​Test wydolnościowy – badanie laboratoryjne vs test terenowy

Do niedawna jedyną możliwością wykonania badań były testy laboratoryjne. Dają one mnóstwo informacji na temat funkcjonowania naszego organizmu. W czasie takiego badania pobierana jest krew i mierzone stężenie mleczanów a na koniec dostajemy pełną analizę danych.

Wraz z nastaniem ery pomiarów mocy, na popularności zyskały również testy terenowe. Do najpopularniejszych i najprostszych do wdrożenia w reżim treningowy jest 20 minutowy test FTP. FTP (ang. Functional Threshold Power) to funkcjonalna moc progowa to moc jaką jesteśmy wstanie utrzymać przez godzinę wysiłku. Na szczęście można ją całkiem dobrze oszacować, wykonując maksymalny wysiłek przez 20 minut i odejmując 5% od uzyskanego wyniku (niestety nie u każdego zawodnika sprawdza się reguła 5%. Czasem jest to 3% a czasem nawet 10% - w zależności od predyspozycji zawodnika).

Jako, że test FTP jest bardziej dostępny, tańszy i szybszy w wykonaniu postanowiliśmy porównać jak jego wyniki mają się do testu laboratoryjnego. Warunki wykonania były podobne. Badania laboratoryjne przeprowadzone zostały w Centrum Diagnostyki Sportowej Diagnostix. Testy robione były o tej samej godzinie, w następny dzień po dniu wolnym. Przerwa pomiędzy badaniami wyniosła 1,5 tygodnia, z powodu konieczności wplecenia testu FTP między inne treningi.

Porównaliśmy testy pod względem kilku rzeczy:

1.       Cena
Będąc w posiadaniu miernika mocy test terenowy nic nie kosztuje, jedyne co potrzebujemy to oprogramowanie które pozwoli nam zarejestrować  czas i średnią moc z 20 minutowego odcinka. Cena testu laboratoryjnego to około 200 - 400zł w zależności od miejsca i metody. Najdroższy i najdokładniejszy jest ten z pomiarem stężenia mleczanu we krwi podczas badania. 

2.       Wykonanie 

Test terenowy wymaga od nas 20 minut wolnego czasu i mało ruchliwego odcinka. Najlepiej w tym sprawdzi się delikatny podjazd, jednak nie każdy posiada taki w okolicy. Z wykonaniem badań w laboratorium jest nieco więcej problemów. W dużych miastach znajdziemy kilka miejsc gdzie z powodzeniem możemy przeprowadzić takie badania, jednak mieszkając w mniejszej miejscowości najprawdopodobniej czeka nas dłuższa wyprawa… Jazda przez 20 minut na maksimum możliwości wymaga zdecydowanie więcej motywacji niż test robiony w laboratorium. W praktyce podczas badania pod dachem najgorsze są ostatnie minuty a podczas testu na szosie ciężko jest cały czas. Nie każdy potrafi znaleźć dość chęci na wykonanie takiego wysiłku.

Wykres testu laboratoryjnego:

oraz terenowego:

3.       Dokładność

A teraz najbardziej nurtujące wszystkich pytanie. Jak wyniki testu laboratoryjnego mają się do takiego w terenie?

Porównanie badań możemy dokonać jedynie wyznaczony próg beztlenowy. Niestety test terenowy nie daje nam zbyt wiele istotnych informacji na temat naszego organizmu. Z pojedynczego testu nie dowiemy się dokładnie nad czym powinniśmy popracować.

Z wyniku testu 20-minutowego odejmujemy 5% procent. W moim wypadku moc na progu FTP wynosi w przybliżeniu 195 W. Biorąc pod uwagę moje predyspozycje do wysiłków wytrzymałościowych można byłoby odjąć nieco mniej. Moc na wyznaczonym progu LT  wynosi 200W, co daje nam różnicę 2,5%. W praktyce podczas jazdy na mocy jest to różnica ciężka do zanotowania, więc dokładność można uznać za całkiem dobrą.

4. Za i przeciw

Oprócz wyznaczenia progu beztlenowego test w laboratorium daje dużo dodatkowych informacji, których nie otrzymamy po zrobieniu testu terenowego.

Są to:

  • maksymalny pułap tlenowy VO2 max – przeliczenie go na kilogramy masy ciała daje współczynnik dobrze określający wydolność sportowca.wentylacja płuc (VE) wskaźnik wymiany 
  • oddechowej podczas wysiłku (RER = VCO2/VO2) - Parametr użyteczny w ocenie stopnia wykorzystania przemian beztlenowych podczas wysiłku określanie poziomu wysiłku (tętno lub moc) optymalnego do spalania tkanki tłuszczowej – ważna sprawa jeżeli zależy nam na zmniejszeniu masy ciała.
  • AT – próg tlenowy powyżej którego wchodzimy w strefę mieszaną
  • Punkt RCP - próg, po którym następuje pobieranie energii tylko i wyłącznie z glikogenu z przemian beztlenowych (bez udziału tłuszczu!). Następuje hiperwentylacja, gwałtowny wzrost stężenia mleczanu we krwi, homeostaza zostaje mocno zaburzona.
  • skład masy ciała
  • tętno przy którym spalana jest maksymalna ilość tłuszczu

Zaletą testu terenowego jest to, że mając miernik mocy możemy go zrobić za darmo i bez zbytniego ingerowania w plan.

Decyzję co do tego jakie wybrać badanie, zostawiamy każdemu z Was. Myślę, że najlepiej zacząć rozważania od zadania sobie pytań „jak poważnie traktuję kolarstwo?” czy też „do jakiego poziomu zaawansowania chcę dojść?”.


o autorze

Małgorzata Mazurek

komentarze

WiadomościWszystkie

kontakt

velonews.pl
  • 34-300 Żywiec, Folwark 21/25
  • redakcja(USUŃ)@(USUŃ)velonews(USUŃ).pl