Orient Gravel Krynki „Szlak Tatarski” już 11 lipca.
Już w sobotę, 11 lipca, Krynki staną się kolejnym przystankiem cyklu Orient Gravel. Trzecia edycja tegorocznych zmagań odbędzie się pod hasłem „Szlak Tatarski” i zabierze uczestników w jedne z najbardziej charakterystycznych miejsc wschodniej Polski. Będzie Puszcza Knyszyńska, będą Wzgórza Sokólskie, nadgraniczne miejscowości, szerokie szutry, podlaskie bruki i historia, której tutaj nie trzeba szukać w muzeach, bo jest wpisana w krajobraz.
Orient Gravel od początku miał być czymś więcej niż tylko wyścigiem. Oczywiście, w Krynkach da się pojechać po wynik. Da się ścigać, kontrolować tempo, pilnować watów i walczyć o każdą minutę. Ale da się też przejechać tę trasę inaczej. Wolniej, uważniej, z głową podniesioną znad kierownicy. Bo „Szlak Tatarski” to jedna z tych tras, na których sport spotyka się z miejscem, a gravel staje się najlepszym sposobem na poznawanie regionu.

Na uczestników czekają trzy dystanse. Najkrótsza „Szuterka” liczy 73 kilometry i w większości prowadzi przez Park Krajobrazowy Puszczy Knyszyńskiej. Odcinki asfaltowe stanowią około 28 procent trasy, a suma przewyższeń wynosi około 420 metrów. To propozycja dla tych, którzy chcą poczuć klimat Orient Gravel, ale niekoniecznie od razu rzucać się na cały dzień w siodle. Nie zabraknie krótkich fragmentów podlaskich bruków oraz klimatycznych, nadgranicznych miejscowości, takich jak Małe Ozierany i Łosiniany.

Największym zainteresowaniem cieszy się zazwyczaj dystans „Szuter”, czyli 135 kilometrów jazdy przez lasy, wsie i otwarte przestrzenie Podlasia. Tutaj asfalt stanowi około 20 procent trasy, a przewyższenia sięgają 780 metrów. Zawodnicy przejadą między innymi przez Lipowy Most, Dworzysk, Wierzchlesie i Boratyńszczyznę. Na trasie znajdzie się również rezerwat Budzisk oraz malownicza dolina Sokołdy w okolicach Łaźni i Dworzyska. To dystans, który pozwala już naprawdę wejść w rytm tej imprezy: trochę ścigania, trochę przygody i dużo przestrzeni.

Dla najmocniejszych przygotowano „Mega Szuter” o długości 197 kilometrów. To już propozycja dla tych, którzy lubią długie dystanse, samotniejsze fragmenty trasy i momenty, w których człowiek zaczyna rozmawiać sam ze sobą. Trasa prowadzi dodatkowo przez Bohoniki oraz nadgraniczne miejscowości, takie jak Minkowce i Palestyna. W Słoi na zawodników czeka ponad dwukilometrowy odcinek klasycznego, podlaskiego bruku. Taki fragment, przy którym organizatorzy Paryż-Roubaix mogliby z uznaniem pokiwać głową. Suma przewyższeń na najdłuższym dystansie wynosi około 1090 metrów.

Jednak największą siłą tej edycji nie są same liczby. Są nią miejsca. Uczestnicy pojadą przez Wzgórza Sokólskie, które w plebiscycie „Cuda Polski 2025” magazynu „National Geographic Traveler” zostały wybrane najpiękniejszym miejscem województwa podlaskiego. To teren, gdzie krajobraz jest pofałdowany, zielony i zaskakująco różnorodny. Drewniane wsie, stare drogi, leśne dukty i ślady wielokulturowej historii tworzą tu przestrzeń, która świetnie pasuje do gravela.

Na trasie pojawią się również miejsca związane z historią polskich Tatarów. Bohoniki i Kruszyniany to jedne z najbardziej rozpoznawalnych punktów tatarskiego dziedzictwa w Polsce, znane między innymi z zabytkowych meczetów. Obok nich są cerkwie, kościoły, kapliczki, stare cmentarze i wsie, w których przeszłość nie jest tylko wspomnieniem. Jest częścią codzienności. Właśnie dlatego „Szlak Tatarski” nie jest zwykłą trasą z punktu A do punktu B. To przejazd przez pogranicze kultur, religii i historii.

Swoją rolę odegra także sama Puszcza Knyszyńska. To nie jest dekoracja ustawiona na potrzeby zawodów, ale żywy, dziki świat. Na leśnych drogach można spotkać sarny, jelenie, dziki i lisy, a przy odrobinie szczęścia również łosie czy żubry. W tym rejonie żyje około trzystu żubrów, więc nietrudno zrozumieć, że tutaj człowiek na rowerze jest tylko gościem. Gospodarzami są las, zwierzęta i cisza.

Ciekawostką jest również samo centrum Krynek. Miejscowość słynie z wyjątkowego układu urbanistycznego, którego sercem jest plac Jagielloński. Od tego miejsca promieniście odchodzi aż 12 ulic, tworząc jedno z najbardziej nietypowych rond w Polsce i prawdziwy drogowy unikat w skali Europy. Jeśli więc ktoś po zawodach będzie miał jeszcze siłę na krótki spacer, warto zobaczyć to miejsce na własne oczy. A jeśli ktoś pomyli zjazd z ronda, trudno. W Krynkach najwyraźniej nawet nawigacja ma prawo na chwilę się zastanowić.

Orient Gravel Krynki „Szlak Tatarski” ma być wydarzeniem, w którym sportowy wynik łączy się z doświadczeniem miejsca. Można jechać po zwycięstwo, ale można też pojechać po drogę, historię i dzień, który zostaje w pamięci.
Hasło cyklu — Pasja. Wolność. Przygoda. — w Krynkach ma szansę wybrzmieć szczególnie mocno: na szerokich szutrach, wśród lasów, w nadgranicznym krajobrazie i na trasach, które pozwalają poczuć Wschód z perspektywy roweru.
Gospodarzem wydarzenia są Miasto i Gmina Krynki oraz Powiat Sokólski, a partnerami cyklu Orient Gravel w sezonie 2026 są Pego.cc, Melvit, Njord, One Day More, AJ'S Fenwicks, Finishline, Castelli, Milsport oraz AM Cycling

komentarze