Tygu - nowa, polska marka prosto z gór

Gdy tylko Maciek (jeden z założycieli Tygu) zaprosił mnie do polubienia firmowego fanpage, pomyślałem sobie - kolejna marka jakich wiele. Jednak już po odwiedzeniu ich strony internetowej rzucił mi się w oczy profesjonalizm i dbałość o jej detale. Świetne zdjęcia, bogata szata graficzna i czytelny układ strony, co nie jest takie oczywiste przy niektórych sklepach internetowych. Pomyślałem wówczas - jeżeli ciuchy Tygu są takie jak ich strona, fajnie byłoby je mieć w szafie, Nie minął miesiąc i dokładnie tak się stało. Z małym wyjątkiem. Zamiast kuriera gustowny secik dostarczył mi założyciel marki. Krótka pogawędka o celach i założeniach marki i oto co udało mi się wyciągnąć od Maćka:

"TYGU, to nowa Polska marka stworzona przez pasjonatów, zaprojektowana przez rowerzystów dla rowerzystów. Im trudniej tym lepiej- to motto które przyświeca nam przy projektowaniu. Jeśli tylko czujesz to samo co my, za każdym razem będąc w górach na rowerze, to sądzę że będziesz zadowolony z naszych produktów.  Naszych ubrań nie tworzy pion marketingu, nie profilujemy użytkowników...Szukamy w rynku wszystkiego czego brakuje nam - rowerzystom. Oddajemy produkty wysokiej jakości, abyś w pełni mógł się cieszyć przyjemnością z jazdy".

W nasze redakcyjne ręce trafiły dwa zestawy - męski (Rover) oraz damski (Eve). Koszulka Rover Flag oraz spodenki Green tworzą naprawdę gustowny duet. To samo tyczy się spodenek Eve oraz koszulki Eve flower. Pierwsze co rzuca się w oczy to świetnie dobrana grafika. Widać że projektanci grafiki Tygu mocno przyłożyli się do swojej pracy. Nie ma tu żadnych przypadków, wszystkie kolory dobrane jak należy. Dotychczas tego typu produkty zobaczyć mogłem jedynie w zagranicznej prasie, najczęściej z Alpami i topowymi markami w tle. Nie spodziewałem się że w moim rodzinnym mieście ktoś stworzy markę, której produkty wyglądem z powodzeniem będą mógły skutecznie rywalizować ze światowymi liderami branży. Moja ocena dotyczy całej kolekcji, zarówno męskiej jak i damskiej. 

Szybki rzut oka na spodenki: Zarówno męska kolekcja Rover jak i damska Eve oferuje spodenki nadające się do enduro/trail. Ostatnim czasy przed wyścigami XC często spotkać można zawodników objeżdżających trasy w tego typu ciuchach. Na tym polu właśnie widzę Rover-y oraz Eve. 2 kieszenie po lewej i prawej stronie (bardziej widoczne) oraz praktycznie niewidoczne w dolnej części wywietrzniki na suwak zwiększające komfort termiczny w upalne dni. Co do kieszeni - jako że są wykonane z siatki, sugeruję nie wkładać w nie ostrych przedmiotów które szybko i skutecznie mogą się z nią rozprawić. ''Schowek'' na te rzeczy znajdziecie w koszulce Rover ale o tym później... Dwa klipsy oraz elastyczne ściągacze na rzepy odpowiadają za trzymanie się spodenek na biodrach użytkownika. Dzięki nim oraz przy doborze odpowiedniego rozmiaru spodenki możemy idealnie dopasować do ciała. Ich długość jest moim zdaniem optymalna - sięgają do kolan, nie są ani za krótkie ani za długie. Tygu zadbało by kobiety nie czuły się dyskryminowane. Do modelu Eve dodaje dedykowaną wkładkę, mężczyźni niestety w tym przypadku muszą obejść się smakiem...

