Budowanie formy zimą. Skala Etny, siła Dalmacji, stabilność Murcji. Część 2

Pierwsza część zestawienia zimowych kierunków treningowych spotkała się z bardzo dobrym odbiorem. Pojawiły się dobre  opinie wspominające o profilach podjazdów, realnych warunkach pogodowych i praktycznych wskazówkach logistycznych. Dlatego w drugiej części kontynuujemy ten sam schemat. Bez marketingowych haseł i bez turystycznych pocztówek. Skupiamy się na tym, co naprawdę ma znaczenie zimą, czyli powtarzalności treningu, jakości dróg, charakterze terenu i stabilności klimatu. Tym razem przyglądamy się Sycylii, rejonowi Split-Trogir oraz Murcji.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Sycylia zimą. Skala, która porządkuje ambicje

Sycylia przez lata funkcjonowała w kolarskiej wyobraźni jako kierunek wakacyjny. Plaże, Etna, sierpniowy upał. Zimą wyspa odsłania jednak zupełnie inne oblicze. Od grudnia do marca turystyczny hałas cichnie, ruch wyraźnie maleje, a temperatury stabilizują się na poziomie, który pozwala trenować dzień po dniu bez walki z warunkami. Dopiero wtedy widać jej realny potencjał treningowy.

Najwygodniej dostać się przez lotniska w Katanii i Palermo. Oba funkcjonują przez cały rok i oferują połączenia z głównymi miastami Europy. Zimą ceny biletów są umiarkowane, a przy wcześniejszej rezerwacji często bardzo rozsądne. Po przylocie samochód staje się w praktyce koniecznością. Sycylia jest duża, a najlepsze trasy rzadko zaczynają się pod drzwiami apartamentu.

Poza sezonem wynajem auta nie stanowi problemu. Ceny są wyraźnie niższe niż latem, a dostępność dobra. Bez samochodu można trenować w okolicach Katanii czy Palermo, lecz oznacza to ograniczoną różnorodność. A to właśnie różnorodność jest największym kapitałem wyspy.

Pod względem kosztów Sycylia plasuje się wyżej niż Grecja czy Turcja, ale nadal wyraźnie poniżej północnych Włoch i Hiszpanii w szczycie sezonu. Apartamenty w Katanii, Syrakuzach i mniejszych miejscowościach wschodniego wybrzeża są dostępne w rozsądnych cenach, szczególnie przy pobytach dłuższych niż dwa tygodnie. Sklepy oferują pełne zaplecze produktów potrzebnych do diety treningowej, a ceny żywności pozostają umiarkowane.

Jakość dróg jest zróżnicowana, jednak na głównych trasach bardzo dobra. Wschodnia część wyspy, okolice Katanii i Etny, oferuje asfalt porównywalny z trasami wyścigowymi. W interiorze bywa surowiej, lecz rzadko na tyle, by realnie utrudniać trening szosowy. Autostrady są płatne i niedostępne dla rowerów, natomiast sieć dróg regionalnych pozwala budować logiczne pętle bez konieczności jazdy ruchliwymi odcinkami.

Foto velocerantal.com

Zimą ruch samochodowy jest umiarkowany. Poza aglomeracjami Palermo i Katanii natężenie wyraźnie spada. W interiorze można jechać godzinami bez presji. Styl jazdy kierowców jest poprawny, choć bardziej dynamiczny niż w Grecji czy na Sardynii, co wymaga koncentracji w okolicach większych miast.

Charakter Sycylii definiuje Etna. To nie pojedynczy podjazd, lecz system dróg wspinających się z różnych stron na wysokość powyżej 1800 metrów. Wjazd od strony południowej z okolic Nicolosi to około 19 kilometrów i ponad 1400 metrów przewyższenia. Nachylenie utrzymuje się w granicach 6 do 8 % profil jest regularny, bez gwałtownych ścianek. To środowisko sprzyjające długiej pracy progowej i testowaniu formy.

Od strony wschodniej podjazdy są dłuższe, miejscami łagodniejsze, ale równie wymagające energetycznie. Jednostki trwające 60 do 90 minut ciągłej wspinaczki nie należą tu do wyjątków. Zimą w Europie to rzadkość.

Poza Etną wyspa oferuje rozległe, falujące tereny interioru. Rejony Nebrodi i Madonie na północy zapewniają podjazdy długości 8 do 15 kilometrów z przewyższeniami 600 do 1000 metrów. Nachylenia mieszczą się zazwyczaj w zakresie 4 do 7 % co sprzyja budowaniu wytrzymałości bez nadmiernego przeciążania mięśni.

