Vanquish, MIPS, Giro aero - szosowy diabeł w teście .

Rynek kasków sam ewoluował w tym kierunku. Siłą rzeczy, w połączeniu z nowymi metodami treningowymi, nowinkami technicznymi w sprzęcie, segment szosowych kasków pofrunął w kierunku aerodynamiki. Jedyne co nas dziwiło, to dlaczego stało się to tak późno. Od kilku sezonów każda licząca się na rynku marka wypuszcza ze swoich fabryk opływowe, przykuwające oko cacuszka. Jednym z prekursorów  była marka Giro. Kolejny model z tej stajni, Giro Vanquish dokłada do wypracowanych już wcześniej sprawdzonych rozwiązań kolejne nowinki, które ucieszą użytkownika i usprawnią szybką, bezpieczna jazdę.

Bezpieczeństwo

To pierwszy punkt, który jest podstawowym kryterium podczas projektowania kasku. Vanquish przygotowany został zgodnie ze wszystkimi normami EN 1078. Co to oznacza? EN 1078 określa wymagania i metody badań dla kasków rowerowych. Obejmuje on konstrukcję kasku, w tym pole widzenia, właściwości pochłaniania wstrząsów, właściwości układu retencyjnego, w tym pasek podbródka i elementy mocujące, a także oznakowanie i informacje. Powinniśmy być zatem nieco bardziej spokojni w przypadku upadku, czy kolizji. Nasz test nie obejmuje niestety najeżdżania głową w ścianę, mimo że i takie myśli przechodziły przez głowę. Kolejnym punktem mającym za zadanie chronić naszą głowę jest system MIPS.

Konstrukcja systemu zbudowana wewnątrz kasku jest niejako oddzielona od skorupy zewnętrznej, pracując płynnie wewnątrz wraz z głową. Jej zadaniem jest płynne przenoszenie gwałtownego ruchu podczas uderzenia o podłoże i ochronę zarówno czaszki jak i mózgu przed wstrząsem i urazem. Mówiąc jeszcze prościej, to dodatkowe pasy bezpieczeństwa dla naszej głowy. Co ciekawe, Giro skonstruowało jednolite połączenie systemu MIPS z regulacją obwodu głowy pokrętłem , co bardzo usprawnia codzienne użytkowanie i wpływa na obniżenie wagi całego zestawu. Trzecim ważnym elementem bezpieczeństwa jest dwuwarstwowa budowa ścianek pochłaniających wstrząs. Pierwsza warstwa, dużo twardsza o drobniejszym uziarnieniu ma za zadanie chronić od zewnątrz przed inwazją twardego podłoża, czy przedmiotów. Warstwa wewnętrzna o większym uziarnieniu i większych polach pustych, jest bardziej "plastyczna" i  chroni kości czaszki przed kontaktem z przeszkodą i twardą skorupą zewnętrzną. System regulacji obwodu głowy  wraz z bardzo małym ale poręcznym pokrętłem do zaciskania opaski jest w wydaniu bardzo minimalistycznym, jednak trzyma pewnie i wygodnie. Wkładki dystansowe z materiału są cienkie, ale miękkie i przyjemne w kontakcie ze skórą głowy, dobrze wchłaniają również pot. Tradycyjnie można je odpiąć i wyprać w dowolnej chwili.

Szyba

W naszym teście ten element zebrał najwięcej pochwał. Musimy przyznać że producent postawił sobie ambitny cel związany z szybą i widocznością. I niemal w 100% się to udało. Wyłapaliśmy jednak małe ale, które być może nie każdy uzna za niedogodność. Odcień szyby przysłanej do testów w kolorze brunatno różowym sprawia wrażenie bardzo naturalnego i przyjaznego dla oka. Pierwsza jazda testowa zupełnie przypadkiem odbywała się późnym popołudniem i wieczorem przy niemal zupełnej ciemności w końcowej fazie. Nasze zdumienie z upływem czasu rosło proporcjonalnie do zapadającej ciemności. Mimo swojego przyciemnienia szyba nie ograniczała widoczności i pozwalała na swobodna jazdę przy "szarówce" oraz przy oświetleniu podczas ciemności. To mało spotykana cecha w takich produktach. W słoneczny dzień szyba pozostaje niezauważona i nie zmusza oczu do żadnego wysiłku podczas jazdy pod słońce. Optykę szyby sygnuje logo ZEISS, co automatycznie kojarzy nam się z profesjonalną optyką, a to duża rekomendacja. Nie mamy jednak informacji o szczegółach fuzji tych dwóch marek.

