Pedałujesz, ale nie napędzasz koła. Projekt Riviana zderzył się z seryjną produkcją

Trzy lata temu pisaliśmy na VeloNews o rowerze, w którym pedałowanie nie było mechanicznie połączone z napędzaniem tylnego koła. LOOK i CIXI pokazały wtedy Rovera 45 z systemem PERS i całość wyglądała jak jedna z bardziej futurystycznych wizji rozwoju e-bike'ów. Dziś podobną drogą idzie Also, firma wywodząca się z Riviana. Jest jednak zasadnicza różnica: TM-B nie ma być pokazowym prototypem. Ma trafić do klientów, a przejście od efektownego pomysłu do seryjnej produkcji okazało się trudniejsze, niż zakładano.

Projekt rozwijano początkowo wewnątrz Riviana, zanim Also zostało wydzielone jako osobna firma. TM-B od początku miał być czymś więcej niż klasycznym rowerem z dołożonym silnikiem i baterią. Producent stworzył własny napęd, elektronikę, akumulator i oprogramowanie, łącząc je w jeden system. Pierwsze dostawy planowano na wiosnę 2026 roku, później termin przesunięto na lato, a następnie po raz kolejny. Obecnie pierwsze egzemplarze Launch Edition mają docierać do klientów falami, a cały proces potrwa nawet do początku listopada.

Pedałujesz, ale korba nie napędza tylnego koła

Najciekawszą częścią TM-B jest DreamRide. Korba nie ma klasycznego mechanicznego połączenia z tylnym kołem. Pedałowanie napędza generator, który rejestruje pracę rowerzysty i przekazuje ją do układu elektrycznego. Za poruszanie tylnego koła odpowiada osobny silnik trakcyjny, a moment z niego przenoszony jest paskiem Gates Carbon Drive.

To ważne rozróżnienie, bo na pierwszy rzut oka TM-B wygląda jak rower z napędem paskowym i faktycznie taki pasek ma. Tyle że pasek nie łączy korby z tylnym kołem. Łączy silnik trakcyjny z kołem, natomiast to, co dzieje się na pedałach, jest od tego układu mechanicznie oddzielone.

Dzięki temu system może programowo sterować oporem na pedałach i charakterem przełożeń, choć klasycznej kasety tutaj nie znajdziemy. Potrafi również odzyskiwać energię podczas hamowania. Producent podaje 180 Nm momentu na wyjściu, a amerykańska wersja Class 3 może wspomagać do 28 mph, czyli około 45 km/h. Also deklaruje również możliwość pokonywania podjazdów o nachyleniu do 30 procent.

Pomysł znamy już od kilku lat

Sam układ pedal-by-wire nie jest wynalazkiem Also. W 2023 roku opisywaliśmy współpracę LOOK i francuskiego CIXI oraz ich system PERS – Pedaling Energy Recovery System. Zasada była bardzo podobna: pedałowanie obsługiwało generator, natomiast za napędzanie koła odpowiadał silnik elektryczny. Nie istniało więc tradycyjne mechaniczne połączenie korby z napędzanym kołem.

LOOK zbudował wokół tego Rovera 45, czyli koncepcyjnego S-Pedeleca osiągającego 45 km/h. Tamten projekt pozostał jednak demonstratorem technologii. Nie musiał przejść całej drogi od prototypu przez seryjną produkcję i logistykę aż po dostarczenie tysięcy egzemplarzy klientom. Also próbuje zrobić właśnie ten następny krok i to na nim pojawiły się problemy.

AI namieszało w dostawach elektroniki

Saul Leiken, odpowiedzialny w Also za zarządzanie produktem, wskazuje kilka przyczyn opóźnień. Jedną z nich są problemy z dostępnością materiałów i komponentów potrzebnych do produkcji płytek PCB oraz układów scalonych. Firma wiąże je między innymi z ogromnym popytem generowanym przez rozwój infrastruktury AI.

