Ponad 600 kolarzy wyruszyło z Lienz. Ruszyła 22. edycja TOUR Transalp
Ponad 600 kolarzy szosowych z różnych części świata rozpoczęło w Lienz rywalizację w 22. edycji TOUR Transalp. Przed uczestnikami siedem etapów, około 750 kilometrów oraz aż 17 000 metrów przewyższenia. Tegoroczna trasa prowadzi przez malownicze alpejskie przełęcze, a wielki finał zaplanowano 27 czerwca w Riva del Garda.
Słoneczna pogoda, bezchmurne niebo i imponujące górskie panoramy towarzyszyły uczestnikom podczas startu pierwszego etapu w Lienz we Wschodnim Tyrolu. W niedzielę na trasę wyruszyli zarówno ambitni amatorzy walczący o miejsca na podium, jak i kolarze, dla których najważniejsze są sportowa przygoda, atmosfera wydarzenia oraz możliwość przejechania jednej z najbardziej znanych etapówek szosowych w Alpach.

Przed zawodnikami siedem wymagających dni. Łącznie pokonają około 750 kilometrów i 17 000 metrów przewyższenia. Organizatorzy zapowiadają nie tylko długie podjazdy i szybkie zjazdy, ale również wysokie temperatury. W kolejnych dniach termometry mogą pokazywać ponad 30 stopni Celsjusza, dlatego odpowiednie nawodnienie i chłodzenie organizmu będą miały równie duże znaczenie jak przygotowanie fizyczne.
Spokojny początek tylko na papierze
Pierwszy etap poprowadził z Lienz przez przełęcz Staller Sattel do Sillian. Trasa liczyła 114 kilometrów i niespełna 2000 metrów przewyższenia. Jak na realia TOUR Transalp był to stosunkowo łagodny początek, pozwalający uczestnikom stopniowo wejść w rytm wielodniowej rywalizacji.
Na starcie pojawił się między innymi Benjamin Karl. Austriak jest znany przede wszystkim ze swoich sukcesów w snowboardzie, w którym dwukrotnie zdobywał mistrzostwo olimpijskie. Na trasie w swojej przybranej ojczyźnie pokazał jednak, że równie dobrze radzi sobie na rowerze szosowym.

Znacznie trudniejsze zadanie czekało zawodników podczas drugiego etapu. Do pokonania było 135 kilometrów oraz około 3600 metrów przewyższenia, a rywalizację dodatkowo utrudniała temperatura przekraczająca 30 stopni Celsjusza. Meta znajdowała się w Falcade, które powróciło na trasę TOUR Transalp po 14 latach przerwy.
Miejscowość położona jest w słonecznej dolinie u podnóża Passo Valles oraz masywu Pale di San Martino. Drugi etap oferował nie tylko duże trudności sportowe, ale również wyjątkowe widoki z dolomickich przełęczy.
Nowe przełęcze na trasie TOUR Transalp
W programie drugiego etapu znalazły się dwie przełęcze, których wcześniej nie pokonywano podczas TOUR Transalp. Były to Passo Staulanza oraz Passo Duran, uznawane za jedne z najbardziej malowniczych dróg w Dolomitach.
W kolejnych dniach uczestnicy pojadą przez San Martino di Castrozza, Possagno, Semonzo u podnóża Monte Grappa oraz Lavarone. Ostatni etap zakończy się 27 czerwca w Riva del Garda nad jeziorem Garda.

To właśnie tam zawodnicy zakończą siedmiodniową podróż przez Alpy. Po setkach kilometrów, tysiącach metrów wspinaczki i rywalizacji w wysokich temperaturach możliwość kąpieli w jeziorze będzie dla wielu uczestników jedną z najbardziej wyczekiwanych nagród.
TOUR Transalp od lat przyciąga zarówno doświadczonych zawodników, jak i ambitnych amatorów. Jedni przyjeżdżają, aby walczyć o podium i porównywać swoje możliwości na alpejskich podjazdach. Inni chcą przede wszystkim pokonać własne ograniczenia, przeżyć sportową przygodę oraz cieszyć się atmosferą wieloetapowej rywalizacji w jednym z najpiękniejszych regionów Europy.

komentarze