Orient Gravel Okszów. Malowniczy Wschód pokazał charakter.
Okszów w Gminie Chełm stał się w miniony weekend areną zmagań kolarzy w zawodach z cyklu Orient Gravel “Malowniczy Wschód”. Rywalizacja odbywała się na trzech dystansach 204 km, 124 km i 84 km. Na “królewskim” dystansie 204 km zwyciężyli Adam Mandziak z Krasnegostawu i Paulina Kolasa z Warszawy.
Trasy prowadziły przez białe drogi, wąwozy, okolice kopalni kredy, otwarte przestrzenie, lasy i terenowe odcinki, które po opadach deszczu nabrały zupełnie nowego charakteru. Malowniczy Wschód był rzeczywiście malowniczy. Tym razem jednak nie był łatwy. Zawodnicy cyklu Orient Gravel zmierzyli się z jedną z najtrudniejszych odsłon w historii cyklu.

Deszcz, błoto, glina i zmienne warunki sprawiły, że rywalizacja szybko przestała być wyłącznie walką o czas. To był sprawdzian techniki, odporności psychicznej, doboru sprzętu, umiejętności jazdy w grupie i zimnej głowy w momentach, kiedy trasa zaczynała dyktować własne warunki.
Zawodnicy po wyścigu mówili wprost: miejscami bardziej przydałby się rower MTB niż gravel. Inni podkreślali, że właśnie o taki gravel chodzi - nie wygładzony, nieprzewidywalny, z terenem, błotem, widokami i charakterem.

Walka o zwycięstwo na Mega Szutrze 204km
Na najdłuższym dystansie, Mega Szuter 204km, rywalizacja była wyjątkowo zacięta. Zwyciężył Adam Mandziak, autor trasy z GKK Peleton Okszów, który pokonał trasę w czasie 7:11:34. Zaledwie sekundę później na metę wjechał Adam Gardulski z Rafbike Cycling Team. Trzecie miejsce OPEN zajął Łukasz Kalaszczyński z DAWAJ KALACH TEAM.
“To był zdecydowanie najtrudniejszy wyścig gravelowy, jaki do tej pory przejechałem. Po ostatnich opadach organizator zafundował nam prawdziwą lekcję pokory. Były odcinki, gdzie zamiast ścigać się z rywalami, walczyło się o utrzymanie roweru w ruchu” — podsumował Łukasz Kalaszczyński.

Wśród kobiet na najdłuższym dystansie zwyciężyła Paulina Kolasa z Warszawy, która ukończyła trasę z czasem 11:27:01. Drugie miejsce zajęła Agata Latos z Chełma - 12:14:51.

Dla Pauliny Kolasy był to pierwszy start w Orient Gravel. Po zawodach podkreślała, że nie spodziewała się tak trudnej i wymagającej trasy, ale jednocześnie została nią zauroczona. Wspominała lepiącą się glinę, błoto, kamienie, nierówne podjazdy i zjazdy, ale też łąki, lasy, zwierzęta, ruiny zamku, wąwozy i spektakularną ścieżkę przy kopalni kredy. Na mecie czekała na nią także urodzinowa niespodzianka przygotowana przez Koło Gospodyń Wiejskich Jagodne - „Kobiety z Pasją”.
Szuter 124 km: sekundy decydowały o zwycięstwie.
Na dystansie Szuter 124 km walka o zwycięstwo była niezwykle wyrównana. Na trasie, która po deszczu nie rozdawała nic za darmo, zwycięzca otrzymał średnią blisko 32 km/h. Wygrał Radosław Rękawek (Ośka Warszawa) z czasem 3:53:02. Zaledwie 0,61 sekundy później finiszował Grzegorz Tomasiak z Inżynierii Rowerowej. Trzecie miejsce zajął Sebastian Grela z Treningnawatach.

Podium Wśród kobiet najlepsza była Katarzyna Bednarczyk z Krężnicy Jarej, która ukończyła trasę w czasie 5:06:45. Drugie miejsce zajęła Katarzyna Citko z AGR DIPOL PODLASIE, a trzecie Urszula Dudzik z Warsztatu Rowerowego.
“Są takie dni, które przypominają, dlaczego warto próbować, nawet gdy nie jest łatwo. Deszcz, błoto, zmęczenie i chwile zwątpienia. Były momenty, kiedy trzeba było po prostu zacisnąć zęby i jechać dalej” - podsumowała Urszula Dudzik, trzecia zawodniczka OPEN kobiet na dystansie Szuter.

To właśnie na dystansie 124 km najlepiej było widać przekrój uczestników Orient Gravel. Najmłodszy zawodnik, Adam Rękas z GKK Peleton Okszów, miał 22 lata. Najstarszy, Dariusz Klin z MTB Suwałki, 79 lat. Obaj ukończyli ten sam dystans.
To jedna z najpiękniejszych historii tego wydarzenia: na jednej trasie spotkali się zawodnicy walczący o podium, debiutanci, doświadczeni mastersi, drużyny, lokalni kolarze i osoby, dla których sama meta była zwycięstwem.
Szuterek 84km: krótki dystans, szybkie tempo
Najkrótszy dystans, Szuterek, liczył 84 km, ale sama nazwa mogła być myląca. Po deszczu i w trudnym terenie również ten dystans wymagał czujności, techniki i dobrego rozłożenia sił.

Zwyciężył Paweł Balcerzak z AGR DIPOL PODLASIE. 83,8 km przejechał w 2:43:50, utrzymując średnią blisko 31 km/h. Na mecie miał 1 minutę i 56 sekund przewagi nad Kacprem Koziołkiewiczem i nieco ponad 2 minuty nad Krystianem Kalinowskim - rywalami młodszymi od niego odpowiednio o 25 i 19 lat. To był pokaz, że na wymagającej trasie metryka schodzi na drugi plan. Liczą się noga, głowa i doświadczenie.

