Pierwszych 20 miejsc dla zaplecza zawodowych ekip. Tour de l’Avenir już nie jest tym samym wyścigiem

Jan Michał Jackowiak ukończył Tour de l’Avenir na ósmym miejscu, a Polacy wracają z Francji także z dwoma trzecimi miejscami na etapach. Tegoroczna klasyfikacja pokazuje jednak coś jeszcze. Pierwszych 20 miejsc zajęli zawodnicy ekip klubowych, w ogromnej części związanych z zawodowym peletonem. Pierwszy kolarz reprezentacji narodowej pojawia się dopiero na 21. pozycji.

Tour de l’Avenir przez lata był jednym z najważniejszych wyścigów dla młodych zawodników. Najlepsi kolarze przyjeżdżali w barwach swoich krajów, a zawodowe ekipy patrzyły, kto za chwilę może być gotowy na kolejny krok. Lista zwycięzców mówi sama za siebie. Egan Bernal wygrał tutaj w 2017 roku, Tadej Pogačar rok później, Tobias Foss w 2019, a później triumfowali między innymi Tobias Halland Johannessen, Cian Uijtdebroeks, Isaac Del Toro i Paul Seixas.

W 2026 roku wyścig nadal zbiera najciekawsze nazwiska młodego pokolenia, ale jego charakter wyraźnie się zmienił.

Jackowiak ósmy w Tour de l’Avenir

Jan Michał Jackowiak zakończył wyścig na ósmym miejscu, 4 minuty i 46 sekund za zwycięzcą Lorenzo Markiem Finnem. Do siódmego Kaspra Hauglanda zabrakło mu jednej sekundy. Miejsce Jackowiaka jest najlepszym polskim wynikiem w Tour de l’Avenir od 1979 roku, kiedy Jan Krawczyk był piąty.

Jackowiak był też trzeci na szóstym etapie z metą w Val d’Isère. Wcześniej trzecie miejsce na etapie wywalczył Dawid Lewandowski. Polska zakończyła więc Tour de l’Avenir z zawodnikiem w pierwszej dziesiątce klasyfikacji generalnej i dwoma podiami etapowymi.

Pierwsza dwudziestka należy do ekip klubowych

Najciekawiej robi się po spojrzeniu na zespoły zawodników z czołówki. Lorenzo Mark Finn reprezentuje Red Bull-BORA-hansgrohe Rookies. Niels Driesen jeździ w Lotto-Groupe Wanty Development Team, Matteo Vanhuffel w Development Team Picnic PostNL, Mateo Ramírez i Ugo Fabries w UAE Team Emirates Gen Z, Henrique Bravo i Jasper Schoofs w Soudal Quick-Step Devo Team, a Kasper Haugland w Decathlon CMA CGM Development Team.

Sam Jackowiak ściga się w Bahrain Victorious Development Team. Dalej w klasyfikacji pojawiają się zawodnicy XDS Astana Development Team, Tudor Pro Cycling Team U23, Netcompany INEOS Racing Academy, Movistar Team Academy, Groupama-FDJ United CT i Visma Lease a Bike Development Team.

Dopiero 21. miejsce zajmuje Alessandro Cattani jadący w barwach reprezentacji Włoch. Tuż za nim znalazł się Timothée Coudière-Cantin z reprezentacji Francji.

Nowe zasady, nowy Tour de l’Avenir

Jeszcze rok temu taki układ klasyfikacji nie był możliwy. Od 2007 roku Tour de l’Avenir rozgrywany był w formule reprezentacji narodowych. Przed sezonem 2026 organizatorzy dopuścili do startu również ekipy rozwojowe.

Była to odpowiedź na zmianę, która od kilku lat zachodzi w zawodowym kolarstwie. Największe zespoły coraz wcześniej pozyskują najlepszych juniorów i młodzieżowców. Zamiast czekać, aż zawodnik wybije się w reprezentacji narodowej, włączają go do własnego systemu szkoleniowego jeszcze przed wejściem do elity.

Na starcie Tour de l’Avenir pojawiły się więc między innymi Red Bull-BORA-hansgrohe Rookies, UAE Team Emirates Gen Z, Bahrain Victorious Development Team, Soudal Quick-Step Devo Team, Visma Lease a Bike Development Team, Lidl-Trek Future Racing, Tudor Pro Cycling Team U23 czy Development Team Picnic PostNL.

Talentów nie trzeba już odkrywać na L’Avenir

Jeszcze kilkanaście lat temu dobry występ w Tour de l’Avenir mógł otworzyć młodemu zawodnikowi drzwi do profesjonalnego peletonu. Dzisiaj wielu najlepszych uczestników ma już za sobą ten etap.

Lorenzo Mark Finn jest dobrym przykładem. Włoch jest mistrzem świata U23, wygrał Giro Next Gen i od dawna znajduje się w strukturach Red Bulla. Zwycięstwo w Tour de l’Avenir nie sprawiło, że ktoś właśnie odkrył jego nazwisko. Potwierdziło raczej to, co jego zespół wiedział już wcześniej.

Podobnie wygląda sytuacja wielu zawodników z tegorocznej czołówki. Tour de l’Avenir coraz mniej przypomina więc miejsce, w którym zawodowy peleton szuka talentów, a coraz bardziej wyścig, na którym największe organizacje sprawdzają zawodników już wcześniej wybranych do swoich programów.

Co to znaczy dla reprezentacji?

Dla kadr narodowych oznacza to znacznie trudniejsze warunki rywalizacji. Ich zawodnicy mierzą się z kolarzami, którzy przez cały sezon funkcjonują w zapleczu ekip WorldTour i ProTeams, korzystając z ich trenerów, sprzętu, zaplecza technologicznego i programu startowego.

Nie znaczy to, że nowa formuła jest gorsza. Obsada jest mocna, a najlepsi młodzi zawodnicy mogą ścigać się ze sobą niezależnie od tego, czy reprezentują kraj, czy zespół rozwojowy. Zmieniło się jednak to, czym Tour de l’Avenir jest jako wyścig.

Dawniej był przede wszystkim konfrontacją reprezentacji narodowych. Teraz w dużej mierze stał się spotkaniem najlepszych akademii zawodowego kolarstwa z zawodnikami, którzy dopiero próbują dostać się do podobnych struktur.

Jackowiak znalazł się w samym środku tej rywalizacji

Ósme miejsce Jana Michała Jackowiaka dobrze wygląda już w samej tabeli. Jeszcze lepiej wygląda po sprawdzeniu, z kim walczył. Polak znalazł się w pierwszej dziesiątce wyścigu zdominowanego przez zawodników rozwijanych przez największe organizacje zawodowego kolarstwa.

Sam również jest już częścią tego świata jako zawodnik Bahrain Victorious Development Team. Wynik we Francji pokazuje, że potrafi rywalizować z najlepszymi zawodnikami swojego pokolenia, których duże zespoły od dawna przygotowują do wejścia na najwyższy poziom.

Tour de l’Avenir nadal pokazuje przyszłość kolarstwa. Tyle że dziś coraz częściej jest to przyszłość, którą WorldTour zdążył już wcześniej znaleźć i podpisać.


o autorze

Paweł Waloszczyk

Twórca portalu, absolwent Politechniki Śląskiej który zamiast pisać o tym co zrobić by sprzęt rowerowy był lepszy, co robił przez ostatnie lata, postanowił sam się za to zabrać. Pasjonat nowych technologii i materiałów. 

Powiązane posty


komentarze

Powiązane treści

WiadomościWszystkie

kontakt

velonews.pl
  • ,
  • redakcja(USUŃ)@(USUŃ)velonews(USUŃ).pl