 795 metrów przewyższenia, czyli więcej niż w którejkolwiek z wcześniejszych edycji. Organizatorzy wyraźnie pokazują, że kobiecy Tour przestaje być skróconą wersją męskiego wyścigu, a staje się pełnoprawnym wydarzeniem o własnym charakterze. 

Kto założy żółtą koszulkę? 

Na starcie zobaczymy praktycznie wszystkie największe gwiazdy kobiecego peletonu. Do grona głównych faworytek należy zaliczyć Demi Vollering, która od kilku sezonów pozostaje jedną z najlepszych górskich specjalistek świata. Bardzo mocną kandydatką do zwycięstwa będzie również Pauline Ferrand-Prévot. Francuzka po latach dominacji w MTB coraz śmielej wraca do rywalizacji na szosie i przed własną publicznością z pewnością będzie chciała odegrać jedną z głównych ról. W gronie pretendentek nie można pominąć także Marlen Reusser, znakomicie jeżdżącej na czas, oraz doświadczonej Anny van der Breggen, która po powrocie do ścigania ponownie prezentuje bardzo wysoką formę. 

Polskich kibiców najbardziej interesować będzie oczywiście występ Katarzyny Niewiadomej. Polka już wielokrotnie udowadniała, że świetnie odnajduje się na wymagających trasach i potrafi walczyć o najwyższe cele nawet z najmocniejszymi rywalkami. Jeśli uniknie problemów w pierwszej części wyścigu, może ponownie włączyć się do walki o czołowe miejsca klasyfikacji generalnej. 

Zapowiada się wielkie ściganie 

Tour de France Femmes w zaledwie kilka lat stał się jedną z najważniejszych imprez kobiecego kolarstwa. Tegoroczna edycja ma wszystko, czego można oczekiwać od wielkiego wyścigu etapowego: wymagającą trasę, legendarny podjazd, jazdę na czas oraz niezwykle mocną listę startową. Jeżeli walka o żółtą koszulkę pozostanie otwarta aż do finału w Nicei, możemy być świadkami jednej z najbardziej emocjonujących edycji Tour de France Femmes od momentu jego reaktywacji.


o autorze

Paweł Waloszczyk

Twórca portalu, absolwent Politechniki Śląskiej który zamiast pisać o tym co zrobić by sprzęt rowerowy był lepszy, co robił przez ostatnie lata, postanowił sam się za to zabrać. Pasjonat nowych technologii i materiałów. 

Powiązane posty


komentarze

Powiązane treści

kontakt

velonews.pl
  • ,
  • redakcja(USUŃ)@(USUŃ)velonews(USUŃ).pl