Hiszpania brała medale, Włochy wypełniały czołówkę. Co pokazuje zestawienie Top 10 MŚ ?

Klasyfikacja medalowa porządkuje mistrzostwa według najważniejszego kryterium, ale nie mówi, jak często poszczególne reprezentacje znajdowały się blisko podium. W Montrealu rozegrano 12 indywidualnych konkurencji: sześć jazd indywidualnych na czas i sześć wyścigów ze startu wspólnego. Daje to łącznie 120 miejsc w pierwszej dziesiątce.

Policzyliśmy wszystkie. Mixed relay został pominięty, żeby wynik drużynowy nie mieszał się z rezultatami indywidualnymi. Oprócz liczby miejsc w Top 10 zastosowaliśmy prostą punktację: 10 punktów za zwycięstwo, 9 za drugie miejsce i kolejno do jednego punktu za miejsce dziesiąte. Nie jest to żadna oficjalna klasyfikacja, lecz sposób na rozróżnienie reprezentacji regularnie obecnych w szerokiej czołówce od tych, których wyniki skupiały się tuż przy podium. Włochy najczęściej, Belgia najwyżej punktowo W pierwszej dziesiątce przynajmniej raz znalazło się 21 państw. Najczęściej robili to Włosi - 13 razy, czyli zajęli 10,8 procent wszystkich dostępnych miejsc Top 10. Belgia uzbierała 11 takich wyników, a Francja, Holandia i USA po 10. M.

Włoski wynik pokazuje szerokość reprezentacji, ale nie przewagę na samym szczycie. Trzynaście miejsc w Top 10 nie przyniosło żadnego indywidualnego tytułu. Belgowie meldowali się w dziesiątce rzadziej, za to siedem z jedenastu wyników mieściło się w Top 5, a pięć zakończyło się podium. Po zastosowaniu punktacji 10-1 kolejność się zmienia. Belgia zdobywa 72 punkty i wyprzedza Włochy z 68. Kolejne są Holandia z 57, USA z 56 i Francja z 52. 

Najbardziej nietypowy profil ma Hiszpania. Zaledwie sześć miejsc w Top 10 wystarczyło jej do zdobycia 49 punktów. Średnia 8,17 punktu na jeden wynik w dziesiątce jest najwyższa wśród czołowych reprezentacji. Powód widać jeszcze lepiej po zestawieniu Top 10 z medalami. Hiszpanie prawie nie wchodzili do Top 10 bez medalu Pięć z sześciu hiszpańskich rezultatów w pierwszej dziesiątce zakończyło się podium. Trzy były zwycięstwami. Oznacza to skuteczność 83,3 procent przy prostym porównaniu liczby Top 10 do liczby medali. Belgia zamieniła na podium pięć z jedenastu wyników, a Polska i Holandia po 40 procent swoich Top 10. Na drugim końcu znajduje się ciekawy przypadek Niemiec: dziewięć wyników w pierwszej dziesiątce przyniosło tylko jeden medal. 

Dlatego oficjalna klasyfikacja medalowa i analiza szerokiej czołówki opowiadają o różnych rzeczach. Hiszpania była wyjątkowo skuteczna wtedy, kiedy jej zawodnicy znajdowali się wysoko. Włochy miały znacznie szerszą obecność w Top 10, ale nie zamieniły jej na indywidualne zwycięstwo. Niemcy regularnie docierali do dziesiątki, lecz najczęściej daleko od podium. Polska: pięć wyników i wszystkie należą do kobiet Polska pięciokrotnie znalazła się w Top 10. Trzy razy był to wynik w pierwszej piątce, dwa razy podium, raz zwycięstwo. Dało to 31 punktów i 11. miejsce w naszym rankingu punktowym, przy 13. miejscu pod względem samej liczby Top 10. Znacznie ciekawsze jest jednak, skąd te punkty przyszły. Wszystkie pięć polskich wyników w pierwszej dziesiątce zdobyły kobiety. Katarzyna Niewiadoma-Phinney była druga w wyścigu elity ze startu wspólnego, a Dominika Włodarczyk również znalazła się w jego Top 10. Maria Okrucińska wygrała czasówkę juniorek, a następnie ponownie weszła do ścisłej czołówki wyścigu ze startu wspólnego. Piąty rezultat uzupełnia kobiecy bilans reprezentacji. W sześciu konkurencjach kobiet do rozdania było 60 miejsc w Top 10. Polska zajęła pięć z nich i zdobyła 31 punktów, co daje czwarty wynik punktowy w zestawieniu kobiet. Wyżej znalazły się Belgia z 45 punktami, Szwajcaria z 39 i Holandia z 35. Pod względem samej liczby miejsc w dziesiątce prowadziły Niemki - osiem razy - przed Belgią z siedmioma i Holandią oraz Francją z sześcioma. Polska, Szwajcaria i Włochy miały po pięć. 

