Ciekawe że o wygranej może decydować bardzo dokładne zdjęcie.
34 stopnie Celsjusza i ponad 200 km. Może dlatego był to nudny etap.
Pierwsza próba sił górali tego wyścigu.Sprinterzy na chwilę w cieniu.
Nic nie zapowiadało tak dziwnej końcówki etapu.
Dwa dni, dwa zupełnie różne rodzaje ścigania i ten sam Obiszów. W sobotę kolarze rywalizowali na asfaltowych rundach Szosowego Klasyku, dzień...