Najważniejsze grawitacyjne wydarzenia tygodnia i nadchodzące ściganki

Enduro World Series

Jedno z ważniejszych wydarzeń w świecie Enduro powoli chyli się ku końcowi, 2022 Enduro World Series rozpoczyna się dokładnie tam, gdzie zakończył się poprzedni sezon - na kultowych trasach w Tweed Valley. Drugi rok z rzędu seria powróci na uświęcone szlaki Innerleithen, aby wystawić zawodników na próbę na jednych z najbardziej lubianych szlaków w kraju.

Dla przypomnienia i dla niewtajemniczonych słynne EWS to seria wyścigów Enduro, które rozgrywają się na całym świecie. W zawodach biorą udział elitarni zawodnicy, którzy rywalizują na najtrudniejszych, najbardziej wymagających fizycznie i technicznie trasach w ramach globalnej serii zawodów. Na każdy z etapów składają się z co najmniej 4 odcinki specjalne (OS), a także ograniczone czasowo neutralne etapy przejściowe lub łączniki.

Pierwsza runda w większości już za nami, zawody zaczęły się w czwartek 2 czerwca i będą trwać do dnia dzisiejszego (05.06).

Runda otwierająca sezon startowy, jest chyba jedną z bardziej emocjonujących, między innymi, że niesie ze sobą dodatkową presję zawodników zmagającymi się z nowymi zespołami, sprzętami i ogromnym oczekiwaniom fanów, którzy czekali siedem długich miesięcy, aby zobaczyć swoich bohaterów w akcji.

Na pewno warto zwrócić uwagę na zeszłoroczną zwyciężczynię Bex Baraona (Yeti / FOX Factory Race Team), która i w ten weekend znów jest faworytką. By zawalczyć o pierwsze miejsce chętne będą także, Katy Winton (GT Factory Racing), Melanie Pugin (BH Factory Racing), dwukrotna mistrzyni Isabeau Courdurier (Lapierre Zipp Collective) i zawsze chętna na podium Morgane Charre (Pivot Factory Racing).

W rywalizacji mężczyzn do gry wraca ubiegłoroczny mistrz Jack Moir (Canyon Collective) po operacji barku przeprowadzonej poza sezonem. Zwrócić uwagę warto na zawodnika Richie Rude (Yeti/Fox Racing Team), który będzie chciał odegrać się po tym, jak na pierwszym etapie wyścigu w zeszłym roku został zdyskwalifikowany, co zakończyło jego kampanię mistrzowską. Kolejny ciekawy zawodnik, jednocześnie mój faworyt kanadyjczyk Jesse Melamed (Yeti/Fox Racing Team) w zeszłym roku czterokrotnie stawał na podium, ale nie udało mu się wygrać, może ten rok przyniesie więcej szczęścia !

Do tej pory odbyły się zawody z serii EWS-E, czyli jak sama nazwa podpowiada w użyciu były rowery elektryczne oraz EWS100, EWS80. Wisienką na torcie są zmagania zawodników Pros, które odbędą się już dziś. 

Zawodnicy mają do pokonania 5 różnych OSów.  Dla chcących śledzić zmagania warto zajrzeć na stronkę z wynikami na żywo. Obowiązkowo trzymamy kciuki za Sławka Łukasika!!

Jako smaczek dorzucam też, wideo sesji treningowej na EWS.  

Puchar Świata

Kolejnym zagranicznym wydarzeniem, które naprawdę warto śledzić jest podwójny puchar świata w epickim Leogang

W Saalfelden w dniach 10-12 czerwca rywalizacja będzie się toczyć w dyscyplinach cross country i downhill, a austriackie miasteczko na kilka dni stanie się miejscem przepełnionym rywalizacją, najlepszymi zawodnikami świata i zapewne niezliczoną ilością emocji i kibiców różnej maści.  

Zawody DH odbędą się na trasie Speedster, najbardziej wymagającej linii pod względem techniki jazdy, stromych i trudnych technicznie odcinków, ciasnych zakrętów a także szybkich fragmentów i odcinków najeżonych kamieniami i korzeniami. 

Jedną z perełek wśród kobiet jaką należy śledzić będzie austriaczka Valentina ”Vali” Höll, która Leogang zna jak własną kieszeń. Młoda utalentowana zawodniczka z wieloma tytułami ma jednak rachunki do wyrównania, po tym jak w 2020 i 2021 roku wcześniejsze wypadki uniemożliwiły jej zwycięstwo w Austrii.      

