Scott RC Gravel 32. Prototyp na Unbound Gravel 2026

Projekt Scotta przygotowany na Unbound Gravel jest interesujący nie tylko dlatego, że wykorzystuje koła 32-calowe. Sama większa średnica obręczy nie stanowi dziś już technologicznej sensacji. Znacznie ciekawsze pozostaje pytanie, czy możliwe jest zbudowanie nowoczesnego gravela wyścigowego wokół tak dużego koła bez utraty cech, które decydują o skuteczności roweru podczas ścigania. Przez ostatnie lata producenci konsekwentnie zwiększali objętość ogumienia, poszerzali prześwity ram i przesuwali granice tego, co jeszcze kilka sezonów wcześniej uznawano za typowo szosowe podejście do gravela. Mimo tych zmian praktycznym standardem pozostawało jednak koło 700C. Nie wynikało to z braku zainteresowania większymi średnicami, lecz z faktu, że każda próba dalszego wzrostu powoduje lawinę problemów konstrukcyjnych obejmujących geometrię, ergonomię oraz zachowanie roweru przy dużej prędkości.

Foto:Logan Jones-Wilkins

Walka o proporcje

Największym wyzwaniem nie było więc zastosowanie koła 32-calowego, lecz zachowanie proporcji współczesnego roweru wyścigowego. Większa średnica wpływa jednocześnie na przestrzeń wokół przedniego koła, położenie zawodnika, długość przedniego centrum, konstrukcję widelca oraz proporcje całej ramy. W praktyce oznacza to konieczność znalezienia kompromisu pomiędzy korzyściami wynikającymi z większego promienia toczenia a geometrią pozwalającą zachować agresywną pozycję i precyzję prowadzenia. Scott nie opublikował geometrii prototypu, jednak już same zdjęcia pokazują, że projektanci bardzo świadomie walczyli o zachowanie zwartej sylwetki roweru. Główka ramy nie sprawia wrażenia przesadnie wysokiej, przedni trójkąt zachowuje proporcje typowe dla konstrukcji wyścigowych, a całość wizualnie bardziej przypomina współczesną aerodynamiczną szosówkę niż gravela projektowanego z myślą o bikepackingu czy długodystansowej turystyce. 

Koło to tylko część układanki 

Równie dużym uproszczeniem byłoby sprowadzenie całego projektu wyłącznie do średnicy obręczy. W rzeczywistości Scott testuje kompletny układ obejmujący koła, ogumienie oraz charakterystykę pracy takiego zestawu na bardzo wymagającej nawierzchni. Cameron Jones korzysta z prototypowych kół Industry Nine współpracujących z nowymi oponami Schwalbe G One RX o szerokości 50 milimetrów. Taka konfiguracja oznacza znacząco większą objętość powietrza niż w klasycznym gravelu wyścigowym oraz wyraźnie większy promień toczenia całego układu. W teorii powinno to ułatwiać utrzymywanie prędkości na nierównościach, ograniczać straty energii wynikające z drgań oraz poprawiać stabilność podczas jazdy po zdegradowanej nawierzchni. Właśnie tutaj może znajdować się główny cel całego projektu. Nie chodzi o stworzenie największego możliwego gravela, lecz o sprawdzenie, czy większe koło pozwala efektywniej pokonywać nawierzchnie, które podczas wyścigów gravelowych odpowiadają za największe straty energii. 

Foto:Logan Jones-Wilkins

Specyfikacja

Scott ujawnił jedynie część danych technicznych. Wiadomo, że zarówno rama, jak i widelec zostały opracowane specjalnie pod koła 32-calowe i nie bazują na istniejących modelach marki. Rower Camerona Jonesa wykorzystuje przerzutkę Shimano XTR Di2, klamkomanetki i hamulce Dura Ace, korbę GRX z pomiarem mocy 4iiii oraz prototypowe koła Industry Nine. Za kontakt z nawierzchnią odpowiadają opony Schwalbe G One RX o szerokości 50 milimetrów. W kokpicie znalazła się kierownica ENVE Aero Road o szerokości 370 milimetrów współpracująca ze 100-milimetrowym mostkiem Syncros. Uwagę zwracają również korby o długości 160 milimetrów. Trudno jednak bezpośrednio łączyć ten element z samym projektem Scotta, ponieważ coraz większa liczba zawodników ścigających się na najwyższym poziomie wybiera krótsze ramiona korby niezależnie od rodzaju roweru czy średnicy koła.

Foto:Logan Jones-Wilkins

Czego nie wiemy 

Mimo dużego zainteresowania projekt pozostaje w dużej mierze tajemnicą. Scott nie ujawnił masy roweru, geometrii, wyników badań aerodynamicznych ani danych porównawczych pokazujących rzeczywisty wpływ większego koła na osiągi. Bez tych informacji trudno mówić o przewadze nad najbardziej dopracowanymi konstrukcjami wykorzystującymi klasyczne koła 700C. Jednocześnie sam fakt, że Cameron Jones zdecydował się wystartować w Unbound Gravel na prototypie zamiast sprawdzonej platformy, pokazuje, że projekt wyszedł już daleko poza etap technologicznej ciekawostki. W świecie zawodowego sprzętu ryzyko związane z nową konstrukcją ma sens wyłącznie wtedy, gdy istnieją przesłanki wskazujące na możliwość uzyskania realnej korzyści w wyścigu.

Foto:Logan Jones-Wilkins


o autorze

Piotr Szafraniec

Kolarz, kucharz, akrobata. Dwukrotny Mistrz Polski Dziennikarzy w kolarstwie szosowym.

komentarze

WiadomościWszystkie

kontakt

velonews.pl
  • ,
  • redakcja(USUŃ)@(USUŃ)velonews(USUŃ).pl