Koniec z odblokowywaniem e-bike’ów? Branża chce zakazu tuning boxów w całej UE
European Cycling Industries chce, by sprzedaż zestawów pozwalających obchodzić ograniczenia wspomagania rowerów elektrycznych została zakazana w całej Unii Europejskiej. Organizacja reprezentująca europejską branżę rowerową przedstawiła właśnie nowy manifest dotyczący niezgodnych z przepisami e-bike’ów. Na celowniku znalazły się nie tylko tuning boxy, ale również platformy internetowe, sprzedawcy spoza UE i producenci systemów zbyt łatwych do odblokowania.
Zakaz sprzedaży, a nie tylko używania
European Cycling Industries opublikowało 29 września dokument „Manifesto for a Safe and Compliant EU Market”. Pierwszy z czterech zawartych w nim postulatów jest bardzo konkretny: wprowadzenie w całej Unii Europejskiej zakazu sprzedaży urządzeń i rozwiązań umożliwiających obchodzenie ograniczeń stosowanych w rowerach elektrycznych.
Chodzi przede wszystkim o popularne tuning boxy, moduły montowane przy silniku, urządzenia fałszujące sygnał czujnika prędkości oraz rozwiązania programowe pozwalające przesunąć lub całkowicie usunąć granicę wspomagania. ECI chce również, aby takie produkty były skuteczniej usuwane z platform sprzedażowych, a sprzedawcy regularnie wracający z podobnymi ofertami podlegali skoordynowanym działaniom organów nadzoru.
Nie oznacza to jednak, że Unia Europejska właśnie zakazała tuning boxów. Na razie jest to oficjalny postulat branży skierowany do Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego i państw członkowskich.
25 km/h to granica, za którą kończy się zwykły e-bike
Europejskie przepisy wyraźnie rozdzielają rower elektryczny od pojazdów podlegających homologacji. W przypadku klasycznego EPAC pomocniczy silnik może mieć maksymalną ciągłą moc znamionową 250 W, wspomaganie musi być związane z pedałowaniem, a jego moc ma stopniowo zanikać i ostatecznie spaść do zera przed osiągnięciem 25 km/h.
Podobna definicja znajduje się w polskim Prawie o ruchu drogowym. Rower może mieć pomocniczy napęd elektryczny o znamionowej mocy ciągłej nie większej niż 250 W, zasilany napięciem nie wyższym niż 48 V, którego moc spada do zera po przekroczeniu 25 km/h.
Tuning pozwalający utrzymywać wspomaganie powyżej tej prędkości powoduje więc, że pojazd przestaje odpowiadać warunkom, na podstawie których traktowany jest jak zwykły rower.
Francja ma być przykładem dla reszty Europy
ECI wskazuje Francję jako model rozwiązania problemu. Tam przepisy zostały rozszerzone tak, aby zakaz modyfikowania pojazdów obejmował wprost również rowery ze wspomaganiem elektrycznym oraz urządzenia umożliwiające takie modyfikacje.
Zdaniem organizacji podobne rozwiązanie powinno obowiązywać na poziomie całej Unii. Branża argumentuje, że samo ściganie użytkowników nie rozwiązuje problemu, jeśli zestawy do odblokowania nadal można bez większego problemu kupić przez internet.
ECI zwraca szczególną uwagę na sprzedaż prowadzoną przez platformy internetowe i sprzedawców spoza Unii Europejskiej. Organizacja chce, aby marketplace’y ponosiły większą odpowiedzialność za oferowane za ich pośrednictwem produkty.
Marketplace też miałby odpowiadać
Propozycje idą znacznie dalej niż sam zakaz tuning boxów. ECI postuluje uznanie platform internetowych za podmioty gospodarcze współodpowiedzialne za sprzedaż niezgodnych produktów, jeśli nie istnieje inny odpowiedzialny podmiot znajdujący się na terenie Unii Europejskiej.
W praktyce oznaczałoby to, że platforma nie mogłaby ograniczyć się do stwierdzenia, że jedynie pośredniczy w transakcji pomiędzy kupującym a sprzedawcą z Azji czy innego kraju spoza UE.