 Konstrukcja szkieletu szyby zapewnia dużą trwałość i solidność połączenia z kaskiem, jednak kosztem minimalnego podniesienia wagi całego produktu. Górna krawędź z tworzywa wyposażona jest w punktowo zamocowane magnesy które płynnie łącza się w pary z bliźniakami zatopionymi pod skorupą kasku. Magnesy umiejscowione w samym kasku są zupełnie niewidoczne i używanie kasku bez szyby nie demoluje designu. Boczne części szyby wzmacniające całą konstrukcję są odpowiedzialne za większą stabilność podczas mocowania jak i samej jazdy. Wyposażone również w specjalnie zaprojektowany kanał wentylacyjny pomagający utrzymać przyjazny "mikroklimat" pomiędzy szybą a twarzą. I w tym właśnie miejscu dopatrzyliśmy się małego "ale". Boczna konstrukcja z tworzywa w sporym stopniu ogranicza pole widzenia podczas oglądania sie do tyłu podczas jazdy. Zawodnik często uciekający będzie musiał robić to teraz w ciemno, lub nieco bardziej poćwiczyć odcinek szyjny podczas zimowych przygotowań do sezonu. W przypadku triatlonu i jazdy na czas problem nie powinien istnieć. 

Wentylacja o której wspominaliśmy wcześniej działa pod szybą bez zarzutu, podłużne otwory tuż pod górą krawędzią szyby oraz boczne odprowadzenia powietrza nie pozwalają na parowanie szyby i łagodnie wentylują ukrytą pod szybą twarz. Całość jest bardzo elastyczna i zarazem dobrze chroniona tworzywem na krawędziach w newralgicznych punktach. Oczywiście standardem już jest, że szybę podczas jazdy, lub na postoju można założyć w górnej części kasku w odwrotnym kierunku i jechać bezpiecznie, zachowując nadal sporą aerodynamikę całości. Tutaj również producent przygotował magnesy w odpowiednich miejscach kasku, by mocowanie było stabilne.

Wentylacja

Za ten element odpowiada dziesięć otworów. Cztery w czołowej części, cztery w tylnej i dwa nad potylicą. Wewnątrz wyraźnie zaznaczone kanały kierunkowe wymuszające określony tor lotu powietrza nie pozwalają na zbędne zawirowania i skutecznie chłodzą naszą głowę podczas myślenia przy obieraniu taktyki tuż przed metą wyścigu. W zależnosci od stopnia nachylenia głowy pozostałe dwa otwory tuż nad potylicą uruchamiają dodatkowy odpływ powietrza wewnątrz kasku. Powierzchnia boczna jest pozbawiona zupełnie otworów, co spowodowane jest staraniami o jak najlepszą aerodynamikę całości. System MIPS, jako oddzielna konstrukcja również przygotowany jest pod kątem właściwej wentylacji. Zarówno wkładki amortyzujące, które mocowane są na zewnątrz konstrukcji i przylegają do głowy, jak i same pasy z tworzywa, bardzo gęsto nawiercane pomagają w utrzymaniu odpowiedniej wentylacji samej skóry i włosów. Nie było podczas jazdy w kasku absolutnie żadnych problemów związanych z tym tematem, jednak nie udało nam się też przetestować kasku w temperaturze powyżej 30 stopni Celsjusza. Tylna część kasku przypadnie do gustu fanom Gwiezdnych Wojen. Lord Wader byłby dumny.

