Grad, wiatr i wielkie emocje. Łaciate Mazury MTB w ekstremalnej odsłonie
To nie były warunki dla każdego. Zimno, porywisty wiatr i momentami padający grad zamieniły tegoroczną edycję Łaciate Mazury MTB w prawdziwy test charakteru. Mimo kapryśnej aury, na starcie w niedzielę, 26 kwietnia w Iława stanęło blisko 200 zawodników. Ci, którzy zdecydowali się ruszyć na trasę, wiedzieli jedno - tego dnia liczy się nie tylko forma, ale i determinacja.
Rywalizacja w kategorii EXPERT od początku była bezkompromisowa. Wśród mężczyzn najszybszy okazał się Kamil Kuszmider (PEGO.cc iFON), który świetnie odnalazł się w trudnych warunkach i zwyciężył z czasem 2:36:54. Drugie miejsce zajął Krzysztof Kindrasz, a trzeci był Piotr Panek (Team Pan-Bike). W rywalizacji kobiet triumfowała Anna Rząsowska (ROWERY DUDA TEAM), która mimo silnego wiatru utrzymała równe tempo przez cały wyścig. Za nią finiszowały Anna Lingo-Napiwodzka (MICHELIN ALDO TEAM) oraz Barbara Panek (Team Pan-Bike).
Nie mniej emocji dostarczyły pozostałe kategorie. W wyścigu gravelowym zwyciężył Marcin Wasążnik (KK JR Cycling Team Baboszewo). W kategorii HOBBY doszło do jednej z największych niespodzianek dnia – wśród mężczyzn triumfował Dominik Ratajczak (EliteCore Track Team), szosowy mistrz świata juniorów, co tylko podkreśla rangę i rosnący prestiż mazurskiego cyklu. W rywalizacji kobiet zwyciężyła Urszula Wysocka-Kniażewska (Warmińskie Dziki).

Na dystansie „Wielka Stówka” najlepszy był Artur Klink, udowadniając, że nawet ekstremalne warunki nie są w stanie zatrzymać najbardziej wytrwałych. W rywalizacji Toyota Olsztyn FUN Race, gdzie liczyła się dobra zabawa, zwyciężyli Jan Młodawski (UKS TRS Susz) oraz Iwona Gawryś.
Trasa w takich warunkach pokazała swoje drugie, znacznie bardziej wymagające oblicze a otwarte przestrzenie wystawiały zawodników na silne podmuchy wiatru. Grad i niska temperatura sprawiały, że każdy kilometr był walką nie tylko z rywalami, ale i z własnymi słabościami. To właśnie w takich momentach rodzą się prawdziwe sportowe historie.
Trasa została zaprojektowana tak, by oddać charakter regionu: szybka, dynamiczna, wzdłuż małych iławskich leśnych jezior. Typowy, mazurski teren polodowcowy – pofałdowane brzegi jezior, sporo przewyższeń. Do tego trochę sekcji technicznych - mówi Arkadiusz Cała, organizator cyklu. - Jedną z największych atrakcji był przejazd po kładce pieszej na Jezioro Radomno, który dla wielu zawodników okazał się zarówno widowiskowy, jak i wymagający technicznie.

Mimo trudnej pogody, mazurskie krajobrazy nie straciły swojego uroku. Tereny Nadleśnictwa Iława w surowej, wiosennej odsłonie pokazały dzikie piękno regionu – przestrzeń, naturę i nieprzewidywalność, która przyciąga miłośników aktywnego wypoczynku.
Na mecie czekała nagroda nie tylko w postaci wyników, ale i satysfakcji z ukończenia jednego z najtrudniejszych wyścigów w historii cyklu. Kibice, mimo niesprzyjającej pogody, dopingowali zawodników, a organizatorzy zadbali o bezpieczeństwo i sprawny przebieg imprezy.
Kolarze nie będą jednak długo odpoczywać. Już 10 maja rywalizacja przeniesie się do Ryn, gdzie odbędzie się Łaciate Mazury MTB Etap 2 - Wyścig o Jelenie Rogi. Organizatorzy zapraszają wszystkich miłośników dwóch kółek na kolejną dawkę sportowych emocji w sercu Mazur - zarówno tych, którzy walczą o podium, jak i tych, którzy chcą po prostu przeżyć niezapomnianą kolarską przygodę.
Więcej informacji oraz zapisy na stronie: www.mazurymtb.pl.

komentarze