Giro Aspect- stylówa w naszym teście.

Stylowe pudełko z firmowym dużym logo, a w środku stonowane kolory, bez krzykliwego wizerunku. Giro Aspect potrafi się podobać ze swoim połączeniem eleganckiej stylówy szosowej i wyraźnej linii nacechowanej aerodynamicznym zamysłem. Szerokie pasy ciągnące się wzdłuż całej głowy wydają się być kolejnym trendem który producenci będą promowali w przyszłym sezonie. Nam bardzo się ten trend podoba i to jest pierwsza pozytywna uwaga podczas kilkutygodniowego testu tego kasku. Ale do rzeczy...

Bezpieczeństwo

Wszystkie kaski dopuszczone do sprzedaży muszą przejść swoją drogę przez  testy pod kątem bezpieczeństwa użytkownika. Normy wyznaczone dla tego typu produktów zazwyczaj sygnowane są oznaczeniem EN 1078. Wewnątrz skorupy kasku znajdziecie również to oznaczenie, co daje pewność jakości produktu podczas korzystania z jego ochronnych barier. Mamy jednak nadzieję, że nikt z was nie będzie musiał korzystać z tej osłony podczas jazdy. Dość ciekawe rozwiązanie znajdziecie również wewnątrz kasku. Promowany w ostatnim czasie jako dodatkowy ochraniacz system MIPS nie jest tutaj zastosowany, jednak połowa tego pomysłu na "pasy bezpieczeństwa" została przeniesiona do konstrukcji. Podwieszona linia pasów biegnąca od czoła do czubka głowy skutecznie dodatkowo amortyzuje podczas starcia z twardą przeszkodą. Odstęp około 1 centymetra daje spore miejsce do gwałtownego ruchu głową podczas uderzenia.

Wentylacja

Liczba otworów wentylujących parującą głowę jest duża. Na ciągu siedmiu pasów wzdłuż linii płynących wzdłuż kasku znajduje się aż 19 otworów  w podłużnej formie, dla zachowania aerodynamiki przepływającego powietrza. Giro postanowiło nieco bardziej popracować nad aerodynamiką również wewnątrz kasku, stąd nad głową znajdziecie podłużne kanały stymulujące właściwy dla zachowania płynności przepływu ciąg powietrza. Nie traci przez to nic wentylacja, system "pół MIPS"nieco rozgranicza kontakt głowy z kaskiem bezpośrednio, co tworzy również mały mikroklimat tuż nad głową przyjazny dla temperatury głowy. Bardzo ciekawym rozwiązaniem wprowadzonym przez Giro jest wymienny daszek czapeczki, który można montować na rzep nad czołem, zarówno dla stylówy, jak i komfortu jazdy w słoneczny, upalny dzień, bez przymusu zakładania czapeczki na głowę. Oczywiście można jeździć również bez niego, wymieniając jedynie wewnętrzne wkładki na czole kasku.

Design

To spory atut tego kasku. Projektanci potrafili połączyć styl agresywnego ridera z eleganckim coffee riderem. Kolorystyka dostępna w tym modelu pozwala na dobranie do różnych wizerunków użytkownika, jego strojów, zaznaczając również jego wyścigowy charakter poprzez tylną część kasku, jak i aerodynamiczne, szerokie pasy. Daszek dodaje co najmniej 200 punktów do stylówy i będzie zapewne nieodzownym towarzyszem wielu treningów. Nas  testowy kask w stonowanym niebieskim kolorze świetnie wkomponował się w kolory jesieni, jednak dla bardziej agresywnego wizerunku można wybrać kolor czerwony jak i czarny mat.

Komfort i ergonomia

Wyściółka wkładek amortyzujących jest bardzo przyjemna dla skóry głowy, jednak mniejsza grubość sprawia że czujemy kask w kontakcie nieco za twardo. Walka o niską wagę, pociągnęła tu za sobą minimalnie obniżony komfort, jednak jest to odczuwalne jedynie na czubku głowy podczas dociskania kasku dłonią. Przednia część amortyzowana jest "pasami" bezpieczeństwa. Zapięcie paska pod brodą w postaci standardu znanego od lat, to klips wpinany dwoma uchwytami. Oczywiście również i ten element jest dużo mniejszy. To jednak akurat wybaczamy producentowi, gdyż jego ergonomia stoi na wysokim poziomie, jest wygodny i czytelny dla palców podczas wpinania i wypinania. 

Prostota i minimalizm. Duży plus również za jakość ochraniacza paska pod brodą, który trzyma w ryzach zbyt długo wystające pasy po wyregulowaniu długości. Czarny delikatny materiał przypominający delikatny zamsz naszpikowany małymi otworami dla wentylacji i zapewne też...wagi. Podobnie do zapięcia, wygląda system regulacji obwodu głowy. Czarne, bardzo wąskie elementy z tworzywa bardzo dobrze dopasowane do głowy, elastycznie układają się na skórze i są sterowane bardzo małym pokrętłem, które intuicyjnie szybko znajdujemy  podczas jazdy na rowerze. Minusem może być zbyt twarda praca regulacji kasku w pionie na głowie, gdzie właśnie te skąpe paski nie potrafią sztywno przenieść naszej siły w zakres regulacji. Dlatego to ustawienie będzie najwygodniejsze podczas postoju. Kask Aspect dając sporą ochronę przed zderzeniem z przeszkodą jest odrobinę szerszy i dłuższy niż u konkurencji, ale to docenią dopiero pechowcy, którym uratuje on zdrowie lub życie w bardziej ekstremalnych sytuacjach. Traci może nieco na wizerunku z powodu rozmiaru, zyskuje na większym bezpieczeństwie. 

Podczas jazd testowych cechował się bardzo dużą wygodą podczas jazdy, widoczność z przodu była na bardzo dobrym poziomie. Paski mocujące i regulujące trzymają się pewnie i nie wędrują po bokach głowy swoimi ścieżkami. Ich wykonanie i prowadzenie gwarantuje stabilność bez uczucia dyskomfortu. Najprzyjemniejszym elementem wydaje się być ochraniacz pod brodą, który w innych markach mocno kuleje. 

Waga kasku oscyluje w granicach 250 g wraz z daszkiem. bez niego spada do 235 g.

Bardzo ciekawa pozycja do rozpatrzenia w przyszłym sezonie zarówno dla amatorów wycieczek, jak i ścigającego się zawodnika. 


Ocena

Jakość wykonania - 4,5

Bezpieczeństwo -

Design - 4,5 

Cena - 4

Dystrybutor w Polsce:    http://amppolska.pl/


o autorze

Piotr Szafraniec

Nieuleczalnie chorujący od ponad 20 lat na pasję do roweru. Próbował uciec od swojej choroby łowiąc olbrzymie dorsze na kole podbiegunowym, jednak przegrał tą walkę i zaraża teraz swoim ADHD na szosowych zjazdach. Dzieli się...

Powiązane posty


komentarze

Powiązane treści

kontakt

velonews.pl
  • 34-300 Żywiec, Folwark 21/25
  • redakcja(USUŃ)@(USUŃ)velonews(USUŃ).pl