Waga kompletnego kasku oscyluje w granicach 360 g, co jest bardzo dobrym wynikiem przy tak solidnym wykonaniu i wykończeniu detalami. Owszem, zdarzały nam się testy nieco lżejszych kasków aero, jednak tam obcinanie wagi odbywało się już niestety kosztem tego właśnie wykończenia i trwałości produktu.

Design jest  dość mocno futurystyczny, zwłaszcza w tylnej części kasku. Dwa duże wyloty powietrza robią na rywalach z tyłu spore wrażenie. Bok również w swojej krzywej łagodnej linii z wyraźnie zaznaczonym bocznym wylotem powietrza i szybą zintegrowaną z kaskiem może się podobać nawet ludziom nie związanym bezpośrednio z szosowym rowerem. Kilka wersji kolorystycznych jakie oferuje Giro pozwala dodatkowo zaszaleć przy wyborze. I mimo że cenią nieco odstrasza, uważamy że jest wart swojej ceny, przy tak dużym zaawansowaniu technologicznym i jakości wykończenia. Pamiętajmy w końcu do czego te produkty zostały stworzone.

Podczas kilkuset kilometrów przejechanych wraz z Vanquishem nie napotkaliśmy większych problemów z jego użytkowaniem, samo zakładanie i ściąganie z głowy, nawet z zamontowaną docelowo szybą nie sprawiało żadnego kłopotu. Obrót szyby i dokowanie jej w górnej części kasku podczas jazdy wymagają pewnej wprawy, jednak po pewnym czasie zapamiętuje się i ruchy i miejsce docelowe. Same magnesy nieco intuicyjnie naprowadzają stelaż na właściwe miejsce. Trwałość ozdobnej powłoki ochronnej na powierzchni kasku pozwala przypuszczać że nie będzie to hełm wojenny i trzeba o niego nieco bardziej zadbać podczas transportu i przechowywania. Jednak nie jest to "odpadający lakier", po prostu podatność na zarysowania. Jazdę wyścigową może w pewnym stopniu utrudniać wspomniane ograniczenie pola widzenia do tyłu. Regulacja kasku na głowie jest wygodna , płynne i szybkie ustawianie regulacji pionowej nawet podczas szybkiego zjazdu, gdy trzeba szybko poprawić ustawienie- nie sprawia żadnego kłopotu. Podczas jazdy w deszczu woda spływa po powłoce szyby bardzo szybko, jedynym utrudnieniem może być bardzo drobna mżawka i mglista pogoda, podczas której wilgoć potrafi "przykleić" się do szyby i ograniczyć widoczność. Aerodynamika jest ciężka w zwykłych warunkach do testowania, jednak tworzenie kasku również w tunelu aerodynamicznym, jakim dysponuje laboratorium Giro daje nam tą pieczątkę jakości przy prędkości.  Uporczywego szumu od zawirowań powietrza przy prędkościach przekraczających 70-80 km/ h wokół szyby nie odczuwaliśmy, pochylanie głowy w dół i w górę podczas intensywnej jazdy również nie wpływało wyraźnie na pogorszenie właściwości aerodynamicznych kasku. Podczas szybkich zjazdów komfort widoczności przy dużej prędkości jest na wysokim poziomie. Zawirowań powietrza pod szybą nie było, co mogło by mieć wpływ na łzawienie oczu i pogorszenie widoczności. 

OCENA

Jakość wykonania - 5

Bezpieczeństwo - 5

Design - 4,5

Cena - 3,5

Dystrybutor w Polsce:    http://amppolska.pl/


o autorze

Piotr Szafraniec

Nieuleczalnie chorujący od ponad 20 lat na pasję do roweru. Próbował uciec od swojej choroby łowiąc olbrzymie dorsze na kole podbiegunowym, jednak przegrał tą walkę i zaraża teraz swoim ADHD na szosowych zjazdach. Dzieli się...

Powiązane posty


komentarze

Powiązane treści

kontakt

velonews.pl
  • 34-300 Żywiec, Folwark 21/25
  • redakcja(USUŃ)@(USUŃ)velonews(USUŃ).pl