Pożar zmienia legendę. Leadville 100 MTB bez kultowego Powerline
Leadville Trail 100 MTB odbędzie się 15 sierpnia, ale w tym roku zawodnicy nie pojadą trasą, która przez lata budowała legendę tego wyścigu. Pożar Willow Fire wymusił zmianę przebiegu jednego z najbardziej znanych maratonów MTB na świecie. Z trasy wypadają Hagerman Pass Road, Sugarloaf Mountain i przede wszystkim Powerline. Organizatorzy opublikowali już ostateczny wariant na 2026 rok: 101,3 mili i 9897 stóp przewyższenia.
Jeszcze kilka tygodni temu nie było pewności, czy zawody w ogóle uda się przeprowadzić. Pożar, który pojawił się pod koniec czerwca w rejonie Leadville, doprowadził do zamknięcia części terenów wokół Turquoise Lake. Organizatorzy dostali ostatecznie zgodę na kontynuowanie sezonu, ale konieczne było wytyczenie objazdu omijającego obszary dotknięte przez ogień.
Powerline znika z trasy
Najbardziej odczuwalną zmianą będzie brak Powerline. To jeden z tych fragmentów, które przez lata były praktycznie synonimem Leadville. Stromy, szeroki i miejscami bardzo luźny podjazd pojawiał się na powrocie do miasta, kiedy w nogach było już grubo ponad sto kilometrów.
Właśnie tam często pojawiały się duże różnice. Zmęczeni zawodnicy tracili tempo, a najmocniejsi dostawali jeszcze jedną szansę na atak przed końcówką. W 2026 roku peleton ominie cały ten rejon.
Zgodnie z aktualnym komunikatem organizatora zawodnicy ruszą z Harrison Avenue i pojadą na St. Kevin's tak jak w poprzednich latach. Następnie trasa skieruje się wschodnią stroną Turquoise Lake, omijając Hagerman Pass Road, Sugarloaf Mountain i Powerline. Powrót na tradycyjny przebieg nastąpi przy dolnej części Powerline Descent, przed punktem żywieniowym Outward Bound.

101,3 mili i wyraźnie mniej wspinania
Aktualna wersja trasy ma 101,3 mili, czyli około 163 km. Organizator podaje 9897 stóp przewyższenia, co odpowiada mniej więcej 3017 metrom. Dla standardowej trasy Leadville Trail 100 MTB oficjalna strona podaje 105,3 mili i 12 304 stopy przewyższenia. Tegoroczny wyścig będzie więc krótszy o około cztery mile, czyli 6,4 km, ale znacznie większą różnicę widać w pionie. Zawodnicy pokonają około 2400 stóp, czyli ponad 730 metrów przewyższenia mniej.
Przy wyścigu tej długości trudno na tej podstawie mówić o łatwej trasie. Zmiana może jednak wpłynąć na sposób ścigania. Brak Powerline i mniejsza suma podjazdów powinny sprzyjać wyższym średnim prędkościom, a większe grupy mogą utrzymywać się razem dłużej niż przy klasycznym przebiegu.
Columbine zostaje
Najważniejszy górski punkt wyścigu nie został ruszony. Columbine Mine pozostaje miejscem nawrotu i najwyższym punktem trasy.
Leadville samo w sobie leży na wysokości przekraczającej 3000 m n.p.m., a w rejonie Columbine zawodnicy docierają w okolice 3800 metrów. Wysokość od lat jest jednym z najważniejszych elementów tego wyścigu i dla wielu uczestników większym problemem niż pojedyncze stromizny.
Nowa trasa zachowuje też charakterystyczny układ out-and-back. Po przejechaniu przez Outward Bound zawodnicy pojadą w kierunku Twin Lakes i dalej na Columbine, a następnie wrócą w stronę Leadville. Organizatorzy zaplanowali siedem punktów żywieniowych, a Columbine Mine znajduje się mniej więcej na 50. mili.

Pożar już wcześniej zatrzymał ściganie
Willow Fire wpłynął na Leadville Race Series jeszcze przed sierpniową setką. W lipcu organizatorzy musieli zrezygnować z Silver Rush 50 MTB. W kolejnych tygodniach trwały rozmowy z lokalnymi władzami i służbami odpowiedzialnymi za tereny leśne, żeby znaleźć bezpieczny wariant dla najważniejszej imprezy sezonu.
Ostatecznie zgoda została wydana, a organizatorzy podkreślają, że nowa trasa możliwie dokładnie trzyma się dotychczasowego przebiegu. Największe odstępstwo dotyczy właśnie obszaru po zachodniej stronie Turquoise Lake.
Wyścig z ponad 30-letnią historią
Pierwszy Leadville Trail 100 MTB rozegrano w 1994 roku. Na starcie stanęło wtedy 150 zawodników. Dziś impreza jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych wyścigów długodystansowych MTB w Stanach Zjednoczonych i regularnie przyciąga zarówno czołowych zawodowców, jak i ogromną grupę amatorów próbujących zdobyć charakterystyczną klamrę za ukończenie wyścigu w wymaganym czasie.
Leadville stał się także częścią Life Time Grand Prix, serii łączącej największe amerykańskie imprezy gravelowe i MTB. To właśnie połączenie zawodowego ścigania z ogromną liczbą amatorów jest jednym z powodów, dla których wyścig ma w USA taką pozycję.
Trudno natomiast porównywać wyniki z tegorocznej edycji z rekordami uzyskanymi wcześniej. Różnica ponad 700 metrów przewyższenia i brak Powerline sprawiają, że będzie to inny wyścig, nawet jeśli większość charakterystycznych punktów Leadville pozostanie na swoim miejscu.
Leadville 2026 będzie inne niż zwykle
Organizatorom udało się zachować najważniejsze elementy imprezy: ponad 160 km jazdy, ogromną wysokość, Columbine Mine i długi powrót do Leadville. Nie udało się zachować całej trasy i przy skali pożaru trudno mieć o to pretensje.
Brak Powerline będzie widać zarówno na profilu, jak i prawdopodobnie w sposobie rozgrywania wyścigu. Tegoroczna edycja może być szybsza i mniej selektywna na podjazdach, choć 163 km jazdy na wysokości, na której w Europie rzadko odbywają się zawody rowerowe, nadal wystarczy, żeby zrobić dużą różnicę.
Leadville Trail 100 MTB wystartuje 15 sierpnia. Po kilku tygodniach niepewności najważniejsze jest to, że wyścig może się odbyć. Tegoroczna edycja będzie przy tym jedną z nielicznych rozegranych bez Powerline.
fot. Leadville Race Series / Life Time

komentarze