32 cale mają tęczową koszulkę. Andreas Seewald został Mistrzem Świata na prototypowym KTM-ie

Jeszcze kilka miesięcy temu 32-calowe koła w MTB można było traktować jak ciekawy eksperyment, któremu dopiero trzeba będzie udowodnić sens w prawdziwym ściganiu. Ten etap właśnie się skończył. Andreas Seewald został Mistrzem Świata XCM na prototypowym KTM Scarp Evo 4 32, dając większym kołom pierwszy tęczowy trykot UCI. I trudno o mocniejszy argument za tym, że 32 cale przestały być tylko technologiczną ciekawostką.

Mistrzostwa Świata MTB Marathon rozegrano w Primiero San Martino di Castrozza we włoskim Trentino. Na zawodników czekało 95 kilometrów i około 4000 metrów przewyższenia, więc był to dokładnie taki teren, na którym zalety większego koła powinny być najlepiej widoczne. Seewald nie wygrał przy tym po sprincie czy dzięki przypadkowi. Zaatakował mniej więcej na 42. kilometrze, podczas podjazdu na Forcella Calaita, odjechał rywalom i sporą część dalszej trasy przejechał samotnie.

Na mecie Niemiec miał czas 4:33:47. Drugi Gioele De Cosmo stracił do niego 3 minuty i 12 sekund, a Jakob Dorigoni kolejną sekundę. Dla 35-letniego Seewalda był to już drugi tytuł Mistrza Świata XCM – pierwszy zdobył w 2021 roku na Elbie. Tym razem do własnej historii dopisał jednak również kawałek historii sprzętu.

Foto: KTM Bike Industries

32 cale nie wygrały same

Warto od razu zatrzymać się przy jednej rzeczy. Wynik Seewalda nie oznacza, że właśnie otrzymaliśmy dowód na wyższość 32 cali nad 29. Seewald należy do światowej czołówki maratonów, w 2025 roku wygrał klasyfikację generalną Pucharu Świata XCM, a jego zwycięstwo we Włoszech było przede wszystkim wynikiem jego formy, taktyki i jazdy. Z punktu widzenia rozwoju sprzętu znaczenie tego wyniku jest jednak ogromne – po raz pierwszy rower na kołach 32" wygrał zawody o tęczową koszulkę UCI.

Jeszcze w marcu Felix Stehli wygrał etap Absa Cape Epic na Stoll P32 i wtedy można było powiedzieć, że 32 cale właśnie dostały pierwszy naprawdę poważny wynik. Kolejne prototypy zaczęły pojawiać się coraz szybciej, do gry weszły następne marki, a latem Ventum pokazało pełnozawieszone MTB przygotowane pod 32-calowe koła. Teraz skala jest już zupełnie inna. Cape Epic było sygnałem, Mistrzostwo Świata jest potwierdzeniem, że nad tym standardem nie pracuje się wyłącznie po to, żeby mieć efektowny prototyp na targi.

Foto: KTM Bike Industries

KTM zbudowany wokół 32 cali

Rower Seewalda to KTM Scarp Evo 4 32 Prototype – karbonowy full rozwijany przez KTM i Singer KTM Racing. Nie jest to zwykły Scarp 29, do którego ktoś spróbował wcisnąć większe koła. Cały zestaw powstaje wokół nowej średnicy, a lista zastosowanych komponentów pokazuje, jak szybko tworzy się już zaplecze potrzebne do budowy takich rowerów.

Seewald korzystał z kół DUKE Lucky Jack SLS5 32" RC-1 Edition z 28 szprychami. Producent dla najlżejszej konfiguracji podaje masę około 1,23 kg za komplet, co przy tej średnicy jest wartością robiącą wrażenie. DUKE nie powiększyło po prostu swoich obręczy 29". Większa średnica zmienia obciążenia obręczy, geometrię zaplotu i wymagania dotyczące sztywności, dlatego powstała konstrukcja przeznaczona specjalnie pod 32 cale.

Foto: DUKE Racing Wheels

Do tego dochodzą opony Schwalbe Race Pro 32" oraz prototypowy widelec FOX RAD przygotowany pod nowy rozmiar koła. Z tyłu pracuje FOX Float Factory, za zmianę biegów odpowiada SRAM XX SL Eagle Transmission, a Seewald połączył go z hamulcami Shimano XTR M9200. Rama ma również schowek w dolnej rurze na narzędzia i części potrzebne podczas maratonu.

Problem 32 cali nigdy nie kończył się na oponie

To szczególnie ciekawe w kontekście tego, o czym pisaliśmy już wiosną. Samo wyprodukowanie obręczy i opony nie załatwia sprawy. Większe koło jest trudniejsze do utrzymania w odpowiedniej sztywności, zmienia wymagania wobec ramy i widelca, wpływa na geometrię, masę oraz bezwładność. W naszych wcześniejszych materiałach zwracaliśmy uwagę, że prawdziwa walka o 32 cale zacznie się właśnie przy kołach, piastach, zawieszeniu i budowie całego roweru.

Foto: DUKE Racing Wheels

KTM Seewalda dobrze pokazuje, że ten etap już trwa. Mamy specjalne koła DUKE, specjalne opony, prototypowy FOX i ramę projektowaną wokół nowego rozmiaru. To coraz mniej przypomina eksperyment polegający na założeniu większych obręczy do istniejącego roweru, a coraz bardziej kompletną platformę wyścigową.

32-calowy Scarp ma być już w produkcji

Do całej historii dochodzi jeszcze jedna informacja. Tajwański branżowy serwis Wheel Giant poinformował po Mistrzostwach Świata, że Carol Chen z KTM potwierdziła rozpoczęcie produkcji 32-calowego Scarpa. Sam zwycięski Scarp Evo 4 32 nadal występuje jako Prototype, a KTM nie przedstawił jeszcze oficjalnie seryjnego modelu wraz z pełną specyfikacją, ceną i terminem wejścia do sprzedaży. Na razie trzeba więc rozdzielić dwa fakty: Seewald wygrał na prototypie, natomiast według informacji Wheel Giant platforma 32" ma już zmierzać do produkcji seryjnej.

I chyba właśnie to jest w tej historii najważniejsze. Jedno zwycięstwo nie sprawi, że 29ery nagle staną się przestarzałe, podobnie jak 29-calowe koła nie wyparły wszystkich pozostałych rozmiarów z dnia na dzień. Ale dyskusja o 32 calach zmieniła się zasadniczo. Jeszcze niedawno pytaliśmy, czy taki rower może być szybki. Dziś Mistrz Świata stoi już obok prototypowego KTM-a z ogromnymi kołami i tęczową koszulką na plecach.


o autorze

Paweł Waloszczyk

Twórca portalu, absolwent Politechniki Śląskiej który zamiast pisać o tym co zrobić by sprzęt rowerowy był lepszy, co robił przez ostatnie lata, postanowił sam się za to zabrać. Pasjonat nowych technologii i materiałów. 

Powiązane posty


komentarze

Powiązane treści

WiadomościWszystkie

kontakt

velonews.pl
  • ,
  • redakcja(USUŃ)@(USUŃ)velonews(USUŃ).pl