Odwracając spodenki na ''lewą stronę'' entuzjazm troszkę przygasa. Jako że zazwyczaj jeżdżę w ciuchach xc/szosa, jestem przyzwyczajony do dobrze wykończonych szwów i silikonowych ściągaczy. Tygu ma na tym polu wiele do poprawienia. Wygląd zewnętrzny to jedno, jednak wygoda użytkowania jest równie ważna jak design. Można śmiało zaryzykować stwierdzenie, że nawet ważniejsza. Nic tak nie potrafi zepsuć całodniowej wycieczki jak obcierający skórę źle obszyty zamek. Jako, że marka jest młoda, dajmy jej więc czas na poprawę tego niedociągnięcia. Uwagi te dotyczą tylko spodenek.

Koszulki:

Tym razem to mężczyźni mogą poczuć się docenieni. W męskim modelu przewidziano bowiem jedną, ale za to bardzo pojemną kieszeń która bez problemu pomieści całkiem sporo gadżetów. Szkoda jednak że projektant nie przewidział w niej zamków błyskawicznych. Nietrudno bowiem zgubić telefon lub inną cenną rzecz podczas upadku. Widocznie miejsce na te rzeczy jest w spodenkach (wyposażonych z zamki). Fajna, nowoczesna grafika, zarówno w mojej Flag jak i w pozostałych - White, Green oraz Yellow (po obejrzeniu na stronie www) potwierdza moje przekonanie że chłopaki z Tygu mają nosa do grafiki. Luźny krój idealnie komponuje się ze spodenkami rover i tworzy naprawdę fajny zestaw. Co do użytego materiału - całość wykonana jest w 100% z poliestru, jednak na ramionach i po bokach w celu lepszej wentylacji wszyto siateczkę. Znaczącą różnicą pomiędzy koszulką męską a damską jest długość rękawów. Rover ma typowy krótki rękaw, natomiast w Eve sięga on za łokieć. 

Całości kolekcji dopełniają rękawiczki One dostępne w trzech kolorach. Proste, wygodne bez zbędnego moim zdaniem rzepa. Używałem ich także w XC i myślę że świetnie sprawdzają się w każdej, górskiej dyscyplinie.

Co do rozmiarów - mam 175 cm wzrostu oraz należę do osób szczupłych. Koszulka M, Spodenki L (w razie jakichś luzów dociąga się ściągaczem). Efekt widać na zdjęciach. 

Na koniec to co wszystkich najbardziej interesuje czyli cena. Tu Tygu absolutnie nie ma rywala, no może poza B'Twin-ami z Decathlonu (gorszy design oraz wentylacja). 152,75 zł za męskie Green oraz 161,85 zł za Eve z wkładką to moim zdaniem najlepsza oferta na rynku, bardziej znani konkurenci wyceniani są blisko raz drożej. Za koszulki producent życzy sobie 122,85 zł (męska) oraz 116,35 zł (damska) a rękawiczki 64,35 zł. Są to ceny promocyjne, obowiązujące do końca roku. 

Myślę że połączenie ciekawego wyglądu z super ceną, oraz dość intensywna lecz nieagresywna kampania reklamowa sprawią że najbliższej wiosny Tygu będzie hitem w rowerowej odzieżówce. W przyszłym roku producent nie zamierza stać w miejscu - kolekcja będzie rozwijana o ubrania dziecięce oraz buty SPD enduro. Tygu czuje społeczną odpowiedzialność wsparcia zawodników, możecie więc być pewni że w sezonie 2018 zobaczycie czołowych riderów w ich ciuchach. Trzymajcie więc rękę na pulsie.

Więcej informacji znajdziecie pod  tym linkiem

Fanpage producenta

Oceny:

Wygląd - 5
Wykonanie spodenek - 3
Wykonanie koszulki - 4
Rękawiczki - 5
Cena - 5
Zgodność rozmiarów - 5


o autorze

Małgorzata Mazurek

Powiązane posty


komentarze

Powiązane treści

WiadomościWszystkie

  • Komputerki z GPS od Lezyne

    Lezyne to firma znana przede wszystkim z narzędzi rowerowych, które dość mocno wyróżniają się swoim designem.  Nie są to jednak jedyne...

    Więcej...

WydarzeniaWszystkie

kontakt

velonews.pl
  • 34-300 Żywiec, Folwark 21/25
  • redakcja(USUŃ)@(USUŃ)velonews(USUŃ).pl