Jednak Puchar Świata w Saalfelden Leogang to nie tylko ściganie się i ekstremalne zjazdy. To jednocześnie wielkie święto, imprezowa atmosfera, bogata strefa EXPO mnóstwo ludzi, wydarzeń i atrakcji dla kibiców.  

Wszystkim zainteresowanym polecam śledzić relację z zawodów na Red Bull TV tutaj

Na wszelki wypadek ustawić przypominajkę, by nic nie pominąć ;)

Polskie Fest Series

Hitem tego tygodnia jest z pewnością Polski Fest Series organizowany przez Szymona Godźka.
Olbrzymie loty i najlepsi riderzy z całego świata zebrani w jednym miejscu. Tak, mamy to w domu!   

Imprezy z cyklu Fest Series mają tą charakterystyczną cechę, że info o nich pojawia się nagle i bez żadnego wyprzedzenia czasowego. Tak było i tym razem, informacja o polskiej edycji pojawiła się w mediach w czwartek 2 czerwca, jazdy w teorii trwały już od środy, natomiast część przeznaczona bardziej pod publikę ma miejsce w weekend 4-5 czerwca w Kudowie- Zdroju

Na miejsce zjechali się najlepsi freeriderzy z całego świata. Nico Vink z ekipą, jest Veronica Sandler z ziomami z Wielkiej Brytanii nawet zawodnicy z odległej Nowej Zelandii. Impreza ma luźny charakter w formie jamu. Nie ma ogólnych zawodów z rywalizacją i nagrodami. Cała akcja ma na celu dobrą zabawę i jazdy na jednych z większych hop na świecie. W niedzielę odbywa się dzień publiczny, by przybliżyć formę big air szerszej publiczności. Każdy będzie mógł przyjechać na miejsce i zostać na sesje na hopach oraz koncert. Wstęp w pełni darmowy. Jazdy jednak przeznaczone są tylko dla profesjonalostów, wielkość hop, przeloty, prędkość na najazdach nie są dedykowane “zwykłym śmiertelnikom”. Doświadczenie ridera musi być naprawdę bardzo wysokie, by naturalnie nie zrobić sobie tutaj krzywdy, a przy takiej trasie nie trudno o porządną glebę czy niedolot.

Nadchodzące zawody

Skoro już jesteśmy na ziemi Polskiej w kalendarz warto zapisać dwa nadchodzące wydarzenia. LSD w Mosornym Groniu oraz Doka Downhill City Tour w Krynicy-Zdrój.

LSD - Local Series of Downhill swoją pierwszą edycją zagości w Zawoi na Mosornym Groniu. Jak co roku jedna edycja to zjazd bez łańcucha, więc jeśli ceny producentów napędu was przerażają, możecie nie szukać wymówek od startu w zawodach, ponieważ na tej edycji nie będzie wam on potrzebny. Trasa przeszła drobne modyfikacje, które dodadzą jej płynności i pewnie kilku niespodzianek, ale o tym dowiemy się za tydzień. Każdy trudniejszy element posiada objazd, więc każdy powinien dać sobie radę, a przy zjeździe chainless dobra zabawa i nabycie nowych skilli jest gwarantowana. Jeśli macie wolny weekend do zagospodarowania wbijajcie na zawody ! 

Standardowo sobota - luźne jazdki i treningi, niedziela - ściganie, do tego super atmosfera i miejmy nadzieje jeszcze lepsza pogoda. 

Więcej info i link do zapisów znajdziemy tutaj na stronie organizatora.

Kolejna ciekawa impreza to Doka Downhill City Tour, która odbędzie się w otoczonej górami Krynicy-Zdrój w dniach 18-19 czerwca.

Jest to połączenie stromej, górskiej trasy zjazdowej z elementami urbanistycznymi miasta. Tu nie ma miejsca na nudę! Trasa w porównaniu do zeszłego roku została wzbogacona o nowe elementy, skoki adrenaliny i banan na twarzy gwarantowane. Większość trasy ma swój przebieg w lesie, natomiast ostatnie metry ściganki odbywają się na terenie miejskim. Końcówka trasy to zjazd długimi schodami, z których wylatujemy na finałową skocznię.  Osobom, którym mało będzie rowerowych wrażeń na pewno ucieszy informacja, że podczas weekendu odbędą się także zawody na modułowym Pumptracku.

Zawody zarówno jak Local Series of Downhill wchodzą w cykl National Downhill League, także warto się postarać by wypaść lepiej niż dobrze w generalce.

Więcej info znajdziemy na stronie organizatora tutaj.


o autorze

Informacja Prasowa

komentarze

WiadomościWszystkie

kontakt

velonews.pl
  • ,
  • redakcja(USUŃ)@(USUŃ)velonews(USUŃ).pl