To nie jest podstawa do oceny całego polskiego szkolenia ani potencjału męskich kategorii młodzieżowych. Jest natomiast bardzo czytelnym opisem tych konkretnych mistrzostw: cała polska obecność w indywidualnym Top 10 Montrealu została zbudowana przez kobiety. 

Inni w czasówkach, inni w wyścigach wspólnych

Podział według rodzaju konkurencji ponownie zmienia kolejność. W sześciu czasówkach zdecydowanie najmocniejszą szeroką czołówkę miała Belgia: siedem wyników w Top 10 i 51 punktów. Włochy oraz Holandia miały po sześć takich rezultatów, Dania i Wielka Brytania po pięć. W wyścigach ze startu wspólnego na prowadzenie wychodzą USA, Francja i Włochy - każda z tych reprezentacji siedem razy znalazła się w Top 10. Punktowo najlepiej wypadają Amerykanie z 38 punktami, przed Francją z 35 i Włochami z 33. Różnica dobrze pokazuje, jak bardzo ogólne zestawienie zależy od charakteru konkurencji. Belgijski wynik został w dużej mierze zbudowany w jeździe na czas, podczas gdy USA najmocniej zaznaczyły obecność w wyścigach wspólnych. 

Podobne różnice występują między kategoriami. W elicie po pięć wyników Top 10 zdobyły Holandia, Włochy i Francja. W U23 po pięć miały Belgia i Australia, przy czym punktowo Belgowie byli wyraźnie najlepsi. W juniorach najwięcej miejsc w dziesiątce - pięć - zebrali Włosi, ale najwyższy wynik punktowy należał do Hiszpanii. Cztery hiszpańskie Top 10 dały 32 punkty i aż trzy zwycięstwa. 

120 miejsc mówi więcej niż sama tabela medali 

Podsumowanie Montrealu wygląda inaczej zależnie od tego, gdzie postawimy granicę. Włochy były reprezentacją najczęściej pojawiającą się w Top 10 - 13 razy. Belgia zebrała najwięcej punktów w zastosowanym przez nas systemie - 72. Hiszpania pojawiała się w dziesiątce tylko sześć razy, ale pięć takich wyników kończyło się medalem, a trzy zwycięstwem. Niemcy dziewięciokrotnie wchodzili do Top 10 i tylko raz na podium. Polska znalazła się w pierwszej dziesiątce pięciokrotnie. Wszystkie pięć rezultatów zdobyły kobiety, które dały również oba polskie medale. Oficjalna klasyfikacja nadal pozostaje najprostszą odpowiedzią na pytanie, kto zdobył najwięcej najcenniejszych medali. Dopiero 120 wyników z dwunastu indywidualnych konkurencji pokazuje jednak, kto był obecny w czołówce regularnie, kto wykorzystywał swoje okazje niemal bezbłędnie, a kto przez cały tydzień krążył blisko podium, rzadko na nie wchodząc.


o autorze

Piotr Szafraniec

Kolarz, kucharz, akrobata. Dwukrotny Mistrz Polski Dziennikarzy w kolarstwie szosowym.

Powiązane posty


komentarze

Powiązane treści

kontakt

velonews.pl
  • ,
  • redakcja(USUŃ)@(USUŃ)velonews(USUŃ).pl