Nie oznacza to, że sztuczna inteligencja „wykupiła chipy do rowerów”. Problem dotyczy całego łańcucha dostaw elektroniki. W przypadku TM-B brak konkretnego elementu może wymagać znalezienia zamiennika, zmian w projekcie i ponownego przeprowadzenia części testów. Tutaj elektronika nie tylko steruje wspomaganiem. Jest częścią układu, który rozdziela pracę nóg od mechanicznego napędzania tylnego koła.

Bateria też dołożyła swoje

Kolejne opóźnienie przyniósł akumulator. TM-B może korzystać z pakietu 538 Wh, dla którego producent deklaruje do 60 mil zasięgu, albo większego 808 Wh mającego wystarczyć nawet na 100 mil. Akumulator jest wyjmowany, można go ładować przez USB-C z mocą do 240 W i wykorzystywać jako duży powerbank do zasilania innych urządzeń.

Według Also właśnie ta wielofunkcyjność wymusiła dodatkową pracę przy kwestiach bezpieczeństwa i certyfikacji. Możliwości oddawania energii przez akumulator wykroczyły poza część stosowanych procedur, dlatego konieczne były dodatkowe uzgodnienia i testy. Własne rozwiązanie daje większe możliwości, ale nie zawsze można dla niego wykorzystać gotową ścieżkę certyfikacji.

Schody zaczęły się również przy samym napędzie

Problemy pojawiły się również przy samym napędzie. DreamRide składa się między innymi z generatora współpracującego z korbą oraz silnika trakcyjnego, który przez pasek napędza tylne koło. Przy zwiększaniu skali produkcji utrzymanie wymaganej precyzji okazało się trudniejsze, niż przewidywano, dlatego Also zdecydowało się zwolnić tempo zamiast obniżać wymagania jakościowe.

Firma przyznaje też, że zawiodła komunikacja z klientami. Po kolejnych zmianach terminów osoby czekające na swoje rowery nie zawsze dostawały jasne informacje o tym, co dzieje się z produkcją. Teraz Also zapowiada częstsze aktualizacje i dokładniejsze terminy zależne od zamówionej konfiguracji.

Rower przyszłości kontra seryjna produkcja

TM-B dobrze pokazuje różnicę między działającym pomysłem a gotowym produktem. CIXI demonstrowało pedal-by-wire kilka lat temu i udowodniło, że taki system można zbudować. Also chce go produkować na dużą skalę, certyfikować, dostarczać klientom i później serwisować. To już zupełnie inne zadanie.

Do tego TM-B nie kończy się na nietypowym sposobie sterowania napędem. Ma 120 mm skoku z przodu i z tyłu, wymienne górne części ramy, 2,75-calowy ekran Portal, aktualizacje OTA, własne tryby jazdy i odzyskiwanie energii. Podstawowa wersja kosztuje od 3500 dolarów. Im więcej elementów całego systemu projektuje się samemu, tym mniej można kupić z półki i tym więcej problemów trzeba później rozwiązać we własnym zakresie.

Trzy lata temu rower, w którym pedałowanie nie było mechanicznie połączone z napędzaniem koła, wyglądał jak wizja przyszłości. TM-B pokazuje, że taką przyszłość można zbudować. Znacznie trudniej wyprodukować ją później w tysiącach egzemplarzy i dostarczyć klientom wtedy, kiedy im to obiecano.


o autorze

Paweł Waloszczyk

Twórca portalu, absolwent Politechniki Śląskiej który zamiast pisać o tym co zrobić by sprzęt rowerowy był lepszy, co robił przez ostatnie lata, postanowił sam się za to zabrać. Pasjonat nowych technologii i materiałów. 

Powiązane posty


komentarze

Powiązane treści

kontakt

velonews.pl
  • ,
  • redakcja(USUŃ)@(USUŃ)velonews(USUŃ).pl