FOX zmienił znacznie więcej, niż się wydaje. Osiem nowości MY2027, o których mało kto mówi
Gdy FOX pokazał nowe amortyzatory i widelce na sezon 2027, większość uwagi skupiła się na premierach GRIP X, GRIP X2 czy nowym Podium. Tymczasem producent równolegle przebudował znaczną część swojej oferty, często bez osobnych komunikatów prasowych. Dopiero porównanie specyfikacji modeli MY2026 i MY2027 pokazuje skalę zmian.
Wszystko zaczęło się od FOX-a 32 Taper-Cast. Gravelowy widelec wygląda niemal identycznie jak wcześniej, ale w wersji Factory otrzymał tłumik GRIP SL. Po dokładniejszym sprawdzeniu okazało się, że nie jest to odosobniona zmiana. FOX znacznie szerzej przebudował ofertę na sezon 2027, zmieniając zarówno wnętrza widelców, jak i sposób podziału poszczególnych modeli.
Nie każda z poniższych nowości była ukrywana. Problem polega raczej na tym, że producent wprowadził je równocześnie w wielu częściach katalogu, dlatego pełny obraz zmian łatwo było przeoczyć.
1. Gravelowy FOX 32 Taper-Cast dostał GRIP SL

FOX 32 Taper-Cast nie jest nowym widelcem. Konstrukcja przeznaczona do graveli zadebiutowała kilka lat wcześniej i nadal oferuje 40 lub 50 mm skoku. Producent określa ją jako najlżejszy widelec amortyzowany w swojej ofercie. Najważniejszą zmianą w wersji Factory MY2027 jest zastosowanie tłumika GRIP SL, znanego z lekkich widelców wyścigowych XC. Układ ma trzy podstawowe pozycje pracy: Open, Medium i Firm. W gravelu oznacza to możliwość otwarcia zawieszenia na nierównej trasie, częściowego uspokojenia jego pracy na szybszych odcinkach oraz usztywnienia podczas jazdy po asfalcie i podjazdów. Nie zmieniło to charakteru 32 Taper-Cast. Nadal nie jest to widelec, który ma zamienić gravel w rower trailowy. GRIP SL powinien jednak lepiej pasować do jego zastosowania niż cięższy i bardziej rozbudowany tłumik przeznaczony do agresywnego MTB.
2. GRIP X został poprawiony, ale nie stracił trybu Firm
Nowa generacja GRIP X jest jednym z najważniejszych elementów oferty FOX MY2027. Producent deklaruje cichszą pracę oraz charakterystykę bardziej zbliżoną do GRIP X2, przy masie niższej o około 120 gramów. Wbrew niektórym wcześniejszym doniesieniom GRIP X nadal ma tryb Firm. Jest on aktywowany na końcu zakresu regulacji kompresji szybkiej. Tłumik oferuje również niezależną regulację kompresji szybkiej i wolnej oraz regulację odbicia. GRIP X pozostaje więc rozwiązaniem pomiędzy prostszym GRIP a czterokierunkowo regulowanym GRIP X2. Ma zapewniać wysoką jakość pracy na zjazdach, ale bez masy i stopnia skomplikowania najbardziej rozbudowanego tłumika grawitacyjnego FOX-a.
3. FOX 34 SL przestaje być widelcem wyłącznie do XC
34 SL pokazano jako lekki widelec przeznaczony do współczesnych tras cross-country i rowerów downcountry. W sezonie 2027 jego możliwości rozszerza wersja z tłumikiem GRIP X. Widelec nadal ma do 130 mm skoku i wykorzystuje lekkie podwozie z goleniami o średnicy 34 mm. Wariant z GRIP X jest jednak skierowany do użytkowników, dla których sama niska masa nie jest najważniejsza. W porównaniu z GRIP SL daje większe możliwości ustawienia kompresji i bardziej agresywną charakterystykę pracy. Co istotne, FOX nie zastępuje GRIP SL nowym tłumikiem. Obie wersje pozostają w ofercie. Kupujący może więc wybrać lekki i prostszy wariant do ścigania albo bardziej rozbudowany zestaw do trudniejszych tras.
|
|
4. Lekki FOX 36 SL może mieć nawet GRIP X2
Jeszcze ciekawiej wygląda oferta 36 SL. FOX określa go jako najlżejszy model 36 w historii, z masą poniżej 1800 gramów. Widelec oferuje 130 lub 140 mm skoku i jest przeznaczony do lekkich rowerów trailowych. Na sezon 2027 model można wybrać z tłumikiem GRIP X, ale również z pełnym GRIP X2. Drugi wariant zapewnia regulację kompresji szybkiej i wolnej oraz odbicia szybkiego i wolnego. Tak rozbudowane wnętrze do niedawna kojarzyło się przede wszystkim z cięższymi widelcami enduro i downhill. Wersja z GRIP X2 ma 140 mm skoku oraz sprężynę powietrzną FLOAT EVOL GlideCore. To połączenie pokazuje, że FOX przestaje traktować masę widelca i stopień zaawansowania tłumika jako nierozłączne elementy. Lekki widelec nie musi już automatycznie oznaczać prostego wnętrza.
5. Standardowy FOX 36 dostał nowe podwozie i szerszy wybór tłumików
Klasyczny FOX 36 również przeszedł istotną modernizację. Producent deklaruje większą sztywność kierowania i płynniejszą pracę skoku. Model pozostał widelcem all-mountain o skoku 150 lub 160 mm, ale charakter poszczególnych wersji jest teraz mocniej uzależniony od zastosowanego tłumika. Factory dostępny jest z GRIP X lub GRIP X2. Performance Elite korzysta z GRIP X, natomiast Performance otrzymał zaktualizowany GRIP z równoważeniem ciśnienia i trzema podstawowymi pozycjami kompresji. W praktyce to właśnie wybór tłumika w dużym stopniu określa przeznaczenie nowego 36. GRIP X ma odpowiadać użytkownikom jeżdżącym trail i all-mountain, natomiast GRIP X2 kierowany jest do osób oczekujących bardziej grawitacyjnej charakterystyki oraz pełniejszej regulacji.

