Bike Atelier MTB Maraton Gliwice - kobiecym okiem

„Finisherzy startów” - tak zostali nazwani przez organizatorów zawodnicy, którzy ścigali się przez 6 etapów tegorocznego Bike Atelier MTB Maraton 2016 r.

Za nami szósty w cyklu, a zarazem ostatni start zawodników w Bike Atelier MTB Maraton. Zawody odbyły się w niedzielę, 18 września 2016 r. w Gliwicach. Zawodnicy pierwszy raz gościli w tym miejscu. We wcześniejszym cyklu Bike Ateleir MTB Maraton na liście miast, w których ścigali się zawodnicy, nie było Gliwic. Tym razem Gliwice udostępniły swoje tereny. Cóż tutaj czekało na zawodników? Były dwa dystanse, na których odbywała się rywalizacja. Dystans Pro - czyli najdłuższy, przeznaczony dla wytrwalszych zawodników, liczył sobie 72,5 km, natomiast profil trasy miał 392 m przewyższeń. Dystans Hobby to 33 km i 175 m przewyższeń. Nie zabrakło też zawodów dla najmłodszych i ich opiekunów. Organizatorzy układając trasę ostatniego wyścigu wydłużyli odległości na obu dystansach Pro i Hobby. Zapewnili trasę z fragmentami o charakterze interwałowym, skupiającą serie niedużych podjazdów i zjazdów w warunkach leśnych, z fragmentami singli, wąskich przejazdów z kilkoma przejazdami przez kładki, oraz krętymi ścieżynkami przez las. Oprócz warunków leśnych trasa przebiegła również wzdłuż autostrady A1, a także miała momenty długich prostych odcinków na polnych drogach, gdzie śmiało można było poćwiczyć po prostu swoją kadencję. W tych warunkach było aż 19 km wspólnego ścigania dla obu dystansów do momentu rozjazdu. Następnie na zawodników Pro czekał jeszcze przejazd przez zamkniętą - nieużywaną linię kolejową. Wszystkim startującym tym razem pomogła pogoda, ponieważ sobotni deszcz ubił piaszczyste fragmenty trasy, co sprawiło, że nie było widać za nami tumanów suchego, nie dającego oddychać kurzu, a trwająca mżawka dała idealną temperaturę do wysiłku. Jeśli chodzi o osoby, które ścigały się na zawodach w Gliwicach to mieliśmy na trasie członków grupy JBG-2, którzy zdominowali podium. Byli też zawodnicy, którzy brali udział w każdym, bądź prawie każdym wyścigu. Zawody na dystansie Pro zwyciężył Wojciech Halejak z JBG-2, a na dystansie Hobby Dawid Jona z GK Bike Atelier Gliwice.

Co do samego miasteczka zawodów i organizacji trzeba przyznać, że osoby odpowiedzialne za przygotowanie zawodów słuchają uczestników i ich sugestii. Na zawodników odbierających pakiety startowe czekała tym razem miła niespodzianka w postaci możliwości wyboru czy chcą kolejny bidon czy też bardziej im się przyda zapasowa dętka.

Na ostatnim wyścigu w Gliwicach oczywiście panowała przyjazna atmosfera, po sześciu cyklach część zawodników rozpoznawała się, można było słyszeć rozmowy o nowościach ze świata rowerowego, o ich planach na przyszłość. Przed dekoracją organizatorzy zapewnili uczestnikom atrakcje w postaci możliwości zdobycia cennych nagród od sponsorów związanych z branżą rowerową. Oprócz dekoracji zawodników, którzy wygrali zawody w Gliwicach, czekała nas też dekoracja zawodników z klasyfikacji generalnej i podsumowanie wszystkich przejechanych wyścigów.

W tegorocznych zawodach Bike Atelier MTB Maraton 389 km i 3209 m - taki dystans pokonali i na taką wysokość wjechali, tzw. „finiszerzy” na dystansie Pro, a na dystansie Hobby 135 km i 1176 m. Zawodnicy odwiedzili Dąbrowę Górniczą, Tychy, Rybnik, Żarki/Niegową/Janów, Psary i Gliwice. Po wszystkich startach publiczność zapamiętała najlepszych zawodników: Michała Ficka, Mateusza Zonia i Tomasza Dygacza, pomiędzy którymi trwała rywalizacja na dystansie PRO, wśród kobiet były to Joanna Gomuniak, Natalia Kołodziej i Patrycja Wichary. Dystans Hobby to głównie walka pomiędzy Grzegorzem Kubaczką, Adrianem Borutą, Zbigniewem Wyciskiem, a u kobiet: Moniki Grzebinogi, Mireli Łapin i Katarzyny Miętkiewicz.

Czekamy zatem co przyniesie nam nowy sezon, czy będzie nam dane odkrywać jakieś nowe tereny. Należą się słowa pochwały dla frontierów organizacji, czyli Anny Bary i Dariusza Leśniewskiego, którzy stanęli na wysokości zadania. Zapewnili organizację zawodów w regionie Śląska, który jest dobrym terenem do ścigania. Jedno jest pewne, że z zawodów na zawody chętnych przybywało, także pewnie dopiszą i w przyszłym roku. Zatem czekamy.

Zdjęcia: MOSQUIDRON


o autorze

Jarosław Lesisz

Z wykształcenia polonista, z zamiłowania fan dwóch kółek i wszystkiego związanego ze sprzętem rowerowym. Współzałożyciel oraz redaktor kultowego bikepl.com, twórca największego (jak na tamte czasy) forum rowerowego.

Powiązane posty


komentarze

Powiązane treści

kontakt

velonews.pl
  • ,
  • redakcja(USUŃ)@(USUŃ)velonews(USUŃ).pl