​GVT rusza z pomocą dla Przemka Marcinkowskiego!

W sporcie najpiękniejsze nie są medale, ale to, co dzieje się, gdy jeden z zawodników potrzebuje wsparcia. Społeczność Klubu Sportowego GVT po raz kolejny udowadnia, że klubowe hasło „siła jest w drużynie” to dla nich nie pusty frazes, a styl życia. Przez najbliższy tydzień dolnośląskie drogi opanują kolarze, którzy każdy kilometr dedykują swojemu koledze – Przemkowi Marcinkowskiemu.

Wojownik, na którego nie ma mocnych

Przemek to postać nietuzinkowa – kochający ojciec, mąż i sportowiec amator, który zarażał wszystkich dookoła optymizmem. Nawet w najtrudniejszych momentach - w życiu, w pracy czy w sporcie - kwitował sytuację szerokim uśmiechem i wytrwale parł do przodu. 

Rok temu los zarówno jego, jak i jego najbliższych wystawił go na najcięższą próbę. Podczas treningu Przemek doznał rozległego zawału. Zanim nadeszła pomoc, przez 40 minut był nieprzytomny. Rokowania były dramatyczne, lekarze nie dawali mu szans na przeżycie. Ale Przemek, wspierany przez żonę Renatę i rodzinę, pokazał hart ducha godny największego mistrza. Choć po niemal trzech tygodni wybudził się ze śpiączki i każdego dnia przełamuje kolejne bariery, droga do pełnej sprawności jest wciąż długa i przede wszystkim kosztowna.

- Przemek zawsze był pierwszy do pomocy innym - mówi Zbigniew Gucwa, dyrektor sportowy i prezes GVT. - Kiedy sam jej potrzebował, ani przez chwilę nie mieliśmy wątpliwości, że musimy działać. On walczy o powrót do zdrowia i sprawności z taką samą zawziętością, z jaką mierzył się z trasami zawodów kolarskich, biegowych i triathlonowych.

Marzeniem Przemka jest także powrót do pracy. Zanim zachorował, odpowiadał za infrastrukturę Portu Lotniczego Wrocław. Współpracownicy napisali o nim w informacji o zbiórce: 

„Dzięki jego olbrzymiej wiedzy i doświadczeniu dziś możemy korzystać z wybudowanego w 2012 roku nowoczesnego terminalu. Dla niektórych Pan dyrektor odpowiedzialny za inwestycje, dla innych Przemek - absolutnie wyjątkowy człowiek”. 

Tradycja pomagania: Z Wrocławia do Olsztyna w dwa dni!

To nie pierwszy raz, kiedy ekipa GVT wsiada na rowery, by walczyć o kolegę i nagłośnić zbiórkę. Tylko w kwietniu ubiegłego roku kolarze ze Świebodzic dokonali niesamowitego wyczynu – przejechali trasę z Wrocławia do Olsztyna, gdzie Przemek przebywał w ośrodku rehabilitacyjnym.

Pokonali wówczas 500 km w zaledwie dwa dni, napędzani wyłącznie chęcią pokazania Przemkowi, że nie jest sam.

- To była trudna, ale satysfakcjonująca wyprawa. Choć o tej porze roku mało kto jest przygotowany na pokonywanie rowerem takich dystansów – wspomina Zbyszek Gucwa. - Jednak niosła na myśl, że na końcu drogi spotkamy Przemka, który w dodatku zrobił nam ogromną niespodziankę. Tego dnia samodzielnie usiadł, choć jeszcze kilka tygodni wcześniej nikt nie dawał najbliższym nadziei, że kiedykolwiek wybudzi się ze śpiączki. Po prostu na nas czekał.

W tym roku przyjaciele Przemka znów chcą zrobić pozytywne zamieszanie, tym razem na dolnośląskich drogach, by przypomnieć wszystkim, że walka trwa i każda złotówka ma znaczenie. 

- Wracamy z nową energią i planem, który ma zmobilizować cały region, a najlepiej, by informacja poszła w Polskę podkreśla Gucwa. - Sportowcy to przecież jedna rodzina.

Co będzie się działo

KS GVT zaplanował cykl wydarzeń, do których może dołączyć każdy – bez względu na formę:

  • Środa (1.04) i kolejna środa (8.04): treningi kolarskie we Wrocławiu (start o 17.30 spod Veloshopu, ul. Karkonoska 36).
  • Czwartek – Piątek (2-3.04): wielka wyprawa rowerowa przez Dolny Śląsk! Kolarze wystartują z Wałbrzycha i Świebodzic, by pokonać 300 km i dotrzeć do Szklarskiej Poręby – rodzinnego miasta Przemka.
  • Wtorek (7.04): Lokalne treningi kolarskie w Wałbrzychu (TR Service Course) oraz Świebodzicach (Basen Kryty) o godzinie 17.30.

Ważne: Całość opłat z treningów oraz dobrowolne wpłaty trafiają bezpośrednio na rehabilitację Przemka i wsparcie jego rodziny.

- Wierzę w moc naszej sportowej społeczności. Przemek zawsze brał udział w akcjach charytatywnych, dziś to my możemy zrobić coś dla niego - podsumowuje Zbigniew Gucwa.

Jak możesz pomóc?

Nie musisz być kolarzem, by dołączyć do drużyny Przemka! Możesz wesprzeć akcję z dowolnego miejsca na świecie:

Wpłać datek: Przez portal siepomaga.pl: www.siepomaga.pl/przemyslaw-marcinkowski

Podaj dalej: Udostępnij informację o zbiórce na swojej Stravie, Facebooku czy Instagramie. Każdy post zwiększa szanse na zebranie potrzebnych środków.

Przekaż 1,5% podatku: Wpisując dane Przemka w rozliczeniu rocznym.

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy: 0790774 Przemysław

Przelew bezpośredni:

Fundacja The Sport
nr konta: 79 1600 1462 1711 7555 6000 0001
tytuł wpłaty: „Dla Przemka”


o autorze

Paweł Waloszczyk

Twórca portalu, absolwent Politechniki Śląskiej który zamiast pisać o tym co zrobić by sprzęt rowerowy był lepszy, co robił przez ostatnie lata, postanowił sam się za to zabrać. Pasjonat nowych technologii i materiałów. 

Powiązane posty


komentarze

Powiązane treści

kontakt

velonews.pl
  • ,
  • redakcja(USUŃ)@(USUŃ)velonews(USUŃ).pl