Typowa pętla w okolicach Katanii ma 110 do 150 kilometrów i od 1500 do 2500 metrów przewyższenia w zależności od tego, czy w planie znajduje się Etna. Dłuższe jednostki można realizować bez powtarzania tych samych dróg, a sieć tras pozwala planować zróżnicowane mikrocykle.

Klimat pozostaje jednym z najmocniejszych argumentów. Grudzień przynosi temperatury 14 do 18 stopni i kilka dni opadów. Styczeń jest najchłodniejszy, zwykle 12 do 16 stopni, ale w pełni jezdny. Luty i marzec oferują 16 do 20 stopni oraz coraz więcej słońca. Śnieg pojawia się wysoko na Etnie, lecz główne drogi do około 1500 do 1700 metrów są zazwyczaj przejezdne. Wilgotność powietrza jest umiarkowana, a wiatr rzadko tak silny jak na Sardynii.

Sycylia najlepiej sprawdza się u zawodników, którzy chcą łączyć objętość z realnym górskim bodźcem. To dobre miejsce do budowania progu, wytrzymałości specjalnej i przygotowania pod wyścigi z długimi podjazdami. Nie jest to region dla osób szukających całkowicie płaskiego terenu ani dla tych, którzy nie chcą korzystać z samochodu. Wymaga planowania, ale odwdzięcza się skalą trudną do znalezienia gdzie indziej zimą.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Split Trogir zimą. Surowy teren bez tłumów

Chorwacja rzadko pojawia się w zimowych planach treningowych. Kojarzy się z sezonem wakacyjnym, nie z budowaniem bazy. Tymczasem rejon Split Trogir od grudnia do marca oferuje warunki, które dla wielu amatorów mogą okazać się bardziej funkcjonalne niż zatłoczone kurorty Hiszpanii.

Lotnisko w Splicie działa przez cały rok i ma dobre połączenia z Europą Środkową. Transfer do Trogiru czy Splitu zajmuje kilkanaście minut. Samochód nie jest bezwzględnie konieczny przy bazie poza ścisłym centrum, jednak w praktyce znacząco zwiększa możliwości planowania tras, zwłaszcza w kierunku Biokova i interioru.

Po sezonie region wypada korzystnie kosztowo. Apartamenty są łatwo dostępne, a ceny wyraźnie niższe niż latem. Restauracje funkcjonują głównie dla lokalnych mieszkańców, co stabilizuje poziom cen. Chorwacja pozostaje droższa niż Turcja czy Grecja, lecz przy dłuższym pobycie nadal akceptowalna.

Jakość dróg jest dobra, szczególnie na trasach regionalnych. Asfalt jest równy i regularnie odnawiany. Zimą ruch turystyczny niemal znika, co poprawia komfort jazdy. Wzdłuż wybrzeża natężenie bywa większe w okolicach Splitu, ale kilka kilometrów dalej wyraźnie maleje.

Charakter terenu okazuje się bardziej wymagający, niż sugeruje mapa. Wybrzeże oferuje falujące odcinki sprzyjające jeździe tlenowej i tempowej, jednak prawdziwy bodziec zaczyna się po skręcie w stronę gór. Masyw Mosor oraz pasmo Biokovo oferują podjazdy długości 10 do 20 kilometrów z przewyższeniami 700 do 1300 metrów. Nachylenia są nieregularne, miejscami sięgają 9 do 10 %, średnio mieszcząc się w zakresie 5 do 8 %. To teren budujący siłę i odporność.

Typowa pętla w regionie ma 100 do 130 kilometrów i od 1500 do 2200 metrów przewyższenia. Trasy często łączą odcinki wzdłuż wybrzeża z jednym większym podjazdem w interiorze. Dłuższe jednostki wymagają starannego planowania, ponieważ sieć dróg jest mniej gęsta niż na Peloponezie czy Sardynii.

Zimą temperatury wynoszą 10 do 15 stopni w grudniu i styczniu oraz 13 do 18 stopni w lutym i marcu. Opady zdarzają się częściej niż w Turcji czy Murcji, ale rzadko blokują trening na dłużej niż jeden dzień. Należy uwzględnić wiatr bora, który bywa silny i porywisty, szczególnie na otwartych odcinkach wybrzeża. Nie uniemożliwia jazdy, lecz zwiększa koszt energetyczny jednostek.

