Upadek Gravaa i m.in. systemu Kaps- kontroli ciśnienia opon.

Upadek holenderskiej firmy Gravaa jest jednym z bardziej wymownych przykładów ostatnich lat, pokazujących jak cienka potrafi być granica między przełomową innowacją a projektem, który nigdy nie wychodzi poza fazę demonstracyjną. System KAPS miał rozwiązać realny problem kolarstwa szosowego i gravelowego, czyli konieczność kompromisu w doborze ciśnienia opon przy zmiennych warunkach nawierzchni. Regulacja ciśnienia w trakcie jazdy, bez zatrzymywania się, brzmiała jak technologiczny święty Graal.

W teorii wszystko się zgadzało. Mechaniczny kompresor zintegrowany z piastą koła, sterowany z poziomu kierownicy, pozwalał dopasować ciśnienie do aktualnych warunków na trasie. Projekt trafił nawet do zawodowego peletonu. KAPS był testowany przez ekipę Visma Lease a Bike podczas klasyków oraz na Mistrzostwach Świata gravel. Dla wielu firm byłby to moment przełomowy. Dla Gravaa okazał się jedynie szczytem bardzo wąskiej ścieżki rozwoju.

Im dalej system oddalał się od prototypów i wyścigowych wyjątków, tym wyraźniej ujawniały się jego ograniczenia. KAPS był rozwiązaniem skomplikowanym technicznie, kosztownym w produkcji i trudnym do pogodzenia z coraz powszechniejszymi konfiguracjami tubeless. W warunkach rynkowych oznaczało to wysoką barierę wejścia, której nie dało się zniwelować samą innowacyjnością. Dla przeciętnego użytkownika zyski z regulacji ciśnienia w trakcie jazdy nie równoważyły ceny, masy i potencjalnych problemów serwisowych.

Historia Gravaa nie jest więc jedynie opowieścią o jednej firmie, lecz kolejnym sygnałem ostrzegawczym dla całej branży kolarskiej. Rozwiązania oferujące przewagę w bardzo wąskim, wyczynowym zastosowaniu nie zawsze mają szansę na ekonomiczne uzasadnienie w codziennym użytkowaniu. Regulacja ciśnienia podczas jazdy pozostaje koncepcją atrakcyjną technologicznie, ale na obecnym etapie jej koszt i złożoność wyraźnie przewyższają realne korzyści dla większości kolarzy.

Dziś projekt KAPS znajduje się w rękach syndyka, który analizuje możliwość sprzedaży technologii lub jej dalszego rozwoju pod inną marką. Niezależnie od dalszych losów systemu, Gravaa zapisała się w historii branży jako przykład tego, że obecność w zawodowym peletonie nie gwarantuje rynkowego sukcesu. Prawdziwą weryfikacją innowacji nie jest zainteresowanie ekip World Tour, lecz zdolność do funkcjonowania w realnych warunkach technicznych, kosztowych i serwisowych.

To również przypomnienie, że w kolarstwie granica sensownych innowacji nie przebiega tam, gdzie kończą się możliwości inżynierów, ale tam, gdzie zaczyna się codzienna praktyka użytkownika.


o autorze

Piotr Szafraniec

Kolarz, kucharz, akrobata. Dwukrotny Mistrz Polski Dziennikarzy w kolarstwie szosowym.

Powiązane posty


komentarze

Powiązane treści

kontakt

velonews.pl
  • ,
  • redakcja(USUŃ)@(USUŃ)velonews(USUŃ).pl