Dalsze dzieje nowej drużyny BMX Racingowej

dominika_walach

Po drugie, wraz z drugim menedżerem teamu Januszem Królikowskim podjęliśmy decyzję bycia niezależnym klubowo – może tylko na razie, a może na zawsze, to się jeszcze okaże. 

Pomysł stworzenia teamu do BMX Supercrossu powstał jako element projektu MEKKA, który łączy w sobie tor do UCI BMX Supercrossu + skatepark + "urządzenia" do uprawiania Parkouru + tor do XC. Nowy tor bmx-owy miał być przystosowany – wg pomysłu Remka Oleszkiewicza – do szkolenia grupy "żak", miał mieć specjalną nawierzchnię, w jakiej nie tworzyły by się koleiny, na której można by rozwijać większe prędkości, przez co organizowane na nim zawody były by bardziej widowiskowe. Problemem jest sfinansowanie projektu. W Wielkiej Brytanii wystarczy sporządzić odpowiedni wniosek i jakaś ichnia gmina daje pieniądze. Wszędzie Na Wyspach w ciągu 2 godzin można być na torze BMX Racingowym i średnio za 3 Funty trenować, przez co najmniej 3 godziny pod okiem klubowego trenera. Dodatkowo w cenie jest rower, kask i ochraniacze!  Co do Mekki, to plany i wykonawcy są na stand-by’u. 

Chcesz zainwestować, dzwoń do Prezesa Free Medii, Piotrka Gawłowskiego. To on przygotował biznesplan. To też Piotrek był za skateparkiem – takim, w którym mogli by się miksować deskarze, bmx-iarze, rolkarze i parkourowcy. Chcemy też wspierać deskarzy, bo już niebawem skating też będzie dyscypliną olimpijską. 

Jeszcze nie ma MEKKI, ale jest BMX RACING TEAM i to taki, który nie tylko można będzie wystawiać na supercross, ale na kultowy pump track czy szereg imprez z elementami freestylu i dirt jumpingu. Ze względu na dotychczasowe doświadczenia poszczególnych riderów, Team jest tak wszechstronny, że mieliśmy już propozycję by jakieś najbliższe kalendarzowo motocyklowe superenduro, uatrakcyjnić pokazowym wyścigiem rowerowym na tym samym torze. 
Zapytano też nas czy zrobilibyśmy pokazy freestylu/dirt jumpingu w czasie przerw na wyrównywanie toru żużlowego pomiędzy gonitwami na kolejnej większej imprezie tego typu. Odpowiedni tor byłby skonstruowany wewnątrz toru żużlowego.  Można by też sprowadzić "zwijany" tor do BMX Racingu – mają taki w jednym z klubów BMX Racingowych w Wielkiej Brytanii. Jest to tor na dwoje zawodników, ale z prawdziwą "gate".Jest drużyna, nie ma toru, na jakim można by się tak przygotować, żeby potem dać radę na torze w Ahoy Arena w Rotterdamie. Holendrzy chcą, żeby był taki, jak tor Olimpijski w Pekinie. Brazylijczycy też szykują coś wymagającego więc trzeba się przygotowywać na równie wymagających torach.

Drużyna zamierza nie tylko trenować, ale też pościgać się na lokalnych międzyklubowych zawodach na torach w Manchesterze,  Birmingham i Bristolu, czyli tam, gdzie odbywały się Mistrzostwa Świata. Chcemy też załapać się na jakąś imprezę ogólnokrajową, jak i na międzynarodową. Kusi nas też zapowiedziany tam na wrzesień Pump Track Challange, na który skrzykiwani są riderzy wszystkich dyscyplin kolarskich.Pierwszą "traininng session" na torach w Manchesterze (kryty tor), w Preston, Coppul i Liverpoolu planujemy na Marzec. Chcemy "dostać w kość" zanim porwiemy się na Red Bull Pump Riders.