Kultura jazdy stoi na dobrym poziomie. Poza miastami kierowcy są spokojni i wyprzedzają z dystansem. Rowerzyści nie są postrzegani jako przeszkoda.

Region Split Trogir sprawdzi się u amatorów, którzy chcą trenować w umiarkowanym klimacie, bez tłumów, w terenie wymagającym, ale nie ekstremalnym. To dobre miejsce do budowania siły i wytrzymałości bez presji kolarskiego kurortu. Nie będzie odpowiedni dla osób oczekujących codziennych temperatur rzędu 20 stopni ani bardzo gęstej sieci bocznych dróg. Wymaga elastyczności wobec pogody.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Murcia zimą. Stabilność i powtarzalność

Murcia pozostaje jednym z najbardziej niedocenianych regionów Hiszpanii w kontekście zimowych przygotowań. Leży dalej na południe niż Walencja i Calpe, a jednocześnie poza głównym szlakiem amatorskich obozów. Dzięki temu oferuje wysoką jakość infrastruktury bez kolarskiego tłoku.

Lotnisko w Murcji oraz pobliskie Alicante obsługują połączenia przez cały rok. Transfer do regionu treningowego zajmuje od 30 do 60 minut. Samochód jest wskazany, choć w rejonie Sierra Espuña można budować solidne pętle bez codziennego przemieszczania się.

Kosztowo region jest konkurencyjny względem popularnych części Hiszpanii. Zimą apartamenty są dostępne, a ceny umiarkowane. Żywność i restauracje utrzymują hiszpański standard cenowy bez sezonowej inflacji znanej z Majorki.

Jakość dróg stanowi jeden z największych atutów. Asfalt na drogach regionalnych jest bardzo dobry, oznakowanie czytelne, infrastruktura nowoczesna. Ruch samochodowy zimą pozostaje umiarkowany i wyraźnie mniejszy niż w okolicach Calpe.

Teren jest surowy, suchy i czytelny. Sierra Espuña oferuje podjazdy długości 15 do 30 kilometrów z przewyższeniami 800 do 1200 metrów. Nachylenia są stabilne, najczęściej 5 do 7 % a profil przewidywalny. To środowisko sprzyjające pracy w strefie progowej i sweet spot.

Poza górami region zapewnia długie, lekko falujące odcinki sprzyjające budowaniu objętości. Pętle 120 do 160 kilometrów z 1500 do 2300 metrów przewyższenia są łatwe do zaplanowania, a gęsta i logiczna sieć dróg ogranicza konieczność powtarzania tras.

Klimat należy do najbardziej stabilnych w Hiszpanii. Grudzień i styczeń przynoszą 14 do 20 stopni i niewiele dni deszczowych. Luty i marzec to często 18 do 22 stopnie oraz duża liczba dni słonecznych. Opady są rzadkie i zazwyczaj krótkotrwałe. Wiatr bywa obecny, lecz rzadko tak silny jak nad Adriatykiem czy na Sardynii. Niska wilgotność sprzyja intensywnym jednostkom.

Kultura jazdy stoi na wysokim poziomie. Kierowcy są przyzwyczajeni do rowerzystów i wyprzedzają szeroko. Region nie żyje wyłącznie z turystyki kolarskiej, co eliminuje poczucie przeludnienia.

Murcia najlepiej sprawdzi się u amatorów budujących solidną bazę tlenową i próg w stabilnych warunkach pogodowych. To miejsce przewidywalne, powtarzalne i efektywne. Nie oferuje spektakularnych alpejskich krajobrazów ani ekstremalnych przewyższeń. Jego siłą jest konsekwencja.

Jak wybrać

Jeśli kluczowa jest wysokość, długie bodźce i skala, wyborem będzie Sycylia

Jeśli zależy Ci na surowym terenie i pracy nad siłą bez tłumów, wybierz Split Trogir

Jeśli priorytetem są stabilność pogody i przewidywalność treningu, postaw na Murcię

Każdy z tych regionów działa zimą dlatego, że pozwala trenować dzień po dniu bez kompromisów.


o autorze

Piotr Szafraniec

Kolarz, kucharz, akrobata. Dwukrotny Mistrz Polski Dziennikarzy w kolarstwie szosowym.

Powiązane posty


komentarze

Powiązane treści

kontakt

velonews.pl
  • ,
  • redakcja(USUŃ)@(USUŃ)velonews(USUŃ).pl