6. FOX 38 otrzymał sprężynę GlideCore
FOX 38 MY2027 nadal oferuje 160, 170 lub 180 mm skoku, ale w jego wnętrzu pojawiła się sprężyna powietrzna FLOAT EVOL GlideCore. Najważniejszym założeniem GlideCore jest umożliwienie zespołowi uszczelniającemu niewielkiego ruchu względem widelca. Ma to ograniczać tarcie i naprężenia pojawiające się, gdy podwozie pracuje pod dużym obciążeniem, na przykład podczas mocnego hamowania, lądowania albo przejazdu przez nierówności. Wersja Factory korzysta z GRIP X2, a FOX podaje masę startową 2360 gramów dla konfiguracji z kołem 29 cali, skokiem 180 mm i osią Kabolt X. Producent przygotował również wariant przeznaczony do e-MTB.

7. GlideCore trafił także do downhillowego FOX-a 40
Podobne rozwiązanie zastosowano w modelu 40. Downhillowy widelec o skoku 203 mm otrzymał sprężynę FLOAT GlideCore, która ma zmniejszać tarcie i ograniczać zacinanie się pracy zawieszenia pod dynamicznym obciążeniem. FOX zmienił również rozmieszczenie kanałów obejściowych oraz zastosował przeprojektowany łuk dolnych goleni. Tłumik GRIP X2 nadal oferuje czterokierunkową regulację, ale producent podkreśla poprawę podparcia i kontroli bez zwiększania twardości pracy zawieszenia. Nie jest to kosmetyczna aktualizacja kolorów czy naklejek. Zmiany obejmują elementy bezpośrednio wpływające na pracę widelca podczas jazdy z dużą prędkością i przy wysokich obciążeniach.

8. FLOAT X i DHX zbliżają się charakterystyką do modeli X2
Zmiany nie kończą się na widelcach. Powietrzny FLOAT X i sprężynowy DHX otrzymały nowy tłok główny o zwiększonym przepływie oleju. Według FOX-a ma on zapewnić czułość, podparcie i przyczepność tylnego koła bliższe droższym modelom FLOAT X2 i DHX2. W damperach pojawił się również bardziej wytrzymały elastomerowy odbojnik MCU oraz zmieniony element odpowiedzialny za wyciszenie pełnego rozciągnięcia. FLOAT X i DHX nadal zachowują dwupozycyjną dźwignię Open/Firm. Te same podstawowe zmiany konstrukcyjne wykorzystują elektroniczne wersje FLOAT X Live Valve Neo i DHX Live Valve Neo. System analizuje dane z czujników i może przełączyć obwód kompresji w ciągu 1/70 sekundy. Do działania dampera potrzebny jest jednak oddzielnie sprzedawany zestaw Live Valve Neo z kontrolerem, czujnikami i akumulatorem.
|
|
Nie jedna rewolucja, ale przemyślana ewolucja
Patrząc na całą ofertę MY2027 trudno mówić o jednej przełomowej premierze. FOX postawił raczej na serię przemyślanych zmian, które razem wyraźnie zmieniają charakter całej gamy produktów. Nowe tłumiki, sprężyna GlideCore oraz rozszerzenie dostępnych konfiguracji sprawiają, że różnice pomiędzy poszczególnymi modelami nie wynikają już wyłącznie ze średnicy goleni czy wielkości skoku.
Jeszcze kilka lat temu wybór był stosunkowo prosty – 34 do XC, 36 do trailu, 38 do enduro, a 40 do downhillu. Dziś granice między tymi modelami zaczynają się zacierać. Ten sam widelec może być dostępny z różnymi tłumikami i oferować zupełnie inny charakter pracy, dopasowany do stylu jazdy użytkownika. To właśnie wydaje się najważniejszą zmianą w ofercie FOX na sezon 2027.
Producent nie przebudował całej gamy od podstaw, ale dał rowerzystom znacznie większą swobodę konfiguracji. Coraz większe znaczenie ma nie tylko wybór modelu, lecz także konkretnego tłumika i sprężyny powietrznej.
I być może właśnie to jest największa nowość w całej ofercie MY2027. Nie pojedynczy produkt, ale nowa filozofia budowania zawieszenia, w której użytkownik może znacznie precyzyjniej dopasować jego charakter do własnych potrzeb.
| MODEL | MY 2026 | MY 2027 |
| 32 TC | GRIP | GRIP SL |
| 34 SL | GRIP SL | GRIP SL / X |
| 36 SL | - | GRIP X / X2 |
| 36 | GRIP 2 | GRIP X / X2 |
| 38 | GRIP 2 | GRIP X2 + GlideCore |
| 40 | GRIP 2 | GRIP X2 + GlideCore |

komentarze