Pięć lat robili rower DH. Zdążył wygrać Puchar Świata, zanim trafił do sprzedaży

Najczęściej najpierw jest premiera, później testy, a dopiero na końcu wyścigi. Norco zrobiło to odwrotnie. Przez pięć lat rozwijało Team DH na trasach Pucharu Świata, zmieniało konstrukcję na podstawie uwag zawodników i pozwoliło prototypowi wygrywać najważniejsze zawody. Dopiero teraz uznało, że rower jest gotowy do sprzedaży.

Team DH przez długi czas funkcjonował jako Project 15 i trudno było go ukryć. Jeździli na nim zawodnicy fabrycznego zespołu, a konstrukcja zmieniała się właściwie na oczach kibiców. Norco podaje, że w ciągu pięciu lat powstały cztery główne iteracje projektu, a za nimi były setki dni testowych. W rozwój zaangażowali się między innymi Greg Minnaar, Gracey Hemstreet i Danny Hart.

Lista nazwisk jest mocna, ale ważniejsze jest to, co działo się z samym rowerem. Hemstreet na prototypie odniosła swoje pierwsze trzy zwycięstwa elity w Pucharze Świata DH. Pierwsze przyszło w 2025 roku w Loudenvielle, kolejne w Leogang i Les Gets. Wtedy wciąż ścigała się na maszynie, której zwykły klient nie mógł kupić.

Sześć ogniw zamiast prostego przepisu

Sercem Team DH jest HVP6, czyli sześcioczłonowy układ zawieszenia z wysoko umieszczonym punktem obrotu i dodatkowym kółkiem prowadzącym łańcuch. Z tyłu jest 200 mm skoku, z przodu również 200 mm. Rower seryjnie korzysta z układu mullet: 29 cali z przodu i 27,5 cala z tyłu. Możliwości założenia tylnego koła 29 cali producent nie przewidział.

Sam high pivot nie jest dziś niczym egzotycznym. Norco wykorzystuje jednak sześć ogniw po to, aby znacznie swobodniej kontrolować drogę osi, charakterystykę pracy amortyzatora i zachowanie zawieszenia podczas hamowania. To właśnie ograniczenia wcześniejszego układu czterozawiasowego stosowanego w Range były jednym z powodów rozpoczęcia prac nad nową konstrukcją.

Do tego dochodzą dwie regulacje, które nie służą jedynie do przesuwania geometrii o pół stopnia. Położenie idlera pozwala zmieniać anti-squat. W ustawieniu A- zawieszenie ma pracować spokojniej i ograniczać wpływ łańcucha, natomiast A+ zwiększa reakcję roweru podczas pompowania i pedałowania, co może przydać się na szybszych i bardziej płaskich trasach.

Progresję można zmienić bez rozwalania reszty ustawień

Drugi patent Norco dotyczy progresji zawieszenia. Dwa elementy przy mocowaniach dampera pozwalają wybrać ustawienie P+ lub P-. Producent podkreśla, że zmiana nie narusza początkowego przełożenia układu. W praktyce ma to pozwalać na zwiększenie lub zmniejszenie progresji bez konieczności rozpoczynania ustawiania sprężyny i tłumienia od początku.

To jeden z tych detali, które dobrze pokazują, dla kogo powstał Team DH. Nie chodzi o rower, w którym użytkownik wybiera jedną z dwóch pozycji flip-chipa i zapomina o sprawie. Konstrukcja pozwala niezależnie ingerować w zachowanie zawieszenia, anti-squat i dopasowanie pozycji. Greg Minnaar zwraca uwagę właśnie na tę niezależność ustawień – zawodnik może zmieniać konkretną cechę roweru bez przypadkowego przestawiania kilku innych.

Aluminium z przodu, karbon z tyłu. Nie odwrotnie

Ciekawy jest również dobór materiałów. Przedni trójkąt wykonano z aluminium, natomiast tylną część z karbonu. Na pierwszy rzut oka można byłoby oczekiwać dokładnie odwrotnego rozwiązania, ale Norco miało konkretny powód. Podczas prac dużo czasu poświęcono sztywności i podatności tylnego trójkąta, bo bezpośrednio wpływają one na trakcję i zachowanie roweru.

Pierwsze prototypy były całkowicie aluminiowe. Później Norco eksperymentowało z karbonowym wzmocnieniem tylnej części, aż ostatecznie zdecydowało się wykonać ją z kompozytu. Pozwoliło to precyzyjniej dobrać jej charakterystykę i jednocześnie zmniejszyć masę nieresorowaną. Aluminiowy przód pozostał, bo konstruktorzy byli zadowoleni z jego sztywności. W wersji produkcyjnej usunięto z niego natomiast część zbędnego materiału.