Tu, apel do Was wszystkich o pomoc. Potencjalni sponsorzy wolą wyrzucać pieniądze w błoto, albo być politycznie poprawnymi sponsorując piłkę nożną. Do "gigantów" nie mamy co startować, bo nie mamy by "dać w łapę", albo, sprawę blokuje ograniczenie PR-owców. Wyobraźcie sobie, że polski Swatch nie wie co to jest BMX Racing. A jeden gościu od zdrowej żywności prosił mnie o wyjaśnienie co ma wspólnego zdrowe odżywianie się z uprawianiem jakiegokolwiek sportu w ogóle. 

Nie tylko ręce opadają. Brakuje też wyobraźni n.p. Ursusowi – z ich Ursus Energy Drinkiem. Cóż, będą go pić tylko polscy twardziele od kombajnów, a mogliby – też czescy-nie-tylko-rolnicy – po naszym zaliczeniu (z logo Ursusa na klacie i puszką Ursusa w Łapie) Red Bull Riders w Pradze czy Nowym Mieście.
Na Olimpiadze chcemy reprezentować Was – każdego Szarego Kowalskiego a nie jakiegoś ciecia (nie obrażając ciecia Kowalskiego), który/a dzięki politycznej poprawności zajmuje się czymś, na czym się nie zna, w instytucji, która powinna …  wiecie co. Słyszeliście co powiedział - dopiero co - dziennikarzowi - Grzegorz Knapp na Ice Racing w Sanoku? Gdyby była kasa to Polacy byliby Mistrzami  Świata, a na szkolenia jeździli by do najlepszych w tej dyscyplinie – do Rosji. Taddy Błażusiak  przygotowywał się poza Polską! My też tak będziemy robić. I to nie dzięki Ministerstwu Sportu i Turystyki będziecie dopingować nam na Mistrzostwach Świata i na Olimpiadzie, ale dzięki samym sobie, Rodacy.

Zechciejcie nas wspomóc. Każda złotówka będzie dobrze wydana. Kontaktujcie się w tej sprawie na niżej podany adres e-mail i nr.telefonów. 
A jaka nasza TV pokazała BMX na Olimpiadzie 2012?Olewamy ich bo będziemy w relacjach globalnych.Tu, co do globalnych relacji, to zakumplowaliśmy się z Pete Dylewskim, komentatorem takich eventów jak MŚ i Supercross na Olimpiadach. "Jego" BMX RACING GROUP objęła nas programem GRASS ROOTS PROGRAM (jedno ‘m’ bo to US.English). Pomagają już nam też Vitargo i Diamondback. Polbike - polski dystrybutor tej marki przekaże nam po cenach fabrycznych ramy Reactor Pro. Może ktoś z was dorzuci się z osprzętem? A u Pete'a Dylewskiego z L.A. mamy wielkie rabaty na ramy Chase’a.

brg

Właśnie tak wolę wykorzystywać mój angielski niż dygać na jakiejś uczelni, że mnie wyleją za oblanie jakiegoś tępaka.Na pewnym Wydziale Filologii oblałem dwie nie-chodzące-na-zajęcia "lale". Dziekan rozkazał mi przeprawić w ich indeksach i w protokołach te "2", na ‘4’, że niby pomyłka. A jak nie to "na pysk". Ponieważ miałem dość tego "buraka" przeprawiłem wszystkim – co-tam-mieli na "5". I .. na pysk mnie. Wielki Prof. F. Dyrektor Instytutu Anglistyki w tej nie-fabryce-gwoździ (który chwilę potem został sam wywalony z innej uczelni – za bycie agentem dawnych służb) - na każdym zebraniu kadry akademickiej mówił, że to nie fabryka gwoździ, że trzeba trzymać poziom, i takie tam. Napisałem mu potem, że jego instytut to jednak fabryka gwoździ i to tępych. Anglicy już realizują swoją Road to Rio, a ja mam swoją – jako nowy full time job.

Grzegorz Gzyl
Team Manager
grzegorz.gzyl@hotmail.com
tel. 881 093 543,  535 093 543


komentarze

WiadomościWszystkie

GalerieWszystkie

kontakt

velonews.pl
  • ,
  • redakcja(USUŃ)@(USUŃ)velonews(USUŃ).pl