Zupełnie nowy projekt obuwia Specialized do XC i graveli
Topowe buty XC przez lata wyglądały właściwie identycznie. Maksymalnie sztywne. Maksymalnie ciasne. Projektowane przede wszystkim pod bezpośrednie przeniesienie mocy i bezkompromisowy wyścigowy charakter. Komfort był dodatkiem, często wręcz problemem, który należało zaakceptować w imię wydajności.
Specialized w nowym S Works Recon EVO wyraźnie odchodzi od tego sposobu myślenia i może się okazać, że to znacznie ważniejsza zmiana niż kolejna generacja karbonowej podeszwy czy kilkadziesiąt gramów mniej na wadze.
Bo tutaj nie chodzi wyłącznie o nowy model. Recon EVO wygląda raczej jak próba przebudowania całej filozofii wyczynowego buta off road.
Przez lata konstrukcja topowych modeli XC opierała się na bardzo prostym schemacie. Maksymalna sztywność podeszwy. Bardzo agresywne trzymanie stopy. Mocne dopięcie BOA i wyścigowy charakter nawet kosztem komfortu podczas wielogodzinnej jazdy. Problem polega na tym, że współczesne XC przestało przypominać krótkie wyścigi rozgrywane na względnie gładkich trasach.
Dzisiejsze rundy Pucharu Świata są znacznie bardziej techniczne. Coraz częściej pojawiają się sekcje wymagające biegania z rowerem dynamicznej pracy ciałem i ciągłych zmian pozycji stopy. Do tego dochodzą maratony MTB oraz gravel gdzie zawodnicy spędzają w butach po kilka godzin bez chwili odpoczynku.
I właśnie w takich warunkach Recon EVO pokazuje swoją największą przewagę.

Najważniejszej zmiany praktycznie nie widać na pierwszy rzut oka. Chodzi o całkowicie nowe kopyto Body Geometry Natural Last. Przednia część buta została wyraźnie poszerzona i ma bardziej anatomiczny kształt. Specialized odszedł od bardzo wąskiej wyścigowej konstrukcji która przez lata dominowała w segmencie XC.
To istotna zmiana bo problem drętwienia przodostopia czy punktowego ucisku zna praktycznie każdy zawodnik jeżdżący długie wyścigi MTB. Zwłaszcza przy bardzo sztywnych karbonowych podeszwach.
Specialized przeniósł tutaj również część rozwiązań z szosowego modelu Ares 2. Chodzi przede wszystkim o sposób obejmowania stopy. Zamiast agresywnego punktowego ściskania but ma równomiernie stabilizować stopę na całej długości. Dwa pokrętła BOA Li2 pracują bardziej progresywnie dzięki czemu łatwiej rozłożyć nacisk bez tworzenia miejscowego ucisku na podbiciu.
Jednocześnie Recon EVO wcale nie zmienia się w miękki but endurance. To nadal wyczynowa konstrukcja z karbonową podeszwą FACT Powerline i sztywnością na poziomie 13.0 w skali Specialized. Czyli dokładnie tam gdzie oczekują tego zawodnicy ścigający się w XC i maratonach.
Różnica polega na czymś innym. Branża zaczyna wreszcie rozumieć że komfort nie musi być przeciwieństwem wydajności. Dobrze ustabilizowana stopa bez nadmiernego ucisku często pozwala utrzymać wysoką moc przez dłuższy czas i ogranicza zmęczenie podczas wielogodzinnej jazdy.
To zresztą trend widoczny nie tylko w MTB. Podobną drogą wcześniej poszły topowe modele szosowe. Jeszcze kilka lat temu wyścigowy but miał być ekstremalnie ciasny i bezlitosny dla stopy. Dziś coraz więcej producentów stawia na ergonomię i naturalne ułożenie palców bez rezygnacji ze sztywności.
Cena na poziomie 550 dolarów dobrze pokazuje również gdzie znajduje się obecnie segment premium XC. To już pułap topowych modeli szosowych i sprzętu projektowanego bez większych kompromisów kosztowych.
Pozostaje więc pytanie czy rynek XC rzeczywiście jest gotowy płacić za komfort i biomechanikę równie dużo jak za niską wagę i maksymalną sztywność.
Wygląda jednak na to że Specialized właśnie uznał że odpowiedź brzmi tak.
Specyfikacja techniczna Specialized S Works Recon EVO
Model: Specialized S Works Recon EVO
Przeznaczenie: XC MTB gravel maratony
Podeszwa: karbon FACT Powerline
Sztywność podeszwy: 13.0
System dopasowania: podwójne BOA Li2
Kopyto: Body Geometry Natural Last
Podeszwa zewnętrzna: SlipNot z gumowym bieżnikiem
Kompatybilność bloków: SPD 2 śruby
Deklarowana masa: około 280 g w rozmiarze 42
Cena katalogowa: około 2000 zł

komentarze