Organizacja chce także, aby wskazany był europejski podmiot odpowiedzialny za importowany e-bike. W przypadku sprzedaży bezpośredniej i dropshippingu ECI proponuje nawet rozwiązania przenoszące część odpowiedzialności na centra logistyczne i podmioty uczestniczące w dostarczeniu produktu.
Producenci też mają utrudnić tuning
Jednocześnie branża nie próbuje zrzucić całej odpowiedzialności na użytkowników i handel. Wraz z manifestem opublikowano dokument określający, jak powinny wyglądać nowoczesne zabezpieczenia przed manipulowaniem systemami napędowymi.
ECI wskazuje m.in. na kryptograficznie podpisywane aktualizacje oprogramowania, zabezpieczenia przed instalowaniem starszych wersji firmware’u, uwierzytelnianie pomiędzy silnikiem, baterią i sterownikiem oraz porównywanie danych pochodzących z kilku czujników.
System powinien również zapisywać próby zmiany kluczowych parametrów i chronić interfejsy diagnostyczne.
Za niewystarczające uznano natomiast rozwiązania, które pozwalają zmieniać parametry zgodności przez zwykłe menu aplikacji, kombinację przycisków, domyślny PIN albo oprogramowanie, którego zabezpieczenie polega przede wszystkim na tym, że użytkownik nie zna sposobu jego działania.

Bosch już wykrywa próby manipulacji
Niektóre systemy stosują takie mechanizmy już dziś. Bosch potrafi wykrywać zakłócenia sygnału prędkości wskazujące na tuning, a w takim przypadku może ograniczyć wspomaganie.
W nowych usługach Boscha informacja o wykrytym tuningu może mieć również znaczenie przy sprzedaży roweru używanego. Wprowadzony w tym roku system Certified by Bosch sprawdza między innymi, czy jednostka napędowa nie wykazuje śladów manipulacji. Jeśli tuning zostanie wykryty, certyfikat nie jest wystawiany.
To pokazuje, że walka z odblokowywaniem rowerów coraz częściej przenosi się z prostych zabezpieczeń mechanicznych do oprogramowania i komunikacji pomiędzy komponentami.
ECI chce również europejskiej bazy danych
Zakaz tuning boxów jest tylko jednym z czterech postulatów. Organizacja chce również stworzenia europejskiej bazy danych dotyczącej niezgodnych z przepisami e-bike’ów.
Miałaby ona obejmować między innymi liczbę wykrytych pojazdów, rodzaje modyfikacji, źródła ich pochodzenia, kanały sprzedaży oraz wypadki z udziałem zmodyfikowanych rowerów.
To akurat istotny fragment dokumentu, bo obecnie skala problemu jest trudna do oszacowania. ECI sama przyznaje, że potrzebne są znacznie lepsze dane, aby ocenić rzeczywisty wpływ tuningu na bezpieczeństwo.
Policja i służby mają wiedzieć, czego szukać
Czwarty postulat dotyczy egzekwowania przepisów. ECI chce szkoleń dla policji i organów nadzoru rynku, stworzenia procedur pozwalających rozpoznawać zmodyfikowane e-bike’i oraz zapewnienia dostępu do odpowiedniego sprzętu i wiedzy technicznej.
Nie zawsze jest to bowiem proste. Współczesny tuning może nie pozostawiać widocznych zmian na rowerze, a część rozwiązań opiera się wyłącznie na elektronice lub oprogramowaniu.
Temat może nabrać znaczenia jeszcze w tym roku. Norma EN 15194 jest obecnie aktualizowana między innymi pod kątem wymogów cyberbezpieczeństwa i zabezpieczeń przed manipulacją. Publikacja kolejnej wersji związanej z nowym Machinery Regulation jest spodziewana w czwartym kwartale 2026 roku.
Na razie tuning boxów nie zakazała cała Unia Europejska. Po raz pierwszy od dawna europejska branża rowerowa mówi jednak bardzo wyraźnie, że chciałaby nie tylko utrudnić ich stosowanie, lecz po prostu usunąć je z legalnej sprzedaży.

komentarze