Pięć rozmiarów, a nie jedna geometria dla wszystkich

Team DH powstaje w pięciu rozmiarach od S1 do S5, przeznaczonych według Norco dla zawodników od około 152 do 198 cm wzrostu. Wraz ze wzrostem ramy zmienia się nie tylko reach, ale również długość tylnej części. W S1 i S2 wynosi ona 440 mm, a później rośnie co 2,5 mm aż do 447,5 mm w S5. Reach zaczyna się od 418 mm i dochodzi do 498 mm.

Każdy z tych rozmiarów był sprawdzany przez zawodników o odpowiedniej posturze. Gracey Hemstreet jeździ na S1, Erice van Leuven na S2, Danny Hart i Bodhi Kuhn na S3, a Greg Minnaar na największym S5. Do tego dochodzą miski sterów pozwalające przesunąć reach o 5 mm w obie strony.

To podejście ma sprawić, że Team DH nie będzie po prostu tym samym rowerem wydłużanym pomiędzy rozmiarami. Norco chciało zachować podobny rozkład masy i pozycję zawodnika niezależnie od jego wzrostu. W DH, gdzie kilka milimetrów potrafi zmienić zachowanie roweru przy prędkościach przekraczających 60 km/h, nie jest to detal robiony wyłącznie dla tabeli geometrii.

Konstruktor musiał sam wystartować

Najlepsza historia związana z całym projektem wydarzyła się właściwie na jego końcu. Kirk McDowall, inżynier R&D Norco i jeden z ludzi odpowiedzialnych za Team DH, nie zatwierdził ostatecznej wersji po kolejnej sesji przed komputerem. W maju 2026 roku wystartował na niej w rundzie Pucharu Świata w Yongpyong. Dopiero po własnym przejeździe wyścigowym dał zgodę na rozpoczęcie produkcji.

Brzmi trochę jak marketingowa anegdota przygotowana pod premierę, ale dobrze pasuje do sposobu, w jaki ten rower powstawał. Norco od początku traktowało wyścigi jako część procesu projektowego, a nie miejsce prezentacji gotowego produktu. Team DH miał już podium Pucharu Świata, zwycięstwa i tysiące kilometrów przejechanych przez fabrycznych zawodników, zanim ktokolwiek mógł wejść do sklepu i go kupić.

Dwa kompletne rowery i frameset

W sprzedaży pojawią się dwie kompletne wersje. Team DH 2 Fox otrzymuje Fox 40 Performance Elite z tłumikiem Grip X2 oraz damper Fox DHX2 Factory. Team DH 2 RockShox korzysta z Boxxera Select D2 i Vivid Coil Base. W obu przypadkach znajdziemy napęd SRAM GX DH, a koła pozostają w układzie 29/27,5 cala.

Dostępny będzie również frameset z damperem Fox DHX2 Factory i regulowaną sprężyną Sprindex. Norco wyceniło go w USA na 4599 dolarów. Kompletne rowery kosztują 7399 dolarów w wersji RockShox i 7999 dolarów w wersji Fox. Masa testowanego przez Pinkbike S3 wyniosła około 19 kg, natomiast sam frameset w tym rozmiarze ma według producenta ważyć około 5 kg.

Norco ma obecnie w ofercie także znacznie prostszego Torrent DH. Team DH nie powstał więc po to, żeby każdy klient szukający roweru do bikeparku musiał zapłacić za sześć ogniw i zestaw regulacji. To wyścigowa maszyna zbudowana dla ludzi, którzy rzeczywiście zamierzają wykorzystać możliwość zmieniania jej charakteru pod trasę.

Pięć lat od pierwszego prototypu do sklepu wydaje się dziś wiecznością. W tym przypadku trudno jednak powiedzieć, że Norco przespało premierę. Zamiast opowiadać, jak szybki ma być Team DH, firma przez kilka sezonów pozwalała zawodnikom sprawdzać to ze stoperem. Dopiero teraz można kupić dokładnie ten sam pomysł.


o autorze

Paweł Waloszczyk

Twórca portalu, absolwent Politechniki Śląskiej który zamiast pisać o tym co zrobić by sprzęt rowerowy był lepszy, co robił przez ostatnie lata, postanowił sam się za to zabrać. Pasjonat nowych technologii i materiałów. 

Powiązane posty


komentarze

Powiązane treści

WiadomościWszystkie

kontakt

velonews.pl
  • ,
  • redakcja(USUŃ)@(USUŃ)velonews(USUŃ).pl