Wśród kobiet zwyciężyła Ewa Zajkowska z M2 MTB Wasilków. Drugie miejsce zajęła Małgorzata Garda z Chełma, a trzecie Beata Okrasińska z Lubartowa.
Nie tylko zwycięzcy
Orient Gravel Okszów miał bardzo mocną sportową czołówkę na każdym dystansie. Na liście wyników są nazwiska znane z najważniejszych zawodów gravelowych i MTB w Polsce. Były sekundy różnicy na mecie, defekty, pogoń za podium, kryzysy i taktyczna jazda w grupach.Okszów przypomniał też, że w gravelu nie liczy się wyłącznie pierwsza trójka.

Jeden z zawodników, który kończył trasę późnym wieczorem, dziękował organizatorom za to, że czekali na niego na mecie, wyjechali naprzeciw z wodą i kanapkami, i nie zostawili go samego na końcu stawki. To mocny obraz tego wydarzenia. Bo czasem najwięcej walki nie widać z przodu. Czasem dzieje się tam, gdzie ktoś po prostu nie odpuszcza.
Po Okszowie można powiedzieć jasno: bohaterem tego dnia był każdy, kto stanął na starcie i zmierzył się z trasą. Od zwycięzców po ostatnie osoby na mecie.

Trudne warunki sprawiły, że część zawodników zdecydowała się wcześniej zakończyć rywalizację. To także część gravelu. Na trasie, gdzie błoto, glina, zmęczenie i pogoda zaczynają realnie wpływać na bezpieczeństwo, umiejętność odpuszczenia bywa równie ważna jak umiejętność przyspieszenia. Okszów był wymagający, ale nie brawurowy. Zawodnicy umieli ocenić sytuację, a to w takich warunkach ma ogromne znaczenie. Najlepszym potwierdzeniem jest fakt, że mimo trudnej trasy dwa zespoły ratownictwa medycznego zabezpieczające wydarzenie nie odnotowały poważnych interwencji.
Organizacja, która została zauważona
Zawodnicy bardzo mocno podkreślali nie tylko trasę, ale też organizację wydarzenia. Szczególne uznanie zebrały bufety, obsługa na punktach odżywczych, zabezpieczenie przejazdów przez strażaków i atmosfera na mecie.
Jeden z uczestników porównał bufet do pit-stopu Formuły 1: zanim zdążył zejść z roweru, miał już napełniony bidon, arbuza w ręku i batona w kieszonce. Inni wspominali zupę, ciasta, kompot, bułki drożdżowe i pomocną obsługę na trasie.

Gospodarzami wydarzenia byli Gmina Chełm oraz GKK Peleton Okszów na czele z Wiesławem Wójtowiczem. Partnerami i współtwórcami tego etapu byli także m.in. Sklep Rowerowy Peleton, lokalne szkoły, Koło Gospodyń Wiejskich Jagodne - „Kobiety z Pasją”, strażacy, wolontariusze, fotografowie, obsługa medyczna oraz osoby zaangażowane w przygotowanie bufetów i tras.
Autorami tras byli zawodnicy GKK Peleton Okszów: trasę Szuterek przygotował Wiesław Wójtowicz, trasę Szuter - Adam Rękas, a trasę Mega Szuter - Adam Mandziak, późniejszy zwycięzca najdłuższego dystansu.

Malowniczy Wschód z charakterem
Okszów pokazał wszystko, co w gravelu najciekawsze: piękne miejsca, zmienną pogodę, mocną rywalizację, spryt zawodniczy, defekty, błoto, szybkie grupy, kryzysy, powroty i finisze, które zostają w pamięci. Malowniczy Wschód pokazał charakter. Zawodnicy też.
Partnerami cyklu Orient Gravel są: Pego.cc, Melvit, Njord, AJs Fenwicks, Finishline, Castelli
Kolejny wyścig z cyklu Orient Gravel odbędzie się 11 lipca w Krynkach (Województwo Podlaskie).
OPEN Mega Szuter 200 km:
Adam Mandziak — GKK Peleton Okszów — 7:11:34 Adam Gardulski — Rafbike Cycling Team — 7:11:35 Łukasz Kalaszczyński — DAWAJ KALACH TEAM — 7:26:36
Podium kobiet Mega Szuter 200 km:
Paulina Kolasa - Warszawa - 11:27:01. Agata Latos - Chełm — 12:14:51.
OPEN Szuter 124 km:
Radosław Rękawek — Ośka Warszawa — 3:53:02 Grzegorz Tomasiak — Inżynieria Rowerowa — 3:53:03 Sebastian Grela — TRENINGNAWATACH — 3:53:41
Podium kobiet Szuter 124 km:
Katarzyna Bednarczyk — 5:06:45 Katarzyna Citko — AGR DIPOL PODLASIE — 5:14:12 Urszula Dudzik — Warsztat Rowerowy — 5:42:38
Podium OPEN Szuterek 84 km:
Paweł Balcerzak — AGR DIPOL PODLASIE — 2:43:50 Kacper Koziołkiewicz — Bielsk Podlaski — 2:45:46 Krystian Kalinowski — AGR DIPOL PODLASIE — 2:45:53
Podium kobiet Szuterek:
Ewa Zajkowska — M2 MTB Wasilków — 4:13:33 Małgorzata Garda — Chełm — 5:05:41 Beata Okrasińska — Lubartów — 5:55:05
Fot. Paweł Waloszczyk (Velonews.pl) i Bartosz Kowalczyk

komentarze