Boichis znowu wygrywa. Mistrz świata XCC czeka teraz na Van der Poela i Pidcocka

Adrien Boichis przyjechał do Val di Sole jako jeden z najmocniejszych zawodników ostatnich tygodni i właśnie dołożył do tego tęczową koszulkę. Francuz został mistrzem świata XCC, pokonując na finiszu Charliego Aldridge'a. To jego trzecie zwycięstwo w ciągu kilku dni. W niedzielę poprzeczka pójdzie jednak jeszcze wyżej – w XCO na starcie pojawią się między innymi Mathieu van der Poel i Tom Pidcock.

Jeszcze przed mistrzostwami świata było wiadomo, że Boichis jest w świetnej formie. W Les Gets wygrał zarówno short track, jak i olimpijskie cross-country. W tym drugim wyścigu przez sporą część dystansu walczył z Mathieu van der Poelem, a na ostatnim okrążeniu zdołał odjechać Holendrowi i pokonał go o siedem sekund.

Val di Sole potwierdziło, że tamten weekend nie był przypadkiem. W czwartkowym XCC Boichis praktycznie przez cały wyścig trzymał się z przodu i odpowiadał na kolejne próby rywali. Decydujący ruch wykonał Charlie Aldridge na ostatnim podjeździe. Francuz utrzymał jego koło, a na finiszu okazał się szybszy. Obaj zostali sklasyfikowani z czasem 20:32. Dwie sekundy później linię mety przeciął Luca Martin.

Trzy zwycięstwa i trzy różne wyścigi

Bilans Boichisa z ostatnich dni robi wrażenie przede wszystkim dlatego, że nie mówimy o trzech podobnych zwycięstwach. W Les Gets wygrał krótki i bardzo intensywny XCC, dwa dni później poradził sobie z Van der Poelem na pełnym dystansie XCO, a teraz wytrzymał nerwową końcówkę mistrzostw świata i wygrał sprint o tęczową koszulkę.

Do tego dochodzi wcześniejsze zwycięstwo w XCO w Andorze. Francuz nie pojawił się więc nagle wśród kandydatów do mistrzostwa świata. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata XCO zajmuje drugie miejsce, a jego ostatnie starty pokazują, że na najważniejszą część sezonu trafił z formą niemal idealnie.

Stigger o szerokość opony

Równie ciasno było w rywalizacji kobiet. Laura Stigger i Evie Richards zakończyły dziesięć okrążeń z identycznym czasem 20:50. O złocie zdecydowały ostatnie metry. Richards pierwsza rozpoczęła sprint po wyjściu z ostatniego zakrętu, ale Austriaczka zdołała ją dogonić i rzuciła rower na linię mety. To wystarczyło do zdobycia mistrzostwa świata.

Trzecia Sina Frei straciła zaledwie sekundę, podobnie jak czwarta Jenny Rissveds. Nicole Koller była piąta ze stratą dwóch sekund. Przy tak małych różnicach praktycznie cały wyścig rozstrzygnął się na ostatnim okrążeniu.

W kategoriach U23 obie tęczowe koszulki pojechały do Szwajcarii i – co ciekawe – do tej samej rodziny. Monique Halter wygrała rywalizację kobiet, a później jej brat Nicolas Halter został mistrzem świata mężczyzn. Również w obu tych wyścigach o złocie decydował finisz.

Polacy w Val di Sole

W czwartkowym XCC wystartowała czwórka reprezentantów Polski. W elicie mężczyzn Krzysztof Łukasik zajął 42. miejsce, tracąc do Boichisa 1:12. Gabriela Wojtyła została sklasyfikowana na 28. miejscu w elicie kobiet. W U23 Maciej Jarosławski ukończył wyścig na 19. pozycji ze stratą 30 sekund do Nicolasa Haltera. W rywalizacji kobiet U23 startowała Natalia Grzegorzewska.

Biało-czerwoni pojawili się na trasie także wcześniej. W środowych mistrzostwach świata E-MTB Patrycja Jeziorska zajęła siódme miejsce, a Marcin Motyka był dziewiąty. W czwartkowym XCO juniorów Antonina Kucharska ukończyła rywalizację na 27. pozycji, natomiast Kacper Mizuro był 73.

W niedzielę zupełnie inny wyścig

Tęczowa koszulka XCC jest dla Boichisa największym sukcesem w elicie, ale już w niedzielę Francuz dostanie szansę na drugą. Tym razem nie będzie to dwudziestominutowa walka na krótkiej pętli, lecz pełny wyścig XCO na trasie o długości 3,5 kilometra i 155 metrach przewyższenia na okrążeniu.

W niedzielnym XCO do grona rywali Boichisa dołączą nazwiska, których w czwartkowym short tracku zabrakło. Mathieu van der Poel przyjechał do Val di Sole po drugie miejsce w Les Gets i nadal poluje na pierwsze w karierze mistrzostwo świata MTB. Tęczowe koszulki zdobywał już na szosie, w przełajach i gravelu, ale tej jednej wciąż mu brakuje.

Do walki dołącza również Tom Pidcock. Brytyjczyk został dopisany do obsady mistrzostw świata i przyjedzie jako dwukrotny mistrz olimpijski oraz mistrz świata XCO z 2023 roku. W jedynym tegorocznym starcie w Pucharze Świata XCO wygrał w Novym Měście, więc trudno traktować go jako zawodnika, który pojawia się w Val di Sole wyłącznie po to, żeby sprawdzić nogę.

Na tym lista się nie kończy. Jest lider Pucharu Świata Luca Martin, dwukrotny i aktualny mistrz świata Alan Hatherly, Simone Avondetto, Victor Koretzky czy Martín Vidaurre. Po ostatnich wynikach nazwisko Boichisa trzeba jednak postawić w tym gronie bardzo wysoko. Jeszcze kilka dni temu najgłośniejsze pytanie przed Val di Sole brzmiało: czy Van der Poel wreszcie zdobędzie brakującą tęczową koszulkę? Po Les Gets i czwartkowym XCC pojawiło się drugie: czy ktoś zdoła zatrzymać Adriena Boichisa?

Niedzielne XCO elity mężczyzn zakończy mistrzostwa świata w Val di Sole.

Foto: Specialized / Micha Cerveny Photo


o autorze

Paweł Waloszczyk

Twórca portalu, absolwent Politechniki Śląskiej który zamiast pisać o tym co zrobić by sprzęt rowerowy był lepszy, co robił przez ostatnie lata, postanowił sam się za to zabrać. Pasjonat nowych technologii i materiałów. 

Powiązane posty


komentarze

Powiązane treści

WiadomościWszystkie

kontakt

velonews.pl
  • ,
  • redakcja(USUŃ)@(USUŃ)velonews(USUŃ).pl